Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

[*]
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

oj znowu wypadek w Tatrach... :( <smutna> [*]
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

:( [*]
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Kozie Czuby to jednak najbardziej zabójczy odcinek Orlej. W sumie ciekawe czemu, bo miejsc równie lufiastych jest kilka innych, skała jest ładna, nie ma praktycznie kruszyzny. Ale z drugiej strony ruch jest nieporównywalnie większy niż na Buczynowych.

W zeszłym roku szedłem przez Kozie Czuby ze świadomością, że dwa dni wcześniej ktoś się na nich zabił.

[`]
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze: Kozie Czuby to jednak najbardziej zabójczy odcinek Orlej. W sumie ciekawe czemu, bo miejsc równie lufiastych jest kilka innych, skała jest ładna, nie ma praktycznie kruszyzny. Ale z drugiej strony ruch jest nieporównywalnie większy niż na Buczynowych.
Mimo wszystko, w okolicach Koziej Przeł. i Wyżniej Koziej Przeł. masz chyba bardziej strome wejścia/zejścia niż gdziekolwiek indziej. Wystarczy niewielkie poślizgnięcie lub potknięcie się o wystający kamień i nic nie jesteś w stanie zrobić...
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

wiadomośc ze strony TOPR-u "2006-10-16 Wypaek na Koziej Przełęczy
W dniu 15.10. około godziny 13-tej doszło do śmiertelnego wypadku 20-letniej turystki z Miechowa. Turystka schodząc z Koziej Przełęczy do Dol. Pustej poślizgnęła się na stromym odcinku szlaku i spadła około 40-50m . W wyniku upadku doznała śmiertelnych obrażeń. O wypadku zawiadomili TOPR taternicy wspinający się na Zamarłej Turni. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Lekarz TOPR stwierdził zgon turystki. Ratownikom pozostał tylko smutny obowiązek przetransportowania zwłok. "
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

helikopter dobrą chwile krązył w rejonie koziej przełęczy...... spore chmury równie szybko jak napływały tak odpływały..........widoczność momentami zerowa właśnie przez chmury......oblodzenie było ale od północnej strony.... przykro słuchać takich wiadomości.przygnębiają mnie.
mefistofeles pisze:W zeszłym roku szedłem przez Kozie Czuby ze świadomością, że dwa dni wcześniej ktoś się na nich zabił.
tak miałam dwa razy właśnie z Kozią Przełęczą. po mnie dzien lub dwa szedł ktoś, kto zginał. smutne.:(
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Turystka miała 20 lat i pochodziła z miejscowości Miechowo.

Dziś w nocy spadł śnieg w Wysokich. Prosze wszystkich o ostrożność aby nie trzeba było więcej odświezać tego postu.
Sielny

-#1
Posty: 2
Rejestracja: pn 29 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Sielny »

Obserwowałem tą akcję ratunkową z koziej przełęczy. Musiał to być fatalny pech. Panowała piękna pogoda, skały po stronie południowej jak i północnej były suche, chmury utrzymywały się w dolinach, czasem dochodziły do wysokości ok 1800,1900mnpm. Od zawratu aż po granaty nie stwierdziłem żadnych oblodzeń lub wigotnych miejsc do momentu aż chmury podeszły na wysokość szczytów ok godz 17:00 i zaczęło sypać jakimś świństwem. Do 17-tej warunki były bardzo dobre, jedynie lodowaty wiatr po pólnocnej stronie stoku dokuczał. Pokazuje to że do tragedi wcale nie trzeba złej pogody, sniegu, deszczu. Nie było tez dobrze że zdecydowała sie iść sama.
Bardzo przykra sprawa...
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

ale wypadek zdarzył sie chyba trochę wcześniej niż o 17? w radiu mówili o nim chyba koło 16 choć nie jestem pewien
mnich2

-#2
Posty: 77
Rejestracja: pn 16 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń i okolice Wawelu

Post autor: mnich2 »

jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

ketjow pisze:ale wypadek zdarzył sie chyba trochę wcześniej niż o 17?
ok godz. 13.-jak podaje TOPR
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mnich2 pisze:jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze
Hehe, nie wiedziałem że w ten prosty sposób można zapewnić sobie bezpieczeństwo w górach. To lepsze od Stirlitza.
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze

ło matko....przy upadku z 40 metrów kask niewiele Ci pomoże.
Poza tym oczy z tyłu głowy w Tatrach..i w kasku..
:think:
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

mnich2 pisze:jedynie brak wyobrazni ja jezdze w tatry od 10 lat i tyle sie nauczylem ze oczy trzeba miec z tylu glowy a z tymi kaskami to nie jest glupi pomysl strzezonego pan bog strzeze
Jakos ciezko sie z Toba zgodzic... Wypadek moze przydazyc sie zawsze i wszedzie i to niezaleznie od naszej uwagi - oczywiscie zdrowy rozsadek pomaga znacznie zminimalizowac ryzyko, ale NIGDY go nie zniweluje do konca. Ostrozna jazda samochodem nie pomoze jesli ktos wjedzie w Ciebie TIRem... Tak samo jest w gorach - tak naprawde nigdy na 100% nie wiesz, co sie moze stac...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Mecenas pisze:Tak samo jest w gorach - tak naprawde nigdy na 100% nie wiesz, co sie moze stac...
Tymniemniej 90% wypadków jest zawinionych przez same ofiary
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

mefistofeles pisze: Tymniemniej 90% wypadków jest zawinionych przez same ofiary
Mecenas pisze: oczywiscie zdrowy rozsadek pomaga znacznie zminimalizowac ryzyko
I wszystko jasne - mamy zbiezny punkt widzenia :]
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Mecenas pisze:Tak samo jest w gorach - tak naprawde nigdy na 100% nie wiesz, co sie moze stac...
Tymniemniej 90% wypadków jest zawinionych przez same ofiary
A dokładniej rzecz ujmując 87,09 % :D
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Przy każdym tego rodzaju wypadku na OP, wraca jak bumerang sprawa ograniczenia ruchu turystycznego na tym szlaku, lub przekszatałcenia go na wzór via ferraty. Mimo początkowych obiekcji jestem coraz większym zwolennikiem zmiany ubezpieczeń na Orlej.
ODPOWIEDZ