moze ruchome schody wam tam zainstaluja,ermen pisze:Przy każdym tego rodzaju wypadku na OP, wraca jak bumerang sprawa ograniczenia ruchu turystycznego na tym szlaku, lub przekszatałcenia go na wzór via ferraty. Mimo początkowych obiekcji jestem coraz większym zwolennikiem zmiany ubezpieczeń na Orlej.
Kolejne wypadki w Tatrach
caatoosee pisze:moze ruchome schody wam tam zainstaluja,
Synku, może jednak byś sobie poszukał miejsca gdzie będziesz bardziej zrozumiany. Może www.wspinanie.pl -tamtejsze forum - podszkolisz język, parę razy złoją ci tyłek i może wyrośniesz z tego co obecnie prezentujesz - bo jest niestety żałosne.caatoosee pisze:ermen to co mowisz nie ma sensu ,
Kurcze, tak między nami, pewnie przy takim rozwiązaniu Orla straciłaby swój urok, jednak po głębszym zastanowieniu podpisuję się pod tym co napisał ermenermen pisze:Przy każdym tego rodzaju wypadku na OP, wraca jak bumerang sprawa ograniczenia ruchu turystycznego na tym szlaku, lub przekszatałcenia go na wzór via ferraty. Mimo początkowych obiekcji jestem coraz większym zwolennikiem zmiany ubezpieczeń na Orlej.
Orla to urok miała ostatnio jakieś czterdzieści lat temu gdy nie było kolejek do łańcuchów, na szczycie którgokolwiek Granatu można było zastać góra 5 osób a znaki nie były napaćkane tak gęsto, że aż człowiekowi w oczach miga. Nieprawdopodobne ale jednak prawdziwe. Likwidacja obecnej formuły szlaku może ten błogostan przywrócić.Keczup pisze:Orla straciłaby swój urok
Nie wydaje mi się. Zbyt dużo narwańców bez oswojenia z górami pakuje się od razu na Orlą. Bo "modna". Nie sądzę, że tacy zrezygnowaliby po doprowadzeniu szlaku do stanu pierwotnego. Taka już specyfika tych ludzi, miewałem z podobnymi na nieszczęście styczność. Dla nich górskie fora są obce. To tzw. "przypadkowi" górołazi. Z moich obserwacji jest ich sporo.Janek pisze:Likwidacja obecnej formuły szlaku może ten błogostan przywrócić.
Mniej więcej dwa lata dojrzewała we mnie opinia o konieczności przeprowadzenia zmian na Orlej.
Kiedy padła propozycja (chyba propozycja TPN-u) o zdemontowaniu istniejących łańcuchów i przeprowadzenia szlaku na wzór ferrat potratkowałem to, mówiąc bardzo oględnie, sceptycznie. Ale zmiany musza być dokonane, bo w obecnej formie, przy takim natężeniu ruchu udawanie, że wszystko jest ok przynosi coraz to nowe ofiary.
Jak to sobie wyobrażam?
Jak juz kiedyś na forum pisałem należałoby zamknąc całą Orlą Perć na pewien czas (nawet 2-3 lata) i w tym czasie dokonac pełnej wymiany ubezpieczeń. Nowa droga nie koniecznie musiałaby pokrywac sie w 100% ze starym szlakiem, ale prowadzić w terenie nawet trudniejszym niż obecnie. Pomyślicie, jeśli przy obecnych trudnościach jest tyle ofiar to potem bedzie jeszcze więcej. Wg mnie niekoniecznie.
Otóż wiadomość o zamknięciu szlaku, dokonanych zmianach ubezpieczeń, trasy poprowadzenia a tym samych charakteru drogi na pewno odbiłaby się szerokim echem w mediach. I to należałoby wykorzystać, informując że nowa Orla Perć to nie szlak, ale ubezpieczona droga o charakterze sportowym.
3 lata na informowanie w mediach o postępach prac i przy okazji powtarzanie w kółko "ubezpieczona droga o charakterze sportowym", 3 lata na uświadomienie ludziom konieczności posiadania odpowiedniego sprzętu przy jej przechodzeniu, 3 lata na dokonanie zmian w oznaczeniach na nowo wydawanych mapach, 3 lata na wydrukowanie krótkiej informacji i rozdawanie jej ludziom (np. w formie ulotki dodawanej do biletu wstepu do Parku, nawet jeśli byłoby to ksero na żenująco niskiej klasy papierze).
