Pytania początkującego górołaza

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

myszoz pisze:Koledzy sobie żartują, a ja naprawdę kombinuję jak by tu zaoszczędzić kilkaset zł. na przewodniku. Średnia wycieczka 450 zł., mandat, powiedzmy 100 zł. no to zostaje 350 na szczytne cele. :D
Mandat 500 zł i powiadomienie kuratorium.

Mąż widział na własne oczy jak wycieczkę gimnazjalistów bez przewodnika zawrócono sprzed Morskiego Oka ok 150 m przed nim nie pozwalając dojść do jeziora.

Po co tak kombinujesz ?

Wg mnie zabieranie dzieci w Tatry i to jeszcze w maju jest bez sensu.
Lepiej jechać z nimi gdzie indziej, lub co najwyżej iść na Gubałówkę.

B.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

myszoz pisze:Koledzy sobie żartują, a ja naprawdę kombinuję jak by tu zaoszczędzić kilkaset zł. na przewodniku. Średnia wycieczka 450 zł., mandat, powiedzmy 100 zł. no to zostaje 350 na szczytne cele. :D
Ty tak na serio ? Nie wierzę ...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Bez względu na kontrolę lub jej brak - totalna kompromitacja pedagogiczna przed uczniami.
Bez jaj, w czasach szkolnych (przed sprawą Szumnego) nigdy nie braliśmy przewodnika, nie uważam by nauczyciel byłtym skompromitowany.

A pardon - raz przewodnika wzięliśmy. Zapijaczonego wieprza co ledwo doszedł z nami na Halę Gąsienicową. Rzeczywiście, autorytet...

Oczywiście obecnie przewodnika trzeba brać, bo służby parkowe sa na to cięte, ale na zdrowy rozum - po diabła przewodnik na dordze do morskiego oka?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
gb pisze:Bez względu na kontrolę lub jej brak - totalna kompromitacja pedagogiczna przed uczniami.
Bez jaj, w czasach szkolnych (przed sprawą Szumnego) nigdy nie braliśmy przewodnika, nie uważam by nauczyciel byłtym skompromitowany.

A pardon - raz przewodnika wzięliśmy. Zapijaczonego wieprza co ledwo doszedł z nami na Halę Gąsienicową. Rzeczywiście, autorytet...
A kto Wam kazał brać takiego ?

Pewnie, że przewodnicy sa różni, ale dzwoniąc odpowiednio wcześniej można wybrać takiego jakiego się chce i dodatkowo obgadać wcześniej program wycieczki, tak aby była ciekawa.

Ja patrząc na to od drugiej strony - też nie cierpię jak mi zlecają wycieczkę na ostatnią chwilę, wolę się umówić na miesiąc naprzód.

Tez mam różne plany, a ponadto do wycieczki się za każdym razem przygotowuję. Każda tez jest inna.
Nie każdą też wezmę do prowadzenia.

Najfajniejsze wycieczki prowadziłam ustalając szczegółowo program wcześniej bezpośrednio z nauczycielami.
Mam jednak nieco lepsze pojęcie od nich co i komu można zaproponować - i wszyscy byli zadowoleni.


A jak kogoś nie stać na przewodnika - niech nie wybiera się z grupą wysoko w Tatry.

Zdecydowanie jestem przeciwna w ogóle zabieraniu młodzieży stosunkowo wysoko w góry (np. na Kasprowy) bez wcześniejszego przygotowania. To nie sprawia prawie nikomu z nich przyjemności, sądzę że zaspakaja tylko ambicje nauczyciela.

Co innego - kółko turystyczne, czy mała wyselekcjonowana grupa, a nie cała klasa.

Co do Morskiego Oka - akurat tutaj też uważam że na tej trasie przewodnik nie jest potrzebny. Ale mam wrażenie stawiając taki wymóg TPN w dość znaczący sposób obniża "tłok wycieczkowy" na tej trasie.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: A kto Wam kazał brać takiego ?
dostaliśmy z biura, to był obóz wędrowny, więc nie mogliśmy sprawdzic wczesniej kogo nam dają.
A jak kogoś nie stać na przewodnika - niech nie wybiera się z grupą wysoko w Tatry.
tu zgoda. Ale mówimy o dolinkach. Chociaz pamiętam kolonie w 1998 roku, gdy wchodziliśmy na Kasprowy bez przewodnika i nic się nikomu nie stało. Pamiętam też wycieczkę klasową, dawno temu, gdy zleźliśmy całe Karkonosze - również bez przewodnika (choć wtedy parę głupot narobiliśmy).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

mefistofeles pisze:tu zgoda. Ale mówimy o dolinkach. Chociaz pamiętam kolonie w 1998 roku, gdy wchodziliśmy na Kasprowy bez przewodnika i nic się nikomu nie stało. Pamiętam też wycieczkę klasową, dawno temu, gdy zleźliśmy całe Karkonosze - również bez przewodnika (choć wtedy parę głupot narobiliśmy).
ale Ty wiesz doskonale, że to nie chodzi o to czy się komuś coś stało czy nie.. bo przewodnik też nie rozwinie parasola ochronnego nad Wami. Raczej chodzi o konsekwencję w razie "w" które np rodzic mógłby dochodzić w sądzie bo na wycieczce zgodnie z przepisami powinien być przewodnik a go nie było, a moja córka złamała nogę bo spadła z asfaltu do lasku....

