No to witaj wśród osób dorosłych i dojrzałych. Tak naprawdę to nie wiem czy to takie fajne.
Niestety nie mogę napisać "szczęśliwy ojciec" jak kolega wyżej. Ale zawsze miałem i mam full wypas sympatii dla Pięknej Limanowianki.
Niezmiernie mi miło
No też się zastanawiam czy to fajne, ale pewnie zdąże się jeszcze przekonać. Póki co męczę się z rejestracją na studia. Eh ta daleko posunięta technologia, zawsze są jakieś niedopatrzenia
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Mnie też.
Prawo? Tradycja rodzinna? Tata czy Mama adwokaci, radcowie prawni, czy może (zgroza) prokuratorzy lub sędziowie?
Dostaniesz się. Napewno!
A potem trudne ale bardzo kształcące umysłowo studia. I na tym kierunku nie ma ciołków ani ćwierćinteligentów.
Większość ludzi ma kompletnie fałszywe wyobrażenie o prawnikach. Ostatnie 10 lat mojej aktywności zawodowej to była współpraca z prawnikami z renomowanych kancelarii. To była wielka przyjemność - ci ludzie naprawdę znają się na swojej robocie i robią ją uczciwie a to, że starają się uzyskać korzyści dla klienta to inna sprawa.
Trza się jeszcze dostać
Ale czy jakaś specjalna tradycja Nie, nie specjalnie. To nie ten przypadek, co to pokoleniami wszyscy członkowie rodu praktykują jeden kierunek wykształcenia :P:P
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)