Jestem przekonany, że to wszystko odniosłoby skutek.
Każdy w Was może mieć odmienne zdanie na ten temat i ma do tego prawo. Jesli jednak pada stwierdzenie "to co mówisz nie ma sensu", bez podawania jakichkolwiek wyjaśnień, to ja tego nie moge zaakceptować. Poważny człowiek w kolejnych zdaniach uzasadnia swoje zdanie i podaje inne propozycje.
Kiedy padła propozycja (chyba propozycja TPN-u) o zdemontowaniu istniejących łańcuchów i przeprowadzenia szlaku na wzór ferrat potratkowałem to, mówiąc bardzo oględnie, sceptycznie. Ale zmiany musza być dokonane, bo w obecnej formie, przy takim natężeniu ruchu udawanie, że wszystko jest ok przynosi coraz to nowe ofiary.
Jak to sobie wyobrażam?
Jak juz kiedyś na forum pisałem należałoby zamknąc całą Orlą Perć na pewien czas (nawet 2-3 lata) i w tym czasie dokonac pełnej wymiany ubezpieczeń. Nowa droga nie koniecznie musiałaby pokrywac sie w 100% ze starym szlakiem, ale prowadzić w terenie nawet trudniejszym niż obecnie. Pomyślicie, jeśli przy obecnych trudnościach jest tyle ofiar to potem bedzie jeszcze więcej. Wg mnie niekoniecznie.
Otóż wiadomość o zamknięciu szlaku, dokonanych zmianach ubezpieczeń, trasy poprowadzenia a tym samych charakteru drogi na pewno odbiłaby się szerokim echem w mediach. I to należałoby wykorzystać, informując że nowa Orla Perć to nie szlak, ale ubezpieczona droga o charakterze sportowym.
3 lata na informowanie w mediach o postępach prac i przy okazji powtarzanie w kółko "ubezpieczona droga o charakterze sportowym", 3 lata na uświadomienie ludziom konieczności posiadania odpowiedniego sprzętu przy jej przechodzeniu, 3 lata na dokonanie zmian w oznaczeniach na nowo wydawanych mapach, 3 lata na wydrukowanie krótkiej informacji i rozdawanie jej ludziom (np. w formie ulotki dodawanej do biletu wstepu do Parku, nawet jeśli byłoby to ksero na żenująco niskiej klasy papierze).
Jestem przekonany, że to wszystko odniosłoby skutek.
Każdy w Was może mieć odmienne zdanie na ten temat i ma do tego prawo. Jesli jednak pada stwierdzenie "to co mówisz nie ma sensu", bez podawania jakichkolwiek wyjaśnień, to ja tego nie moge zaakceptować. Poważny człowiek w kolejnych zdaniach uzasadnia swoje zdanie i podaje inne propozycje.
Wcale się temu nie dziwię skoro odpowiedz nr 2 brzmi:
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża), ograniczy ilość osób na szlaku, będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży będzie stanowić zagrożenie."
Sformułowałbym to inaczej:
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża, karabinki, kask), ograniczy ilość osób na szlaku, będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży, stanie się niedostępna, z powodu zakazu wstępu bez wymaganego sprzętu."
lub nawet:
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża, karabinki, kask), będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży, stanie się niedostępna, z powodu zakazu wstępu na farratę osób nieposiadających wymaganego sprzętu."
"ograniczy ilość osób na szlaku" jest argumentem chyba "za" a nie "przeciw"
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża), ograniczy ilość osób na szlaku, będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży będzie stanowić zagrożenie."
Sformułowałbym to inaczej:
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża, karabinki, kask), ograniczy ilość osób na szlaku, będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży, stanie się niedostępna, z powodu zakazu wstępu bez wymaganego sprzętu."
lub nawet:
"Złym rozwiązaniem, ponieważ zwiększy koszty wycieczki (uprząż, lonża, karabinki, kask), będzie wymagać podstawowych umiejętności taternickich, a dla turystów idących bez uprzęży i lonży, stanie się niedostępna, z powodu zakazu wstępu na farratę osób nieposiadających wymaganego sprzętu."
