Wypadki górskie i lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: A Tusk może po prostu wykazał się taktem. Bo jak o Błasiku świadczy ten burdel w lotnictwie wojskowym ? No jak ? Że był super fachowcem, czy że jednak dyletantem lubiącym sobie polatać i pokrzyczeć ?
Nawet jeśli gen Błasik był współodpowiedzilanym za bajzel w lotnictwie to nie widze związku z oskarzeniami o to,że po pijaku naciskał na załogę.
Janek pisze:a z tym księdzem:

http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

jakoś bym zawsze doszedł do konsensusu, choć nie zawsze do tego samego zdania.
Hmmmm... jakoś mnie x Sowa zwykle nie przekonuje. Zresztą gdybym go nie znał to bym nie wiedział, że to ksiądz bo nawet koloratki nie nosi. Wstydzi się czegoś? Mimo wszystko wolę jak ksiądz czms się rózni od zwykłego człowieka. Tyle offtopu.
andy67 pisze: I wszystko powinno być jawne, włącznie z zapisami z czarnych skrzynek, ze wszystkimi, nawet drastycznymi szczegółami.
Pełna zgoda.Ale prawda może być niewygodna przede wszystkim dla tych co dysponują zarówno wrakiem jak i czarnymi skrzynkami... To chyba nie jest przypadek, że w parę mieisęcy po katastrofie wycofano z uzytku większośc Tu-154M
Janek pisze:Rosjanie nawet się tego domagali i mieli pretensje do władz polskich o ich publikację - i to na wiele miesięcy przed raportem MAK. Moim zdaniem mieli rację. Dobre obyczaje są dobrymi obyczajami.
Pół biedy, że opublikowano, gorzej, że to co wówczas opublikowano było fałszywką mającą uwiarygodnić teze o naciskach.
Janek pisze: Czy widziałbym coś złego, gdyby generał Błasik lub ktokolwiek inny by sobie dziabnął lampkę wtedy na pokładzie Tupolewa? Nie, nie widziałbym. No chyba, żeby dziabnął on ich tyle, że by go trzeba z samolotu wynosić.
Wdowa mówiła, że nie było takiej możliwości, bo generał nie pił gdy miał przyjąć komunię swiętą. Ale nawet gdyby to była prawda i teoretycznie wypilby małpkę na pokładzie to nie widze powidu dla którego Rosjanie tak ta informacją epatowali - poza chęcią oczernienia go.
Janek pisze: MAK to podał z niewątpliwą i czytelną satysfakcją. Ale trudno się im trochę dziwić po tych wszystkich mgłach Macierewicza. Jak to mówi przysłowie - Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Macierewicz nie był stroną, natomiast nasz rząd wykazał się daleko idącym zaufaniem dla strony rosyjskiej.I jak każdy kto wczesniej ten bład popełnił przejechał się na tym. W kontaktach z Rosją - zarówno politycznych jak i biznesowych nalezy się zachowywać butnie i arogancko - kurtuazję biora oni bowiem za przejaw słabości.
Janek pisze:Mam gdzieś prawdę, która szkodzi krajowi i to zupełnie niezależnie od tego kto nim rządzi
Gorzej, że obecnie zyjemy w dużo bardziej szkodliwym kłamstwie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
A wracając do tematu a raczej sprawy "pijanego generała". No to zapytam wprost - na pokładach cywilnych samolotów picie alkoholu jest zabronione? Nie, nie jest. Każdy może zakupić lampkę czy kieliszek i to nie jedną. Kiedyś LOT był tak hojny, że go serwował za darmo. Czy ludzie korzystają z tej możliwości? Tak, korzystają, dość powszechnie.
Ja to wręcz muszę sobie dziabnąć, bo się boję latać a ten kieliszek mnie rozluźnia.
Chyba z tych powodów zresztą go podawali.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: Ja to wręcz muszę sobie dziabnąć, bo się boję latać a ten kieliszek mnie rozluźnia.
Ja odwrotnie - nie wypiję nic % na pokładzie samolotu, nie wiem jak organizm zniesie połaczenie alkoholu z jetlagiem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Basia Z. pisze: boję latać a ten kieliszek mnie rozluźnia.
Ja na samą myśl o locie mam nerwową sr.... i musiałabym się znieczulić do stanu, w którym by mi było wszystko jedno :)) .


