a to nie TOPR powianien płacic HZSowi jak wypadek jest po polskiej stronie?świster pisze:jeśli planujesz zbliżać się do granicznych grani to się ubezpiecz.
Kolejne wypadki w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
świster pisze:To czemu nie zrobiliście tak?
Bo nie sądziliśmy że nasi poproszą słowaków. Gdybyśmy wiedzieli, to byśmy tak zrobili. MIeliśmy do Pyszniańskiej przełęczy jakieś 20 minut więc jakoś byśmy go sprowadzili. Nauczka na przyszłość żeby tak zrobić.
Znacznie bliżej i liczyliśmy na to że przyjdą nasi. Przyznaje że byliśmy troche rozczarowani że nie przyjdą. Ale interesowali się, dzwonili zapytać czy się dogadaliśmy ze słowakami.świster pisze:Z Pysznańskiej do schronu "Ornak" jest chyba znacznie bliżej niż w drugą stronę do drogi
Śmigłowiec mają w remoncie, ale dziwne że HZS nie przyleciałświster pisze:A tu w dwóch przypadkach TOPR "przekazuje" robote sąsiadom, mimo że to tereny działań naszych ratowników.
W trzy godziny, to ranny, gdyby nie miał opieki Huczaja, mógłby zamarznąć.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nie mógł przylecieć bo pułap chmur był za nisko, zresztą HZS wypytywał nas o warunki i ratownik podjął decyzje że nie mogą lecieć. Gdyby był to powazniejszy wypadek to by pewnie przylecieli. Pozatym ranny miał opiekę dwóch osób bo byliśmy we trójkę.krzymul pisze:Śmigłowiec mają w remoncie, ale dziwne że HZS nie przyleciał
W trzy godziny, to ranny, gdyby nie miał opieki Huczaja, mógłby zamarznąć.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Przepraszam, że w takim momencie zapytam o bardzo trywialne sprawy, ale odpowiedzi mogą mieć istotne znaczenie dla wszystkich, wybierających się w rejon pasma granicznego z jednej, bądź z drugiej strony:Huczaj pisze:Znacznie bliżej i liczyliśmy na to że przyjdą nasi. Przyznaje że byliśmy troche rozczarowani że nie przyjdą. Ale interesowali się, dzwonili zapytać czy się dogadaliśmy ze słowakami.
1. Czy poszkodowany Wasz Kolega miał ubezpieczenie od wypadków w górach?
2. Jaka kwota figuruje na fakturze za tę słowacką akcję?
Rozumiem, że tylko na pierwsze pytanie można dziś odpowiedzieć.
Druga kwestia to za jakiś czas. Nie szkodzi - poczekam.
A wszystko to po to jedynie, by ostatecznie rozwiązać dylemat: czy rzeczywiście był sens "walczyć" o przysłowiowe "pięć metrów po naszej stronie granicy"?
Podejrzewam, ale przekonany do końca nie jestem, że gdybyście byli choćby kawałeczek po naszej stronie, akcję by przeprowadził nasz TOPR pomimo jakichkolwiek warunków tam panujących. Zresztą, od schroniska ornaczańskiego, jak uważam, mieli i w tym konkretnym wypadku bliżej i krócej w czasie niż HZS.
Kluczową zatem sprawą może okazać się linia granicy państwowej.
Ostatnio zmieniony pn 07 gru, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Tygodnik Podhalański pisze: W niedzielę trzech Czeskich turystów szło granią w okolicach Ostrego Rohacza w słowackich Tatrach Zachodnich. Jeden z nich poślizgnął się i spadł ok. 300 metrów w stronę Doliny Jamnickiej. Został ciężko ranny i z pomocą śmigłowca trafił do szpitala w Liptowskim Mikulaszu. Ratownicy sprowadzili na dół jego dwóch towarzyszy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
A więc tak kolega miał oczywiście alpenwerein i jeszcze jakieś ubezpieczenie, więc decyzja po kogo dzwonić była tylko decyzją kto ma bliżej. W naszym odczuciu był to TOPR. Ale stało się inaczej. Trudno.Zygmunt Skibicki pisze:1. Czy poszkodowany Wasz Kolega miał ubezpieczenie od wypadków w górach?
2. Jaka kwota figuruje na fakturze za tę słowacką akcję?
Niestety nie mam pojęcia jaka jest faktura za akcję, wiem natomiast że za samo leczenie w szpitalu (rentgen itp.) zapłacił jakieś 50 Euro. Oczywiście koszt ma być zwrócony przez ubezpieczyciela.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Huczaj pisze:kolega miał oczywiście alpenwerein i jeszcze jakieś ubezpieczeniewięc decyzja po kogo dzwonić była tylko decyzją kto ma bliżej.
No i to jest właśnie ta "pouczająca" dla nas wszystkich informacja. Dzięki.
Przekaż, proszę, pozdrowienia dla Twojego Kolegi - Szybkiego Powrotu do Tatr!
Hej!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Huczaj pisze:Zchodziliśmy z Błyszcza granią w kierunku Pyszniańskiej
Jeśli Słowacy zamykają szlaki powyżej schronisk po 1 XI, to czy wtedy ubezpieczenie działa? Szpital powinna pokryć chyba karta EKUZHuczaj pisze:kolega miał oczywiście alpenwerein i jeszcze jakieś ubezpieczenie, więc decyzja po kogo dzwonić była tylko decyzją kto ma bliżej. W naszym odczuciu był to TOPR. Ale stało się inaczej. Trudno.