"ograniczy ilość osób na szlaku" jest argumentem chyba "za" a nie "przeciw"
zakazu wstępu? Nie sądzę,żeby taki pomysł przeszedł. No i po co ten zakaz? To na drogi wspinaczkowe będzie można iść bez sprzętu a na ferratę nie?ermen pisze:stanie się niedostępna, z powodu zakazu wstępu bez wymaganego sprzętu."
Ogólnie to mi już te zakazy na nerwy działają, a najbardziej te zamknięte górskie przejścia między Polską a Słowcją i to słowackie idiotyczne ograniczenie wyjść od 1listopada do 15 czerwca.
Chyba się coś zmienia w mentalności Słowaków, bo szykują nowe szlaki, a niebawem ma byc dostępny zimą Slawkowski.Iwona pisze: Ogólnie to mi już te zakazy na nerwy działają, a najbardziej te zamknięte górskie przejścia między Polską a Słowcją i to słowackie idiotyczne ograniczenie wyjść od 1listopada do 15 czerwca.
Pożyjemy, zobaczymy...
i od razu przepraszam za ucieczkę od głównego wątku.
Janek przed tobom tak samo gadali ze 50 lat temu bylo urokliwie niz w twoich 60tych latach.Janek pisze:Orla to urok miała ostatnio jakieś czterdzieści lat temu gdy nie było kolejek do łańcuchów, na szczycie którgokolwiek Granatu można było zastać góra 5 osób
moze 40 lat nie byles w tatrach i tylko czytasz ze orla przepelniona turystami,jak chcesz zadnego albo paru napotkac na orlej to w listopadzie sobie jedz albo koniec pazdziernika ,troche gorsza pochmurna pogoda i jestes sam jak palec na orlej
.atak powaznie Janek powiem ci cos na ucho, nie denerwuj sie tak bo ci cisnienie skoczy a nie chce cie miec na sumieniu
moja propozycja to zostawic tak jak jest na orlej,ermen pisze:Każdy w Was może mieć odmienne zdanie na ten temat i ma do tego prawo. Jesli jednak pada stwierdzenie "to co mówisz nie ma sensu", bez podawania jakichkolwiek wyjaśnień, to ja tego nie moge zaakceptować. Poważny człowiek w kolejnych zdaniach uzasadnia swoje zdanie i podaje inne propozycje.
pozatym nie ma kasy na zmiany ,
a jak nazbieraja kase i za jakies 20 lat zrobia ferrate to do tej zelaznej liny zaden sie nie przyczepi chyba ze ty i bedziesz smieszny dla innych bo inni beda zapier.....c po linie, wiec widzisz ze w polsce to niema sensu,
pozatym tatry zachodnie tez sa fajne wiec poco sie pchac na orla perc ,jak sie ma pelne majty czesc
Teraz wreszcie wiadomo kto to są ci "prawdziwi turyści"-to ludzie dla których "fora górskie nie są obce"Keczup pisze: Dla nich górskie fora są obce. To tzw. "przypadkowi" górołazi. Z moich obserwacji jest ich sporo.
O dzięki Ci Panie że trafiłem na tę stronkę
A co do Orlej Perci -w/g mnie budowanie tam ferraty niespecjalnie ma sens.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
To tak jakoo lekcja pokory dla wsystkich, którzy znają góry i dla tych co za takich gierojów chcą uchodzić. Oto jak można zosyać podsumowanym/ jeden z komentarzy do owczarka. Motylek pisze:
2006-10-23 o godz. 13:47
Jak sama nazwa wskazuje-Orla Perć nie dla Głuptoków ino dla Orłów, a widział kto gołego Orła bez jednego piórka?Głuptok i tyle,szkoda,że go gorzej nie sponiewierało,chociaż durny bo durny ale człowiek a każdego człeka szkoda.Na drugi raz niech się kajdankami przykuje do łańcucha to będzie mógł Prometeusza udawać i pare dudków zarobi jako atrakcja turystycna
2006-10-23 o godz. 13:47
Jak sama nazwa wskazuje-Orla Perć nie dla Głuptoków ino dla Orłów, a widział kto gołego Orła bez jednego piórka?Głuptok i tyle,szkoda,że go gorzej nie sponiewierało,chociaż durny bo durny ale człowiek a każdego człeka szkoda.Na drugi raz niech się kajdankami przykuje do łańcucha to będzie mógł Prometeusza udawać i pare dudków zarobi jako atrakcja turystycna
-
Gość



