Kawały
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Pojechał Minister Finansów Polski z wizytą do Francji, tam został zaproszony prywatnie przez MFF (Ministra Finansów Francji) na kolację. Przyjeżdża, patrzy i oczom nie wierzy: piękna 3-piętrowa willa, basen 200m2, wokół basenu palmy, przed garażem 3 luksusowe samochody.
- Powiedz mi jak do tego doszedłeś?
- Chodź, to coś Ci pokażę i wytłumaczę.
Pojechali windą na taras na dachu willi:
- Widzisz tamtą autostradę?
- No widzę!
- Powiedziałem, że kosztowała 2 miliony euro, a ja zrobiłem ją za milion...
Po pół roku MFF przyjeżdża z rewizytą do Polski i zostaje podjęty kolacją przez swojego kolegę MFP. Przyjeżdża, patrzy i oczom nie wierzy: piękna 5-piętrowa willa, basen 400m2, wokół basenu palmy, przed garażem 5 luksusowych samochodów.
- Powiedz mi jak do tego doszedłeś???
- Chodź, to coś Ci pokażę i wytłumaczę.
Pojechali windą na taras na dachu willi:
- Widzisz tam autostradę?
- Jaką autostradę!!!
- No widzisz!
- Powiedz mi jak do tego doszedłeś?
- Chodź, to coś Ci pokażę i wytłumaczę.
Pojechali windą na taras na dachu willi:
- Widzisz tamtą autostradę?
- No widzę!
- Powiedziałem, że kosztowała 2 miliony euro, a ja zrobiłem ją za milion...
Po pół roku MFF przyjeżdża z rewizytą do Polski i zostaje podjęty kolacją przez swojego kolegę MFP. Przyjeżdża, patrzy i oczom nie wierzy: piękna 5-piętrowa willa, basen 400m2, wokół basenu palmy, przed garażem 5 luksusowych samochodów.
- Powiedz mi jak do tego doszedłeś???
- Chodź, to coś Ci pokażę i wytłumaczę.
Pojechali windą na taras na dachu willi:
- Widzisz tam autostradę?
- Jaką autostradę!!!
- No widzisz!
No to jednak kawały są nieśmiertelne. Dokładnie ten sam kawał był opowiadany w drugiej połowie lat 70-ych po gierkowskiej reformie administracyjnej. Tylko szczegóły były inne - zamiast ministrów finansów dwóch I sekretarzy KW PZPR z "nowych" województw, zamiast tych rezydencji tylko wille, a zamiast autostrady mostAdiK pisze:Pojechał Minister Finansów Polski z wizytą do Francji, tam został zaproszony prywatnie przez MFF (Ministra Finansów Francji) na kolację. Przyjeżdża, patrzy i oczom nie wierzy: piękna 3-piętrowa willa, basen 200m2, wokół basenu palmy, przed garażem 3 luksusowe samochody.
TVN zadecydowało, że jeżeli dojdzie do kolejnych walk z udziałem "Endru
Gołoty", to przed rozpoczęciem każdej transmisji będzie się pojawiało
krótkie ostrzeżenie:
PROSIMY NIE MRUGAĆ!!!
Od rana niezadowoleni kibice zwracają piwa do sklepów. Wiekszość z nich
nawet nie zdążyła ich otworzyć...
Dwu informatyków:
"Masz sciagnieta ostatnia walke Goloty? > Pewnie - daj dystkietke to Ci przegram..."
Gołoty", to przed rozpoczęciem każdej transmisji będzie się pojawiało
krótkie ostrzeżenie:
PROSIMY NIE MRUGAĆ!!!
Od rana niezadowoleni kibice zwracają piwa do sklepów. Wiekszość z nich
nawet nie zdążyła ich otworzyć...
Dwu informatyków:
"Masz sciagnieta ostatnia walke Goloty? > Pewnie - daj dystkietke to Ci przegram..."
Siedzi jeżyk na działce. No i dobrze...
Patrzy - na drzewku jabłko wisi. Przepiękne !!!
Zerwał, siadł na ławeczce. Wokół sielanka.
- A - pomyślał - zjem to jabłko....
Nagle zadrżała ziemia, łoskot, dym .
Trawnik się rozstępuje, a ze szczeliny wyłazi ogromna dupa,
chwyta jabłko i zapada się pod ziemię. I znowu cisza...
Dym opada, jeżyk w szoku:
- Co to, kurwa, było ?!?
Znowu wstrząs, dym - wyłazi dupa i mówi:
- Antonówka.

Patrzy - na drzewku jabłko wisi. Przepiękne !!!