:think: Na pewno jeden kieliszek by nie wystarczył :? .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

muszę przyznac, że strach przed lataniem w sytuacji gdy na polskiej drodze obcuje się ze śmiercią dużo bliżej jest dla mnie całkowicie niezrozumiały...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakochani w Tatrach pisze: i musiałabym się znieczulić do stanu, w którym by mi było wszystko jedno
Kiedyś oglądałem taki film "Drużyna A" i tam był taki czarny Murzyn, który też bał się latać, no i musieli go znieczulać przed zawleczeniem do samoloty ..... pięścią.
Z tego co widziałem, było skuteczne. ;-) :))

PS. Nazywał się chyba Bosco 'B.A.' Baracus
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:to nie widze związku z oskarzeniami o to,że po pijaku naciskał na załogę.
I takiego argumentu nie użyto prost ani w raporcie MAK ani w raporcie Millera. Co więcej reakcja PiS lub osób z jej kręgu byłas tego typu, że mniej zorientowanemu czytelnikowi przywodziła na myśl powiedzonko - "uderz w stół, nożyce się odezwą". To jedna strona medalu. Druga jest taka, że niesposób jednoznacznie stwierdzić, że generał był w kabinie, ale również w sposób zdecydowany temu zaprzeczyć a pewne fragmenty odczytanej rozmowy (przez ekspertów krakowskich) pozwalają to sugerować. No i jeszcze jedno - psycholodzu są prawie absolutnie zgodni co do tego, że obecność przełożonego w miejscu gdzie nie powinno być kogokolwiek poza zatrudnionymi jest formą nacisku psychologicznego. Mogę się jednak zgodzić, że takie stwierdzenia nie powinny mieć miejsca w raporcie o charakterze technicznym - to sprawa dla prokuratury i Sądu.
mefistofeles pisze:Hmmmm... jakoś mnie x Sowa zwykle nie przekonuje. Zresztą gdybym go nie znał to bym nie wiedział, że to ksiądz bo nawet koloratki nie nosi. Wstydzi się czegoś? Mimo wszystko wolę jak ksiądz czms się rózni od zwykłego człowieka. Tyle offtopu.
Mylisz się - ksiądz Sowa bardzo często występuje w kolaratce. Wydaje mi się, że uzależnia to od rodzaju audycji. Natomiast zawsze jest przemiłym, grzecznym i bardzo rzetelnym rozmówcą, który nigdy nie ucieka się do obraz i obelg. Gdyby jakaś telewizja chciała stworzyć "Lożę mędrców" i poprosiła widzów o zgłoszenie pięciu kandydatów to bez większego namysłu bym wymienił trzy osoby - ks. Sowę, Daniela Passenta i Ludwika Dorna, nad kolejnymi dwoma musiałbym się zastanowić, prawie pewnym kandydatem byłby Janusz Piechociński, z piątym miałbym kłopoty
mefistofeles pisze:Pełna zgoda.Ale prawda może być niewygodna przede wszystkim dla tych co dysponują zarówno wrakiem jak i czarnymi skrzynkami..
Czysta demagogia. Jak zapewne wiesz, jestem inżynierem mechanikiem i wysłuchałem encyklopedycznego bo encyklopedycznego ale zawsze, semestralnego wykładu z mechanoskopii. Wystarczy.
mefistofeles pisze:To chyba nie jest przypadek, że w parę mieisęcy po katastrofie wycofano z uzytku większośc Tu-154M
Może jakiś solidny raport? Ile było w eksploatacji na początku 2010 roku, ile obecnie, gdzie wycofano, gdzie pozostały. Bez tych danych to informacja klasy "tabloid"
mefistofeles pisze:Pół biedy, że opublikowano
To nie jest ani pierwsza, ani ostatnia katastrofa. Do tej pory zapisów czarnych skrzynek nie publikowano ani nadal się nie publikuje. Mogę się natomiast zgodzić z tym, że opozycja skandaliczną wrzawą rząd do tego przymusiła.
mefistofeles pisze:gorzej, że to co wówczas opublikowano było fałszywką mającą uwiarygodnić teze o naciskach.
Spokojne i rzetelne porównaie obydwóch odczytów absolutnie nie upoważnia do wysunięcia tezy o fałszywce. Jeśli dojdzie do postępowania sądowego to sprawa ta na pewno wypłynie i zostanie oceniona przez niezawisły Sąd a nie amatorów i miłośników teorii spiskowych.
mefistofeles pisze:Wdowa mówiła, że nie było takiej możliwości, bo generał nie pił gdy miał przyjąć komunię swiętą.
Gdyby to stwierdzenie padło przed Sądem w ramach postępowania dowodowego to jego wartość byłaby niewielka.
mefistofeles pisze:Ale nawet gdyby to była prawda i teoretycznie wypilby małpkę na pokładzie to nie widze powidu dla tórego Rosjanie tak ta informacją epatowali - poza chęcią oczernienia go.
Już pisałem - "jak Kuba Bogu..."
mefistofeles pisze:Macierewicz nie był stroną,
Ale nie i "samotnym jeźdcem" z westernu.
mefistofeles pisze: W kontaktach z Rosją - zarówno politycznych jak i biznesowych nalezy się zachowywać butnie i arogancko - kurtuazję biora oni bowiem za przejaw słabości.
Buta i arogancja nie jest cnotą, wręcz odwrotnie. W dodatku to właśnie jest dowodem bezsilności. Rzetelność i porządnie wynegocjowana umowa - to jest to.
mefistofeles pisze:Gorzej, że obecnie zyjemy w dużo bardziej szkodliwym kłamstwie.
A tak konkretnie. Bo to co piszesz to tylko "zaklęcie"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: Rzetelność i porządnie wynegocjowana umowa
Umowy dotyczą gentlemanów.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Ile było w eksploatacji na początku 2010 roku, ile obecnie, gdzie wycofano, gdzie pozostały. Bez tych danych to informacja klasy "tabloid"
O ile wiem wszystkie ekspoatowane na terytorium Rosji, była to odgórna decyzja MAK.
Janek pisze:Rzetelność i porządnie wynegocjowana umowa - to jest to.
Rosja niezbyt przejmuje się umowami. "Nie mamy pańskeigo płaszcza i co nam pan teraz zrobi".
Janek pisze:Spokojne i rzetelne porównaie obydwóch odczytów absolutnie nie upoważnia do wysunięcia tezy o fałszywce.
Róznice dotyczą dwóch aspektów - tekstów sugerujących naciski ("wkurzy sie jeśli nie wylądujemy") oraz potwierdzenia odejścia. Dla sekty wyznawców nacisków rzecz kluczowa.

