mefistofeles pisze:Zmieszałeś mnie za pisanie, że Wąłęsa był Bolkiem, kilka dni temu.
Nie kręć, nie konfabuluj, nie zmyślaj...!
No i nie zawracaj Wisły patyczkiem, bo... nie masz szans.
Chlapnąłeś oszczerstwo jak podmiejska baba w maglu i krętactwem się w tym towarzystwie nie wykręcisz.
Nigdy nie występowałem w obronie dobrych intencji państwa rosyjskiego, a to mnie także zarzuciłeś.
Inna sprawa, że obrzydliwość budziło i nadal budzi to zajadłe, namiętne twoje babranie się w temacie dla ogromnej ilości Rodaków... bolesnym. Nie w kwestii Wałęsa/Bolek próbowaliśmy w kilka osób cię powstrzymać, a w uprawianiu twoich szambonurskich, wręcz nekrofilskich zamiłowań.
W sprawie Rosja/Gruzja nie zamierzam teraz i tu dyskutować, ale historia i społeczność międzynarodowa wcale nie przyznała racji twoim osądom, co nie zmienia postaci rzeczy, że możesz nadal mieć odmienne zdanie. Ale... nie oznacza to także i to w najmniejszym nawet stopniu, iż miałeś rację. Mieć w takich sprawach historyczną rację, a trwać niezachwianie w swym przekonaniu, to jednak zupełnie coś innego. Pierwsze świadczy o wiedzy i mądrości, a drugie o rycerskości w znaczeniu... zakutym.
Nadal uważam, że popełniłeś oszczerstwo i podle się z tego próbujesz wywinąć.
gb pisze:Napisałeś co napisałeś.
Ale - zawsze możesz się tego wyprzeć...
To się tu kiedyś nazywało... lucyferyzm...
nomen omen
P.S.: Plebejsko cwana, a wyszczekana maglara też czasem dla pokrętności argumentacji próbuje słyszeć i napiętnować u innych wcale nie to, co się do niej powiedziało. Taka... zbieżność.