Zerwał, siadł na ławeczce. Wokół sielanka.
- A - pomyślał - zjem to jabłko....
Nagle zadrżała ziemia, łoskot, dym .
Trawnik się rozstępuje, a ze szczeliny wyłazi ogromna dupa,
chwyta jabłko i zapada się pod ziemię. I znowu cisza...
Dym opada, jeżyk w szoku:
- Co to, kurwa, było ?!?
Znowu wstrząs, dym - wyłazi dupa i mówi:
- Antonówka.
Idzie Jasio z ojcem górskim szlakiem . Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:"kurwa".
- Co powiedziałeś tatusiu - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem.... "duduś" - odpowiada ojciec.
- tatusiu, a co to jest duduś
- Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko
- Tato, a jak on wygląda?
- A, ma takie rączki i nóżki....
- Tatusiu, a cojedzą dudusie?
- Mmm. Jedzą warzywa owoce....
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak
- To znaczy, że dudusie się rozmnażają?
- Tak
- A jak się nazywają dzieci dudusia?
- Eee...dudusiątka.
- A jak wyglądają dudusiątka?
- Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe
- A co jedzą dudusiątka?
- Eeee..... mleczko piją...
- Tato, a gdzie mieszkają dudusie? -
- KURWA!!!! POWIEDZIAŁEM KURWA!!!!!!!!
- Co powiedziałeś tatusiu - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem.... "duduś" - odpowiada ojciec.
- tatusiu, a co to jest duduś
- Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko
- Tato, a jak on wygląda?
- A, ma takie rączki i nóżki....
- Tatusiu, a cojedzą dudusie?
- Mmm. Jedzą warzywa owoce....
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak
- To znaczy, że dudusie się rozmnażają?
- Tak
- A jak się nazywają dzieci dudusia?
- Eee...dudusiątka.
- A jak wyglądają dudusiątka?
- Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe
- A co jedzą dudusiątka?
- Eeee..... mleczko piją...
- Tato, a gdzie mieszkają dudusie? -
- KURWA!!!! POWIEDZIAŁEM KURWA!!!!!!!!
KAC
Fto nimioł kaca
nie wiy co to smutek
kie kufa drewniano
ocka ropom skute
kie koty łupiom raciami o blachy
a wróble w bębny bijom
i dziurawom dachy
suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
a bolom cie pazdury i kudły i usy
nie pochodzis
nie legnies
jesce gorzy siedzieć
a co kwila ci sie beko
przedwcorojcym śledziem
moze i som jest tacy co kaca nimieli
ale cos oni w zyciu culi
cos oni widzieli?
i...Lek na kaca
Dwa gornecki blasane
jedyn z porcyjany
jedyn z mlycuskiem świzym drugo z gotowanym
w trzeci popukoj w dynko
na palusku okręć
i malućko-cichućko wyskoc z izby oknem
na baciarke niek idzie baba
siostra nawet dzieci
ty sie schowoj na sopie do siana do śmieci
i niedoj sie znaleźć do białego rana
jaze sie na świyzym mlycju
ustoi śmietana
i kie jus ku raniu twoi bedom wracać
ty jedyn - na mój dusiu - nie bees mioł
kaca.
Wygrzebane w necie przed wyjazdem w Taterki przez naszego Modzia-ciekawe, co on naprawdę zamierza zwiedzać i zdobywać

Fto nimioł kaca
nie wiy co to smutek
kie kufa drewniano
ocka ropom skute
kie koty łupiom raciami o blachy
a wróble w bębny bijom
i dziurawom dachy
suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
a bolom cie pazdury i kudły i usy
nie pochodzis
nie legnies
jesce gorzy siedzieć
a co kwila ci sie beko
przedwcorojcym śledziem
moze i som jest tacy co kaca nimieli
ale cos oni w zyciu culi
cos oni widzieli?
i...Lek na kaca
Dwa gornecki blasane
jedyn z porcyjany
jedyn z mlycuskiem świzym drugo z gotowanym
w trzeci popukoj w dynko
na palusku okręć
i malućko-cichućko wyskoc z izby oknem
na baciarke niek idzie baba
siostra nawet dzieci
ty sie schowoj na sopie do siana do śmieci
i niedoj sie znaleźć do białego rana
jaze sie na świyzym mlycju
ustoi śmietana
i kie jus ku raniu twoi bedom wracać
ty jedyn - na mój dusiu - nie bees mioł
kaca.
Wygrzebane w necie przed wyjazdem w Taterki przez naszego Modzia-ciekawe, co on naprawdę zamierza zwiedzać i zdobywać