PS - Rokita dał głos:
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katas ... omosc.html
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze: Rokita dał głos
Dla niektórych to oczywiste, dla innych mniej, a dla jeszcze innych to absurd.
Cholera....Rokita podobnie myśli jak ja, albo ja jak Rokita. Niewiarygodne.

PS. Zaimponował mi ostatnio Gowin. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:O ile wiem
No comments
mefistofeles pisze:Rosja niezbyt przejmuje się umowami. "Nie mamy pańskeigo płaszcza i co nam pan teraz zrobi".
I twierdzisz, że na tej zasadzie kręci się cały wielomiardowy byznes z dostawą gazu dla większości krajów Europy? Nie rozśmieszaj mnie.[quote="mefistofeles
mefistofeles pisze:Róznice dotyczą dwóch aspektów - tekstów sugerujących naciski ("wkurzy sie jeśli nie wylądujemy") oraz potwierdzenia odejścia. Dla sekty wyznawców nacisków rzecz kluczowa.
Jest jeszcze "witamy" - kogo to tak witał kapitan? Ale oczywiście niczego nie twierdzę.
krzymul pisze:Cholera....Rokita podobnie myśli jak ja, albo ja jak Rokita. Niewiarygodne.
Conajmniej w jednym punkcie zgadzam się z Rokitą. Proszę zgadnąć w którym?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: No comments
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ ... sa-wadliwe
Janek pisze:I twierdzisz, że na tej zasadzie kręci się cały wielomiardowy byznes z dostawą gazu dla większości krajów Europy? Nie rozśmieszaj mnie.
Owszem. Parę razy Rosjanie pokazali gdzie mają umowy przykręcając kurek z byle powodu. Jedynie Niemcy czują się bezpiecznie, bo Rosjanie mają wobec Niemców kompleks niższości (z powodów historycznych - to Niemcy wciągnęli Rosję z Azji do Europy). Ale tak czy owak - Rosja nie będzie przestrzegac umowy z partnerem którym gardzi. A gardzi słabymi i takimi co sami się poddają. Dlatego każdy jednostronny gest przyjaźni wobec Rosji tylko pogarsza sytuację negocjacyjną. Nawet Amarykanie dali się na to parę razy nabrać (ostatnio Obama ogłaszając "reset" stosunków z Rosją). A metoda jest prosta - nie płacić z góry, nie wyskakiwac z jednostronnymi deklaracjami i dokładnie kontrolować co robią - wbrew pozorom oni się na to godzą.
Janek pisze: Jest jeszcze "witamy" - kogo to tak witał kapitan? Ale oczywiście niczego nie twierdzę.
Obecność =/= naciskom. Nie ma też dowodów jakoby generał przebywał w kokpicie podczas lądowania. Jedyny dowód ew. presji załogi to był tekst "wkurzy się" - jak sie oazało - zmyślony. Skor więc dowody na naciski sfabrykowano oznacza to, że teza ta jest jedynie polityczna i nie ma umocowania w faktach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Conajmniej w jednym punkcie zgadzam się z Rokitą. Proszę zgadnąć w którym?
"Gdyby żył, pewnie przegrałby wybory prezydenckie"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

swoją drogą - polecam cały wywiad z Rokitą, może będzie przedruk na wp.pl czy innym onecie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:Parę razy Rosjanie pokazali gdzie mają umowy przykręcając kurek z byle powodu
A możesz wymienić jeden "byle powód" ?