p.s mój dziadek jeździ autem raz w tygodniu od domu do kościoła - na wsi - 1km w sumie po co ma płacić OC - przeca to taki asfalt do Moka..
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Lukas pisze:Raczej chodzi o konsekwencję w razie "w" które np rodzic mógłby dochodzić w sądzie bo na wycieczce zgodnie z przepisami powinien być przewodnik a go nie było, a moja córka złamała nogę bo spadła z asfaltu do lasku...
Lukas - kiedyś takich przepisów nie było i ludzie żyli. A jak cos się stało - konsekwecje ponosił nauczyciel.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

mefistofeles pisze: Lukas - kiedyś takich przepisów nie było i ludzie żyli. A jak cos się stało - konsekwecje ponosił nauczyciel.
widzisz i tu na miejscu Myszoza czy też jego żony byłbym mega happy że za 450zł ( czyli średnio koszt wycieczki wzrośnie o 15zł od głowy) kupuje sobie spokój na czas pobytu w parku, a jak się nie podoba to niech jadą na Mazury połazić, będzie luźniej.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Na ostatnim wyjeździe spotkałam w Piątce grupę 11 osobową, w tym 3osoby lekko niepełnosprawne. Byli bez przewodnika, oczywiscie z kilkoma opiekunami. Bardzo sympatyczna grupa i widać było, że odpowiedzialna. Nie wiem, może mieli jakieś specjalne pozwolenia na pobyt bez przewodnika :think: Jest coś takiego?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Trochę żartowałem z tym oszczędzaniem na gimnazjalistach.
Czy nie naruszę regulaminu jeśli zapytam czy Ktoś z forumowiczów chciałby poprowadzić wycieczkę ok. 25 os. pod koniec maja? Jeśli naruszam regulamin, to wycofuję pytanie.

PS. Oczywiście mam listę uprawnionych przwodników, ale może na niej znajdują się nazwiska forumowiczów. :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:sensie prawnego rozumienia organizacji wycieczki...
Naprawdę jeśli ktoś idzie w góry na wycieczkę ze znajomymi - zwłaszcza na spacer - nawet do schroniska w Pięciu - to nie oznacza to, że orgaznizuje wycieczkę
gb - jest taki co by cię za takie stwierdzenie zrugał ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:Naprawdę jeśli ktoś idzie w góry na wycieczkę ze znajomymi - zwłaszcza na spacer - nawet do schroniska w Pięciu
To zdecydowanie nie był jakiś zlot forumowy, paczka kumpli itp. 4 dorosłych facetów miało pod opieką grupę młodzieży w tym 3 niepełnosprawnych. Na oko jakaś grupa harcerska, dom dziecka itp.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

myszoz pisze:Co zrobi filanc, który ukarze mandatem kierownika wycieczki szkolnej za nie zatrudnienie przewodnika na szlaki w TPN ?
Puści wycieczkę dalej, czy poleci zawrócić? Czy może jeszcze coś innego?
Ladnie to sobie obmysliles ,szybko zarobione 500 zl i ryzyko niewielkie ;)
Z 8 takich wycieczek i mozna sobie fajnie zarobic na wakacje :P
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

caatoosee pisze:Ladnie to sobie obmysliles ,szybko zarobione 500 zl i ryzyko niewielkie
Z 8 takich wycieczek i mozna sobie fajnie zarobic na wakacje
Przejrzałeś mnie na wylot. Teraz jestem spalony. :))
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Mam pytanie:
Które z wymienionych przejść przez grzbiet główny Tatr jest łatwiejsze, a które ładniejsze widokowo?
1. Z łysej Polany przez Dol. Białej Wody i Polski Grzebień,
2. Z Jaworzyny przez Dol. Jaworową i Lodową Przełęcz?
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

1. Zawsze uważam, że las w dolinie Białej Wody jest mrocznie piękny i wg mnie najdzikszy w Tatrach Wysokich. Mi się osobiście nie podoba. Natomiast samo wyjście z krzaczorów i dalsza część trasy jest wyjątkowo piękna i stosunkowo łatwa w czasie pięknej pogody wrześniowej.
2. Długa i monotonna trasa przez krzaczory w końcówce dostarczająca pięknych doznań z powodu Jaworowych szczytów. Gdy minie podnieta Jaworowymi czeka nas jakż piękna "wspinaczka " na Lodową przełęcz ochydna i łatwa do granic absurdu. Sama przełęcz jest owiana legendą przestępczokryminalistyczną. Widokowo bezcenna.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

manfred pisze:stosunkowo łatwa w czasie pięknej pogody wrześniowej.
pod tym mogę się obiema rękami podpisać.
Fakt przejście przez las w Dol.Białej Wody jest dość nudne i monotonne, ale później jest już zacnie i widokowo według mnie nprawdę przyjemnie :)
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Ja ostatnio to nawet nie zauwazylme jak sie skonczyl las w Bialej Wodzie...a byl to pazdziernik...pozyej Litworoego Plesa cudo...to samo w Jaworowej...warto i to bardzo warto isc obiema dolinami 8)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Dzięki bardzo za opinie i proszę o jeszcze. :)
ODPOWIEDZ