Czeska recepta

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

czyli jednak nie ma potrzeby merytorycznej dyskusji.
Nie ma problemu- tylko żeby potem nie było że ktoś się wymigiwał itp.

Zresztą, i tak fajnie się dyskutuje ;-)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

"Europejczycy będą musieli bardzo ciężko pracować
...
Zachowanie najbardziej hojnego systemu państwa opiekuńczego na świecie, a zarazem konkurencyjności w świecie, w którym pojawiły się nowe, konkurencyjne "modele (ekonomiczne): Chiny, Indie, Japonia, Brazylia", wymaga wysiłku oraz tego, by państwa europejskie przestały "każdego roku wydawać więcej, niż zarabiają"
...
- Jeśli obecnie Europa stanowi nieco ponad 7 proc. światowej populacji, produkuje około 25 proc. globalnego PKB i musi finansować 50 proc. globalnych wydatków społecznych, to oczywiste jest, że będzie musiała bardzo ciężko pracować, aby utrzymać swoje prosperity i styl życia - powiedziała Merkel."

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,130 ... iezko.html
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

jak rozumiem dlatego, że przez lata przywykła do wysokiego poziomu życia, który obecnie okazuje się niemożliwy do utrzymania
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:czyli jednak nie ma potrzeby merytorycznej dyskusji.
Bzdura.

Potrzeba jest, i to duża. Tyle że epatowanie innych niby to "katorżniczą" pracą i w ogóle postawą "patrzcie jak my mamy źle i jak się poświęcamy" spycha dyskusję na inne tory. Bo ludzie, czyli tzw. pacjenci, swoje widzą.
I nie udawaj że tego nie rozumiesz.
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

No ale poproś go, poproś. Prosimy! No weź powiedz jak to ciężko pracujecie! No proszę, no proszę. Ależ nie daj się namawiać! Tak fajnie opowiasz, patrz wszyscy chcą się dowiedzieć. No nie daj się prosić!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Jeden powód do narzekań odpadł
czasami mi tu ręce opadają.
Podziwiam Janku Twój kwitnący optymizm, ale nie dalej jak kilka stron wcześniej W TYM WĄTKU pisałem:
Od nowego roku zmienią się - być może - zasady weryfikacji ubezpieczonych.
Wchodzi system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorcy, który jak ptaszki ćwierkają, jakieś 4 miliony ubezpieczonych Polaków wykazuje jako nieubezpieczonych.
Ponieważ władza jest miłosierna - tym razem już nie bezwartościowym komunikatem, ale bądź to do właściwego rozporządzenia, bądź do właściwych ustaw, ma trafić opcja złożenia deklaracji o ubezpieczeniu przez pacjenta- i ma być ona obowiązująca, ze wszystkimi konsekwencjami (tzn. deklarację składa pacjent, w razie złożenia jej niezgodnie ze stanem faktycznym, ściąganie należności jest łącznie z egzekucją komorniczą- z pacjenta, także wtedy gdy zawalił np, pracodawca- pacjent może go sądzić cywilnie).

Po pierwsze uzdrawia to nieco relacje, ale po drugie, ponieważ nic nie może być proste, widziałem projekt takiego oświadczenia.
I teraz: pacjent będzie mógł zaznaczyć że jest ubezpieczony, wybierając jedną z kilku opcji. Z tego co słyszałem, opcje będą opisane w jak zawsze przyjazny dla użytkowników sposób np - zmyślam - "ubezpieczony z tytułu art. 6 pkt. 2 Ustawy z wyłączeniem przepisów o koordynacji o ile nie dotyczy art. 3 pkt 5 ustawy o świadczeniach społecznych" - przypominam- opcję będzie musiał wybrać pacjent biorąc na siebie finansową odpowiedzialność za skutki rozbieżności oświadczenia ze stanem faktycznym.

Jeśli to nazywasz "odpadnięciem jednego powodu do narzekań", to gratuluję samopoczucia. Tak, eWUŚ wchodzi, ale co rusz ktoś będzie wykazywany w nim jako nieubezpieczony. I będzie składał oświadczenie, najpewniej takie, o jakim piszę.
To jest "odpadnięcie problemu"? To jest, do kurwy nędzy, rozwiązanie problemu?

Halo, obudźcie się. Teraz NFZ chce po kasę iść do was- pacjenci!
Halo, tu Ziemia! Halo!
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:Potrzeba jest, i to duża. Tyle że epatowanie innych niby to "katorżniczą" pracą i w ogóle postawą "patrzcie jak my mamy źle i jak się poświęcamy" spycha dyskusję na inne tory. Bo ludzie, czyli tzw. pacjenci, swoje widzą.
Jak ja uwielbiam takie teksty - "swoje widzą".
Cóż, wtedy pozostaje już tylko jedna, zresztą moja ulubiona - odpowiedź: a spróbuj mi mój drogi Andy wyjaśnić taki oto fenomen: lekarze są leniwi (pacjenci swoje widzą), są niekompetentni (pacjenci swoje widzą), są pazerni (pacjenci swoje widzą). Spóźniają się, wychodzą wcześniej, są w 3 miejscach na raz, olewają w placówce publicznej, liżą dupę w placówce prywatnej, kradną, używają do prywaty państwowego sprzętu. Mało, to nic. Nie raz uśmiercają (pacjenci swoje widzą) i nic im za to nie grozi, bo są w mafii z prawnikami.

Toż to obraz nie wiadomo którego kręgu piekiekł!

No to po kiego buca ludziska walą do tej przeklętej konowalskiej zgrai drzwiami i oknami, w dzień i w nocy? Masochiści? Niespełna rozumu?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Halo, obudźcie się. Teraz NFZ chce po kasę iść do was- pacjenci!
Halo, tu Ziemia! Halo!
Słowo daję, nie wiem jak Ci można dogodzić. Wszak:
- za emerytów składki płaci ZUS
- za zarejestrowanych bezrobotnych płaci Urząd Pracy
- za pracujących płaci pracodawca
- prowadzący działalność gospodarczą płacą sami

Pewne komplikacje widzę w przypadku:
- formalnie pracujących ale pracodawca zalega z składkami
- pracujących na "czarno"
- nie wiem czy przy "umowach śmieciowych" jest płacona składka
- rodzin utrzymywanych przez pracującego zagranicą

Jednakowoż się nie dziwię, że NFZ nie chce za nich płacić.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

chyba pierwszy raz się to zdarza ale muszę to napisać: Janku, nie wiem w jaki sposób i jaką drogą Twój post ma być odpowiedzią na mój.

Np
Za emerytów płaci składki ZUS. Świetnie. I teraz - eWUŚ wykazuje emeryta jako nieubezpieczonego. A emeryt nie wziął legitymacji, bo bo przecież jest eWUŚ.
Rozumiesz?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze: I teraz - eWUŚ wykazuje emeryta jako nieubezpieczonego. A emeryt nie wziął legitymacji, bo bo przecież jest eWUŚ.
Rozumiesz?
Nie rozumiem. Bo jeśli zakładamy, że EWUŚ jest z natury rzeczy niesprawny, to doprawdy nie wiem jak do tego się ustosunkować. No chyba że tak - 21 grudnia o 10:00 jest koniec świata i wszystko szlag trafi.

PS.
A legitymację ZUS mam zawsze przy sobie, razem z dowodem osobistym, prawem jazdy, kartami płatniczymi a nawet z tymi kartami do dodatkowych bonusów na stacjach benzynowych - wszystkie są tego samego formatu.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Bo jeśli zakładamy, że EWUŚ jest z natury rzeczy niesprawny, to doprawdy nie wiem jak do tego się ustosunkować
Nie zakładamy, tylko po prostu - jest.
Testowałeś? Ja - tak.

ALe oczywiście musiałem wcześniej przeczytać że nie wiadomo jak MI dogodzić.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Nie zakładamy, tylko po prostu - jest.
Testowałeś? Ja - tak.
No to nie chcę być w skórze premiera.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku - niezawodne systemy informatyczne są dosyć rzadkie. Niezawodne systemy informatyczne w Polsce są wyjątkowo rzadkie. Niezawodne, nowe systemy informatyczne w Polsce - nie istnieją.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:Niezawodne systemy informatyczne w Polsce są wyjątkowo rzadkie. Niezawodne, nowe systemy informatyczne w Polsce - nie istnieją.
to dziwne bo od lat np. płacę kartą wybieram pieniądze z bankomatu
używam telefonu komórkowego którego to działanie tez jest oparte o system informatyczny
i to wszytko w zdecydowanej większości przypadków dziala
co więcej idąc do placowki NFZ po karte EKUZ też widzę, że dziewczyny wszystkie moje wpłaty widzą a jakby nie było robię to kilka razy w roku ;-)

swoja drogą jeśli karta EKUZ jest potwierdzeniem ubezpieczenia w krajach UE to czy jest też takowym w PL ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ketivv pisze:i to wszytko w zdecydowanej większości przypadków dziala
Mnie raz ta zdecydowana większośc kosztowała zamrożenie 1200 złotych na 3 miesiące, bo bankomat obciążył konto a nie wydał pieniędzy.