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754 pisze:A możesz wymienić jeden "byle powód" ?
Chęc przytarcia nosa Ukrainie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:Chęc przytarcia nosa Ukrainie.
W dodatku zupełnie nieuzasadniony, no nie ?

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:"Gdyby żył, pewnie przegrałby wybory prezydenckie"
Totalna pomyłka. Rozmawiamy przecież o sprawach poważnych. A co do przegranej - była wysoce prawdopodobna - gdyby bukmacherzy przyjmowali zakłady nie postawiłbym ani złotówki na Kaczyńskiego.

Uchylam rąbka tajemnicy - podzielam zdanie Rokity w kwestii słuszności przyjętego rozwiązania w sprawie "technologii" śledztwa.
Na wstępie jedna poprawka - to oczywiście nie jest do udowodnienia ale jestem przekonany, że Tusk lecąc do Smoleńska nie miał nawet bladego pojęcia jak to wszystko wygląda szczegółowo od strony prawa międzynarodowego. Nie miał na to czasu a i pewnie w pełni fachowych doradców. Najwyżej wiedział tylko to, że to zwyczajowo robi strona miejscowa.
Powiedzmy jednak, że rozważał dwie koncepcje:
- każda z stron prowadzi śledztwo oddzielnie - słuszność tej koncepcji pan Rokita opisał wręcz perfekcyjnie. Nie muszę nic dodawać.

- Powiedział - "ja siama" - celowo używam tekstu z przedszkola, bo to byłoby na tym właśnie poziomie. Dlaczego? Pomijam aspekt dyplomatyczny - bo to byłoby prawie wypowiedzeniem wojny. Skupiam się na logistyce. A ta jest bezlitosna. Po pierwsze Rosjanie rozpoczęli robotę przy samolocie w kilka minut po katastrofie i ilość faktów z tego wynikających była olbrzymia a skutki nieodwracalne. Ale dobrze - Tusk zadzwonił - Władymir przerywaj robotę a ten odpodowiada - Ok,Donald, zabierajcie się do roboty. No i mam pytanie - ile czasu by zabrało przerzucenie do Smolińska odpowiedniej ilości ludzi i sprzętu do tej roboty. Kwestię kosztów pomijam, czasami nie wolno być małostkowym. Idę o każdy zakład, że pierwsza ekipa by dotarła najwcześniej po dwóch dniach. A w tym czasie zwłoki a raczej kawałki zwłok leżą sobie w błocie. Na wynajęcie ludzi i sprzętu na miejscu bym nie liczył - moskiewscy oficjele po takim afroncie już by się postarali aby nie było nikogo chętnego. Tak nawiasem - to bardzo trudne do zrobienia bez udziału fachowych służb mundurowych. Znałem człowieka, który kierował częścią prac po katastrofie pod Wadowicami - wykonywanych przez pracowników cywilnych. Na początku nikt nie chciał, potem podbito stawkę razy pięć w stosunku do aktualnych uposażeń tych ludzi - pewna ilość pojechała - ok. 20% zrezygnowało po kilku minutach, kolejne 60% po góra dwóch godzinach, reszta się zgodziła ale stawkę pdbito razy 10 aktualnego wynagrodzenia. Mój znajomy twierdził, a był to twardy góral, że nawet po latach śni mu się to po nocach i się przeniósł do roboty na wybrzeże aby na codzień nie widzieć tej cholernej góry.
Nie koniec na tym - idę o każdy zakład, że większość świadków by straciła pamięć a znaczna część miałaby nagle potrzebę złożenia wizyty cioci na Kamczatce, bo biedna staruszka coś słabuje i trzeba ją przed śmiercią odwiedzić.

Itd itd - to byłoby totalne szambo.

Ale oczywiście nieugiętych obrońców niepodległości to nie przekonana, oni wiedzą swoje i szlus.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754 pisze: W dodatku zupełnie nieuzasadniony, no nie ?
Ale mówimy o poważnych interesach czy polityce? Numer z Ukrainą był polityczny (bo tak samo zalegali z płaceniem za Kuczmy), władza sie Kremlowi nie podobała więc postanowili troche ich postraszyć. Nie zważając kompletnie na umowy z całą resztę Europy.

Wtedy nawet Niemcy się wkurzyli.

Rosja nie jest poważnym partnerem, to gangster. Owszem, czasem trzeba z gangsterami prowadzić interesy,ale nie należy zapominac z kim ma sie do czynienia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Czym innym jest "niezapominanie" z kim się ma do czynienia, a czym innym stałe i nad wyraz wyraźne informowanie tego kogoś, że się "niezapomina".
A to juz zalezy od konkretnej sytuacji. Czasem lepiej udawać, że się nie wie, czasem lepiej z góry uprzedzić,że się doskonale wie. Zależy co się chce ugrać konkretnie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