Tygodnik Podhalański pisze:
Po płacie śniegu ze Świnickiej Przełęczy zjechała turystka.
Jak podaje ratownik dyżurny TOPR Łukasz Wiercioch, w górach właśnie trwa akcja ratunkowa. Toprowcy dostali wezwanie z okolic Świnickiej Przełęczy. Na płacie śniegu zjechała tam jedna z turystek. Na szczęście doznała tylko drobnych potłuczeń. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
HZS na swej stronie pisze:12.6.2009 - Poranenie poľskej turistky vo Vysokých Tatrách
Dňa 12.06.2009 v popoludňajších hodinách prijal oblastný dispečing HZS Vysoké Tatry žiadosť o pomoc pre poľskú 39-ročnú turistku. Počas túry v oblasti Starolesnianskej poľany si pošmyknutím s následným pádom spôsobila poranenie hlavy. Záchranári HZS po príchode na miesto pacientku ošetrili a transportovali terénnym vozidlom HZS na polikliniku do Starého Smokovca.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:
13.6.2009 - Pomoc nemeckej turistke
Dňa 13.06.2009 o 12:43 hod. požiadala tiesňová linka 112 HZS o pomoc pre 56-ročnú nemeckú turistku, ktorá dostala srdcovú nevoľnosť na turistickom chodníku zo Štrbského Plesa smerom na Tatranskú Štrbu. Horskí záchranári po základnom ošetrení transportovali nemocnú k sanitke RLP.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
[quote="HZS" na swej stronie"]14.6.2009 - Pád v Žiarskom sedle
Dnes v popoludňajších hodinách utrpel mnohé tržné zranenia a zlomeninu dolnej končatiny slovenský turista zo Žiliny. Na snehu sa pošmykol a spadol 300 metrov po snehovom poli smerom do Jamníckej doliny. K zranenému záchranári HZS privolali VZZS, ktorá ho transportovala do popradskej nemocnice.[/quote]
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:
15.6.2009 - Uviaznutý turista pod Kopským sedlom
Popoludní boli záchranári oblastného strediska HZS vo Vysokých Tatrách požiadaní o pomoc pre poľského turistu pod Kopským sedlom, ktorý pre celkovú vyčerpanosť nebol schopný pokračovať v túre. O súčinnosť bola požiadaná VZZS. Postihnutý bol na palube vrtuľníka transportovaný do nemocnice v Poprade.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Akcja TOPR na Buczynowej Turni
źródło - Tygodnik Podhalański
W okolice Buczynowej Turni na pomoc rannemu turyście poleciał śmigłowiec TOPR.
Wielka Buczynowa Turnia (2182 metry n. p. m.) leży na Orlej Perci między Granatami, a Krzyżnem.
Do wypadku doszło około godz. 15. Jak informuje dyżurny TOPR Andrzej Mikler, po rannego turystę poleciał śmigłowiec z ratownikami na pokładzie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Cytat: – Co można powiedzieć o rodzicach rocznego dziecka, od których otrzymaliśmy telefon w dzień gdy lało niemiłosiernie, a potem zaczął sypać śnieg,
że podchodzą z dzieckiem pod Kasprowy Wierch, i że jest całe przemoczone i sine, więc proszą o suche ciuszki dla małego – pyta Marcin Józefowicz, ratownik TOPR.
TOPR na swej stronie pisze:W poniedziałek 8.06. po godz. 19-tej policja przkazała informację, że poszukiwany jest 35-letni Jacek O. z Wałbrzycha, który prawdopodobnie wyjechał w Tatry w dniu 16.05. i od tej pory nie ma z nim żadnego kontaktu. Rozpoczęto procedurę sprawdzania schronisk i zbierania informacji by natrafić na jakiś ślad pobytu w Tatrach poszukiwanego.
We wtorek 9.06. o godz. 13.20 poinformowano TOPR, że na Rusinowej Polanie znajdują się dwie młode turystki, jedna z silną reakcją alergiczną, druga po omdleniu spowodowanym prawdopodobnie wadą serca. Na miejsce poleciał śmigłowiec. Uczestniczki szkolnej wycieczki zostały przetransportowane do szpitala.
W trakcie działań ratowniczych na Rusinowej Polanie do TOPR dotarło wezwanie o pomoc z Krzyżnego. Okazało się, że podczas schodzenia z Krzyżnego poślizgnęła się na śniegu, doznając kontuzji nogi 20-letnia turystka ze Śremu. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
Przed godz. 20-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest w rejonie Rysów, zgubił szlak i jest w miejscu skąd nie może się ruszyć. W tamten rejon ratownicy polecieli śmigłowcem. Okazało się, że turysta zapchał się w zach. ramie Rysów. Ratownicy desantowali się na grani i dotarli do oczekującego na pomoc turysty. Następnie asekurując sprowadzono
go w miejsce skąd wraz z ratownikiem windą został wciągnięty na pokład śmigłowca. Turystę , który na jego szczęście nie zrobił "o jeden krok za dużo" przetransportowano do Zakopanego. Wyprawę zakończono o godz. 21.20.
W dniu 10.06. po rozmowach z rodziną i uzyskaniu pewnych informacji rozpoczęto poszukiania za Jackiem O. Ratownicy podzieleni na zespoły przeszukiwali rejon Nosala i Dol Olczyskiej. O godz. 9.45 w rejonie Nosala natrafiono na zwłoki poszukiwanego . Policja ustala przyczynę śmierci 35-letniego turysty.
Po godz. 12-tej doszło do kolejnego wypadku spowodowanego jazdą po stromych śniegach. Podczas schodzenia z Krzyżnego poślizgnęła się na śniegu i zjechała kilkadziesiąt m doznając kontuzji głowy, jamy brzusznej i kolana 25-letnia turystka z Lublina. Ranną po zaopatrzeniu śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
O godz. 14-tej ratownicy zostali wezwani do Dol. Jaworzynki gdzie na pomoc oczekiwał 49-letni turysta, który doznał urazu stawu skokowego. Turystę przetransportowano do szpitala.
O godz. 16.50 do TOPR zadzwoniła turystka zchodząca z Rysów informując, że widzi w Rysie turystę, który od dłuższego czasu będąc w stromych śniegach nie może ruszyć się w żadną stronę.Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu oczekującego na pomoc turysty. Po ubraniu mu uprzęży ewakuacyjnej wciągnięto go windą na pokład śmigłowca i przetransportowano do Zakopanego. Turysta nie był przygotowany sprzętowo na wędrowanie w zimowych warunkach w trudnym terenie.
W nocy z 10/11.06. do schroniska dotarli turyści ( rodzice z 10-cio letnim dzieckiem), którzy schodzili z Krzyżnego po stromych śniegach. 34-letni turysta poślizgnął się zjechał około 60 m doznając mocnych otarć i potłuczeń. Jak się okazało turyści nie mieli telefonu komórkowego by bezpośrednio z miejsca wypadku zadzwonić po pomoc. Obrażenia okazały się na tyle poważne, ż koniecznym okazał się nocny transport do szpitala. Turyści na Krzyżne doszli... z Kasprowego.
W dniu 11.06. o godz. 9-tej poinformowano ratowników, że Mnichowm Żlebem po śniegach zjechał 25-letni turysta. W wyniku upadku i uderzeń w wystające kamienie doznał urazu głowy, otarć i mocnych potłuczeń. Rannego śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W piątek 12.06. w prawie zimowych warunkach na Kasprowy Wierch przez Myślenickie Turnie wędrowała rodzinka z dwuletnim synkiem. Po godz. 12-tej zadzwonili do TOPR, że dziecko jest wychłodzone i proszą o pomoc w sprowadzeniu. Jeden z ratowników udał się na szlak i po ogrzanu wyniósł dziecko na Kasprowy W. skąd kolejka rodzina zjechała do Zakopanego.
Po godz. 16-tej na prośbę ratowników z Rabki śmigłowiec TOPR poleciał w rejon Gorca Kamińskiego, gdzie 2 osoby zostały przygniecione przez ciągnik. Okazało się, że jedna z nich 69-letni mieszkaniec Sosnowca zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Drugą osobę mieszkańca Kamienicy przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Limanowej.
O godz. 16.15 do TOPR dotarła informacja, że podczas schodzenia ze Świnickiej Przeł. w kierunku Hali Gąsienicowej poślizgnęła się na śniegach doznając ogólnych potłuczeń i otarć
21-letnia turystka z Nowego Sącza. Na pomoc wyruszyła grupa ratowników, będąca akurat na Hali Gąsienicowej. Po przybyciu na miejsce okazało się ,że turystka zatrzymała się tuż nad pasem skał. Gdyby przez nie przeleciała skutki upadku mogłyby być bardzo poważne. Ranną przetransportowano w bezpieczne miejsce. W tym czasie z akacji ratunkowej w Gorcach powrócił do Zakpanego śmigłowiec, którym ranną turystkę przeieziono do szpitala.
W sobotę 13.06. w rejonie Czarnego Stawu Gąsienicowego kontuzji nogi doznała 27-letnia turystka z Wlenia. Ranną po udzieleniu I pomocy śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
Po godz. 16-tej na trasie Wodogrzmoty- schroniskow Roztoce kontuzji nogi doznała 24-letnia turysta z Bełchatowa. Ranną samochodem przewieziono do szpitala.
O godz. 19.30 do TOPR dotarła informacja, że po śniegach nad Czarny Staw nad Morskim Okiem zjechał turysta. Jak się okazało doznał on ogólnych otarć i potłuczeń. Rannego śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W niedzielę. 14.06. przed godz. 19-tą kontuzji nogi doznała turystka schodząca z 5-ciu Stawów do Morskiego Oka. Do wypadku doszło poniżej Kępy. w Tamten rejon ratownicy polecieli smigłowem. Po udzieleniu I pomocy ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
HZS na swej stronie pisze:17.6.2009 - Vo vysokohorskom sedle Vysokých Tatier uviazli traja turisti
Traja belgickí turisti požiadali krátko po 14:00 hod. o pomoc Horskú záchrannú službu prostredníctvom tiesňovej linky „18 300“. Ich úmyslom bolo prejsť cez vysokohorské sedlo Prielom. V tejto oblasti sú však po nočnom ochladení zimné podmienky, kde sa starý firnový sneh zmenil na tvrdú ľadovú dosku s čerstvým prachovým snehom. Až po výstupe do sedla zistili, že smerom dole to nepôjde ani na jednu stranu. Nízka teplota a vietor spôsobili, že im začala byť zima. Našťastie sa rozhodli nepokračovať a najskôr požiadali o pomoc TOPR, kvôli dostupnosti signálu mobilného operátora a neskôr sa dovolali aj na tiesňovú linku HZS. Následne záchranári oblastného strediska HZS Vysoké Tatry zorganizovali v súčinnosti s VZZS záchrannú akciu. Vrtuľníkom boli vysadení v sedle a pri Zbojníckej chate. Postupne boli Belgičania letecky evakuovaní k Zbojníckej chate. Záchranár zo sedla zostúpil na Zbojnícku chatu peši a odtiaľ boli obidvaja prevezení vrtuľníkom na základňu do Starého Smokovca.
18.6.2009 - Smrteľný úraz na Tomášovskom výhľade
Dňa 18.06.2009 v dopoludňajších hodinách bol prostredníctvom tiesňovej linky „112“ požiadaný oblastný dispečing HZS Slovenský raj o pomoc pre 54-ročnú českú turistku. Tá si približne 30- metrovým pádom z plošiny Tomášovského výhľadu spôsobila vážne poranenia. Do akcie okamžite odišla skupina záchranárov HZS, ktorá po príchode na miesto začala s jej oživovaním. Pre závažnosť zdravotného stavu pacientky bola o súčinnosť požiadaná VZZS s lekárom na palube. Lekár spolu so záchranármi pokračovali v resuscitácií, avšak napriek snahe oboch strán, jej zranenia boli natoľko vážne, že im turistka na mieste podľahla.
18.6.2009 - Úraz paraglajdistky na vrchu Zvolen
Dnes 18.06.2009 v dopoludňajších hodinách bol prostredníctvom tiesňovej linky „112“ nahlásený aj úraz na oblastné stredisko HZS Veľká Fatra. Jednalo sa o paragladistku, ktorá spadla z vrchu Zvolen. Skupina záchranárov HZS spolu so záchranármi RZP pacientke na mieste poskytli prvú pomoc. Do akcie bol zapojený aj vrtuľník VZZS, ktorý ju následne transportoval do nemocnice v Banskej Bystrici.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Gazeta Krakowska pisze:
Więcej głupoty na szlaku
źródło: Gazeta Krakowska - 2009/06/17
Ostatni weekend był dla TOPR pracowity. Królowały poślizgnięcia na płatach śniegu. Ok. 20 osób rocznie ginie w Tatrach. Większość na skutek brawury.
Kilka wezwań o pomoc dziennie, od rana aż do późnych godzin wieczornych, czasem następujących po sobie w odstępie nawet kilku minut... Ostatni długi weekend był dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego bardzo pracowity. Główny powód – brak wyobraźni u turystów.
Kronika TOPR z kilku dni długiego weekendu jest dla turystów bezwzględna. Pokazuje bowiem, jak niektórzy wędrujący po tatrzańskich szlakach są bezmyślni i zupełnie pozbawieni wyobraźni.
– Co można powiedzieć o rodzicach rocznego dziecka, od których otrzymaliśmy telefon w dzień gdy lało niemiłosiernie, a potem zaczął sypać śnieg, że podchodzą z dzieckiem pod Kasprowy Wierch, i że jest całe przemoczone i sine, więc proszą o suche ciuszki dla małego – pyta Marcin Józefowicz, ratownik TOPR. Inni rodzice wzięli na całodzienną wyprawę (skończyli ją w nocy) z Kasprowego na Krzyżne 10-letnie dziecko. Nie mieli przy sobie nawet telefonu...
– Największy procent wypadków w Tatrach spowodowany jest brakiem wyobraźni u turystów, choć oczywiście, zawsze jest drobny procent, gdy człowiekowi zabraknie szczęścia – twierdzi Józefowicz.
– W ten miniony długi weekend najwięcej było poślizgnięć na płatach śniegu, a przecież te płaty widać z dołu, więc można sobie łatwo wyobrazić, że gdy na nie wejdziemy bez raków, szczególnie gdy mamy złe buty, na przykład adidasy, to możemy zjechać na nich.
Ludzie idą wysoko w góry nawet gdy nie mają odpowiedniego wyposażenia i doświadczenia.
– Chodzę po górach od lat i często za głowę się łapię, co turyści mogą wymyślić. Wydaje mi się, że głupoty na szlaku jest coraz więcej – mówi Jan Bobrowski, starszy turysta z Wrocławia. W weekend swoje żniwo zebrały Rysy, Krzyżne i Świnicka Przełęcz. Ta ostatnia zbiera ofiary wśród pasażerów kolejki. – Turyści wjeżdżają wagonikami. Na dole jest super pogoda, więc idą w adidasach na Świnicką Przełęcz, bo jest stosunkowo łatwo dostępna dla nich, no i nieszczęście gotowe – zaznacza toprowiec. – Za kilka dni zaczną się wakacje, w Tatry pójdą tłumy, a według naszych obserwacji śniegu dużo nie zejdzie. Mamy tylko nadzieję, że płaty zalegać będą wysoko.
Już dziś ratownicy szykują się na pracowity sezon. – Ludziom się wydaje, że są niezniszczalni, że nic im się nie może przydarzyć, szczególnie gdy są młodzi, zdrowi i silni – mówi Józefowicz. – A wystarczy tylko sekunda...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:
19.6.2009 - Nájdenie telesných pozostatkov v oblasti Gerlachovského štítu
Počas túry v oblasti Gerlachovského štítu dňa 19.06.2009 našiel príslušník HZS Vysoké Tatry telo slovenského občana K. Ľ. Nebohý bol identifikovaný na základe dokladov, ktoré mal pri sebe. Podľa predbežných zistení sa telo na mieste nachádzalo niekoľko dní a smrť pravdepodobne nastala po predchádzajúcom páde. Bližšiu príčinu smrti určí súdny lekár. Privolaní záchranári HZS momentálne transportujú telo do Starého Smokovca, kde ho následne preberú príslušníci PZ SR.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:
20.6.2009 - Poranenie dolnej končatiny v Slovenskom raji
Dňa 20.06.2009 v dopoludňajších hodinách pri výstupe tiesňavou Veľký Sokol sa na chodníku pošmykla 43 – ročná maďarská turistka a poranila si dolnú končatinu. Záchranári HZS z oblastného strediska Slovenský raj po ošetrení poranenú transportovali tiesňavou na nosidlách k terénnemu vozidlu a pokračovali v transporte na Podlesok kde ju odovzdali pracovníkom RZP.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:Dňa 21.06.2009 bol oblastný dispečing HZS Vysoké Tatry požiadaný o pomoc pri pátraní po nezvestnom slovenskom turistovi, ktorý sa nedostavil včas na dohodnuté miesto stretnutia so svojou manželkou. Pátranie prebehlo v oblasti Velickej doliny, Veľkej a Malej Studenej doliny, Čiernej Javorovej doliny, Suchej doliny, Veľkej Zmrzlej doliny a Medenej kotliny, no zatiaľ bezvýsledne. Do akcie bolo doposiaľ nasadených 54 profesionálnych a dobrovoľných záchranárov HZS spolu so 7 špeciálne cvičenými psami. Súčasne bola každý deň pripravená trojčlenná posádka na letecké pátranie. Záchranári HZS budú naďalej pátrať po turistovi aj dnešný, t.j. 7.deň. Pátranie im však sťažuje nepriaznivé počasie charakterizované silnými búrkami so zlou viditeľnosťou.
HZS na swej stronie pisze:27.6.2009 - Pátranie po nezvestnom slovenskom turistovi ukončené.
Dňa 27.06.2009 v popoludňajších hodinách bolo nájdené telo turistu, ktorý bol nezvestný od 21.06.2009. Do dnešného dňa sa pátracej akcie zúčastnilo cez 120 záchranárov. Na pátracej akcii spolu s HZS spolupracovali aj dobrovoľné zložky z viacerých horských oblastí Slovenska. Momentálne prebieha transport tela do Starého Smokovca. Príčinu smrti určí súdna pitva.
Víkendové úrazy v slovenských horách
Dňa 27.06.2009 o 10:35 hod. bola požiadané oblastné stredisko HZS v Malej Fatre o pomoc pre slovenskú turistku, ktorá počas zostupu z Chaty pod Grúňom si poranila členok. Záchranári HZS po ošetrení transportovali poranenú k sanitke RZP. V popoludňajších hodinách záchranári HZS z oblastného strediska Vysoké Tatry ošetrili a transportovali na polikliniku do Starého Smokovca 18 - ročné dievča z Litvy, ktoré si poranilo na turistickom chodníku členok.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Tygodnik Podhalański pisze:
Akcja TOPR na Orlej Perci
Dwóch turystów w czasie burzy spadło ze szlaku w Żlebie Kulczyńskiego w Tatrach.
Na miejsce wypadku próbował dotrzeć śmigłowiec TOPR, ale ze względu na burzę ratownicy musieli wrócić na lądowisko.
O wypadku wiadomo tyle, że w Żlebie Kulczyńskiego spadły dwie osoby. Żleb leży w okolicach Orlej Perci, między Granatami, a Kozim Wierchem.
Radio Zet na swej stronie pisze:
01.07.2009 / 20:07
Wyglądało bardzo groźnie, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Turyści, którzy spadli w Tatrach ze Żlebu Kulczyńskiego na Orlej Perci są cali i zdrowi. Mieli sporo szczęścia, bo zsunęli się po twardym śniegu. Wypadek wyglądał tak dramatycznie, że przypadkowe turystki, które to widziały, były pewne, że doszło do tragedii.
Kiedy kobiety zobaczyły co się dzieje jedna z nich pobiegła do spadających turystów a druga szukać kogoś z telefonem komórkowym by wezwać pomoc. Do akcji natychmiast ruszył śmigłowiec TOPR-u, ale musiał zawrócić, bo w Tatrach akurat rozpętała się burza.
Z Hali Gąsienicowej wyruszyli więc ratownicy dyżurni. Kiedy nawałnica ucichła znowu poderwał się śmigłowiec. Wkrótce jednak okazało się, że niepotrzebnie, bo do centrali TOPR dotarła wiadomość, że turyści, którzy spadli są cali i zdrowi. Nic im się nie stało i o własnych siłach zeszli do schroniska.
Ostatnio zmieniony czw 02 lip, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:3.7.2009 - Záchranári HZS v noci pomáhali uviaznutému horolezcovi
Krátko po polnoci požiadal zo Sliezskeho domu prostredníctvom tiesňovej linky „18 300“ HZS o pomoc litovský turista. Jeho kamarát po horolezeckom výstupe vo Velickej doline schádzal a uviazol v strmom žľabe, v oblasti Granátovej veže, v ktorom sa ešte nachádzali zvyšky snehu. Bez pomoci nedokázal pokračovať ďalej. Prostredníctvom mobilného telefónu SMS správou kontaktoval svojho kamaráta na chate, ktorý sa obrátil na HZS. Záchranárom oblastného strediska HZS vo Vysokých Tatrách sa v krátkom čase podarilo postihnutého nájsť a vyslobodiť z exponovaného terénu. Následne ho odprevadili na Sliezsky dom, kde bol ubytovaný. Záchranná akcia bola ukončená o 03:30 hodine.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Informacja Onetu jest z 8.29 a Gazeta. pl z 9.00, sprawni lekarze szybko się uwineli z przeróbką chłopa w babe. Napewno odwrotnie by to trwało dłużej.
A może ?.... przecież tam ze śniegu kamienie wystają.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.