Problem z systemami informatycznymi jest taki, że zapewnienie niezawodności na poziomie 99% kosztuje majątek i mało kogo w Polsce na coś takiego stać.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Problem z systemami informatycznymi jest taki, że zapewnienie niezawodności na poziomie 99% kosztuje majątek i mało kogo w Polsce na coś takiego stać.
No to wypieprzyć te komputery w piz** a informatyków na bezrobocie i wrócić do starego - dało się żyć też. :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No to teraz na poważnie. Jak to było u Fredry? "Znacie, no to posłuchajcie"

Równo rok temu we wszystkich mediach a i tutaj też zaroiło się od panienek o imieniu Kasandra. Panienki te wywodziły się z Naczelnej Rady Lekarskiej, jakiegoś Porozumienia Kobierzyńskiego, pardon, Zielonogórskiego (to chyba jakieś organizacje mafijne), Naczelnej Rady Aptekarskiej (ci, jako faceci od pieniędzy zachlowywali się najrozsądniej), w odróżnieniu od pozostałych, którzy mają pensje niezależnie od tego czy kogoś leczą czy nie.

Mieliśmy tu też swoją forumową Kasandrę. ;-)

No i co Kasandry wieściły? Ano to, Kopaczowa, Arłukowicz i oczywiście Tusk, skopali jakieś tam ustawy w wyniku czego:
- nikt nie dostanie recepty z refundacją a kto wie, czy zostanie wpuszczony do gabinetu lekarskiego,
- aptekarze nie przyjmą recepty z sławetną pieczątką (oj, zarobiły warsztaty pieczątkarskie, zarobiły) i albo cała kasaalbo won,
- do przychodni, gabinetów itd ruszą zwarte i zorganizowane jaczejki kontrolerów NFZ (pewnie i umundurowane i z kałaszami)
- w wyniku tych kontroli na lekarzy spadną milionowe kary i biedaki będą musiały posprzedawać swoje mercedesy i audice ("pokaż lekarzu, co masz w garażu) oraz wille, szeregowce i mieszkania - i to byłoby rzeczywiście fatalne, bo rynek nieruchomości i samochodów używanych by uległ całkowitej deregulacji.
- oczywiście służby miejskie by padały na twarz usiłując każdego sinego poranka posprzątać z ulicy trupy pacjentów, zmarłych z powodu niemożności realizacji refundowanej recepty.

Powiało grozą, co oczywiście od razu dojrzał jeden prezes i jego "hofi", "szmajdzi" i "brudzi" i zakasawszy rękawy wzięli się za podrzucanie drewek do medialnych piecyków, aż dziw, że nie eksplodowały.

Rzeczywiście, coś było na rzeczy, ale szybko zabrano się do roboty i pousuwano buble i wszystko wróciło do normy. Oczywiście zawsze można napisać, że burdel (pardon, system) działa tylko dzięki katorżniczej pracy, z delikatności nie powiem kogo.

W tym miejscu należy powiedzieć, że całemu systemowi opieki zdrowotnej daleko jest do doskonałości, kasy jest za mało, kolejki do specjalistów rosną, szpitale robią bokami ale to zupełnie inna sprawa, teraz zajmujemy się "Ewusią".



Oczywiście miałem wątpliwości, czy taką "Ewusię" idzie w ogóle zrobić aby działała jako tako, bez eksplozji skanerów i serwerów, ale ja się na tym nie znam a i informatycy nie obśmiali tego wszystkiego, prawdopodobnie z powodu, że akurat byli zajęci liczeniem ile kasy za to wszystko zainkasują.

Można też być generalnie nienajlepszego zdania o Ministerstwie Zdrowia i NFZ, ale chyba nie aż takiego aby sądzić, że pracują tam sami samobójcy co bez gruntownego przetestowania "Ewusi" puszczą ją scenę, aby po tygodniu okazało się, że "Ewusia" jest goła i bosa (co gdyby Ewusia miała 18 lat i byłaby zgrabna i ładna, mogłoby być nawet interesujące - taki bezpłatny striptis dla narodu). Jeśli jednak tak jest, to nie uronię nawet jednej łzy nad losem jej, "Ewusi" animatorów, bo głupota powinna być tępiona.

W enucjacji "Faktu" (co już samo przez się wzbudza obawy), którą zalinkowałem jest podana rada aby obywatele udali się do placówek NFZ i sprawdzili jak wyglądają w tej "Ewusi" albo zadzwonili pod podany numer telefonu.

I TU WŁAŚNIE WIETRZĘ SKANDAL, bo ilu ludzi czyta Fakt oraz zagląda na portal WP aby się o tym dowiedzieć a 1 stycznia na karku. No i jeszcze jedno - czy ktoś sobie potrafi wyobrazić co by się działo przed tymi placówkami NFZ gdyby wszyscy to wzięli na serio? Można by pomyśleć, że pod placówkami NFZ zebrali się ludziska na kolejny marsz w obronie wolności i niepodległości, nic, tylko podjechać z transparentami i po Tusku!

W cywilizowanych krajach, gdy się wprowadza zmiany dotyczące ogółu obywateli to w mediach, szczególnie telewziji publicznej aż do znudzenia się o tym informuje, poucza, szkoli itd (tak jest wszędzie w przypadku np. zmian kodeksu drogowego - wszędzie czyli nie u nas). Ja takich reklam "Ewusi" nie zauważyłem. I TO JEST GRANDA. No chyba, że nie zauważyłem, może ktoś inny widział?
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze: Rzeczywiście, coś było na rzeczy, ale szybko zabrano się do roboty i pousuwano buble i wszystko wróciło do normy.
jednak niezmierzona jest ludzka potrzeba pocieszania się i wmawiania sobie że nic się nie stało.
Oczywiście zawsze można napisać, że burdel (pardon, system) działa tylko dzięki katorżniczej pracy, z delikatności nie powiem kogo.
nie jest źle napisać prawdę.


Oczywiście miałem wątpliwości, czy taką "Ewusię" idzie w ogóle zrobić aby działała jako tako,
dobre pytanie. Istnieje wszakże lepsze: po jaką cholerę w ogóle robić taki system????
Co by nie mówić o Żakowskim, czasem w swym prostolinijnym liberalizmie ma rację: a co gdyby ubezpieczyć ustawowo Polaka jako takiego? Czy globalne koszty sprawdzania ubezpieczenia nie są aby wyższe niż zyski z wyłapania nieubezpieczonych?
Niby genialne. Ale są wady: przy założeniu że Polak jest ubezpieczony (bez dokumentów, udowadniania, EWUsia) - Polak wszakże potrafi i przestanie płacić składki, prawda?


W cywilizowanych krajach, gdy się wprowadza zmiany dotyczące ogółu obywateli to w mediach, szczególnie telewziji publicznej aż do znudzenia się o tym informuje, poucza, szkoli itd (tak jest wszędzie w przypadku np. zmian kodeksu drogowego - wszędzie czyli nie u nas). Ja takich reklam "Ewusi" nie zauważyłem. I TO JEST GRANDA. No chyba, że nie zauważyłem, może ktoś inny widział?
No nie wiem- reklam jak reklam, ale artykuły można było tu i tam przeczytać.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze:
ketivv pisze:swoja drogą jeśli karta EKUZ jest potwierdzeniem ubezpieczenia w krajach UE to czy jest też takowym w PL ?
nie jest
W szczególnych przypadkach - jest. Na przykład jeśli ktoś pracuje za granicą i tam go pracodawca ubezpiecza. Wówczas tam gdzie pracuje wyrabia sobie kartę EKUZ ważną i w Polsce.

Co do systemów informatycznych - wyjątkowo zgadzam się z Mefim ;) - też nie znam takich w 100 % sprawnych. Ale wszystko zależy od "stopnia" tej niepełnej sprawności. Jeżeli są to drobne usterki (często takie jakich klient wcale nawet nie zauważa) - to da się z nimi żyć.

Poza tym - system może być całkowicie sprawny - a dane w nim fałszywe - i wcale nie jest to wina informatyków.

W normalnych warunkach system potrzebuje około roku na wdrożenie czyli mówiąc po ludzku "rozkręcenie się" do pełnej działalności. Wówczas wychodzą wszelkie wady i usterki, które się stopniowo poprawia. A potem zmieniają się przepisy, system się do nich dostosowuje i tak w kółko od nowa. Robotę mam nie tylko do emerytury :)
ODPOWIEDZ