Niestety nie mam pojęcia jaka jest faktura za akcję, wiem natomiast że za samo leczenie w szpitalu (rentgen itp.) zapłacił jakieś 50 Euro. Oczywiście koszt ma być zwrócony przez ubezpieczyciela.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ubezpieczyciela to nie obchodzi ( przynajmniej tego dobrego), a tak BTW to powinno się płacić chyba tylko za akcje z użyciem śmigła z tego co mi się obiło o uszy.Szarotka pisze:
Jeśli Słowacy zamykają szlaki powyżej schronisk po 1 XI, to czy wtedy ubezpieczenie działa? Szpital powinna pokryć chyba karta EKUZ think Jestem bardzo ciakwa jak to będzie rozwiązane. Huczaj, daj proszę znać tu lub na PW jak cała sprawa się zakończy. Koledze oczywiście życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dzięki, przekażęZygmunt Skibicki pisze:No i to jest właśnie ta "pouczająca" dla nas wszystkich informacja. Dzięki.
Przekaż, proszę, pozdrowienia dla Twojego Kolegi - Szybkiego Powrotu do Tatr!
Hej!
Sprawa już się chyba zakończyła. Przynajmniej póki co. Kierownik akcji poporsił kumpla o ubezpieczenie. Ten mu powiedział że ma alpenverein, na co kierownik "a to na nawet nie pokazuj" i zawieźli go do szpitala. W szpitalu nie pomagają żadne ubezpoieczenie, karty euro26 i inne, trzeba zapłacić, zwrot kosztów na wniosek poszkodowanego pokryty być ma przez ubezpieczyciela.Szarotka pisze:Huczaj, daj proszę znać tu lub na PW jak cała sprawa się zakończy. Koledze oczywiście życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Jesli oczywiście dowiem się czegoś nowego dam znać.
Tak, wiem. Zastanawiam się jednak, który ubezpieczyciel pokryje szpital. Być może alpenverein jest faktycznie "dobrym wujkiem"Huczaj pisze:W szpitalu nie pomagają żadne ubezpoieczenie, karty euro26 i inne, trzeba zapłacić, zwrot kosztów na wniosek poszkodowanego pokryty być ma przez ubezpieczyciela.
Będę bardzo wdzięczna.Huczaj pisze:Jesli oczywiście dowiem się czegoś nowego dam znać.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Szarotka ma rację w szpitalu najlepiej mieć EKUZ - ale to sprawa oczywista.
Ubezpieczyciel też pokrywa,ale w małym zakresie.
Ubezpieczyciel też pokrywa,ale w małym zakresie.
Ostatnio zmieniony wt 08 gru, 2009 przez Lukas, łącznie zmieniany 1 raz.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
balansując na granicy, myśle, że trzeba brać to pod uwagę, zwłaszcza, że wyrobienie takiej karty jest darmowe i działa na 2-3 miesiące.mefistofeles pisze:ale nie jest oczywiste, że jadąc w polskie Tatry też ten EKUZ mieć trzeba.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Bo tak po prawdzie to nie trzeba, ale:mefistofeles pisze:nie jest oczywiste, że jadąc w polskie Tatry też ten EKUZ mieć trzeba.
a. jest to najprostszy i najbardziej skuteczny poza miejscem zamieszkania dokument naszych uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia,
b. wyrobienie sobie karty EKUZ jest najlepszą metodą sprawdzenia, czy pracodawca zapłacił za nas wszystkie składki ZUS, co ma znaczenie nie tylko w przypadku potrzebnej pomocy lekarskiej - co najmniej raz w roku warto to zrobić,
c. nawet w przypadku firmy jednoosobowej wyrabianie EKUZ jest sprawdzeniem, czy nasze wszystkie wpłacone składki są zaksięgowane w ZUS - raz już problem z tym miałem.
Płaci się za każdą akcję pomocy w górach.Lukas pisze:...powinno się płacić chyba tylko za akcje z użyciem śmigła z tego co mi się obiło o uszy
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
a co powiesz na to:Zygmunt Skibicki pisze:a. jest to najprostszy i najbardziej skuteczny poza miejscem zamieszkania dokument naszych uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia,
http://www.nfz.gov.pl/ue/index.php?katn ... artnr=1815Uwaga: EKUZ nie jest dowodem ubezpieczenia w Narodowym Funduszu Zdrowia uprawniającym do świadczeń zdrowotnych na terytorium Polski. Oznacza to, że osoba ubezpieczona w NFZ może posługiwać się EKUZ wyłącznie w innych państwach członkowskich.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Jestem zaskoczony, bo używałem i to skutecznie.Szarotka pisze:a co powiesz na to:Uwaga: EKUZ nie jest dowodem ubezpieczenia w Narodowym Funduszu Zdrowia uprawniającym do świadczeń zdrowotnych na terytorium Polski. Oznacza to, że osoba ubezpieczona w NFZ może posługiwać się EKUZ wyłącznie w innych państwach członkowskich.
Nigdy nie noszę ze sobą "ostatniego odcinka wpłat składek ZUS" i jak dotąd nigdzie w kraju mi pomocy lekarskiej nie odmówili.
Inna sprawa, że za "nowego systemu" w szpitalu jeszcze nie wylądowałem.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl

