Co nie znaczy, że nie powinien pójść do pudła i to na dłuższy czas.mefistofeles pisze:Braunowi nie wróżę podobnego sukcesu jak Hitlerowi mimo wszystko - ten pan jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia w Polsce katolickiej monarchii absolutnej
Bo to się zwykle tak zaczyna...
Dlaczego znów na inny temat - ja bym tak chciała wreszcie przeczytać co sądzisz o osobnikach piszących na forach komentarze jakie zacytował wyżej Janek (cytat z Misiatego, a ten z forum).mefistofeles pisze:Braunowi nie wróżę podobnego sukcesu jak Hitlerowi mimo wszystko - ten pan jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia w Polsce katolickiej monarchii absolutnej
Bo niestety takich komentarzy jest coraz to więcej.
Trzeba wreszcie zacząć pisać po imieniu co się sądzi o pseudoprawicowej żulii, lub o "lumpenprawicy". Oni nie mają nic wspólnego z porządną, solidną prawicą, której w Europie nie brak - choć niekoniecznie ze wszystkimi poglądami tej porządnej prawicy trzeba się zgadzać.
Ci panowie w Klubie Ronina mówili rzeczy straszne i to, że przy okazji pletli głupoty i wyrażali się nieporadnie, wręcz kompromitująco nieporadnie, niczym ich nie tłumaczy ani nie powinna skłaniać do pobłażliwego - przecież to świr.
A wieczne odsyłanie do Bartoszewskiego lub Niesiołowskiego jest po prostu śmieszne - owszem, byli dosadni, ale nie nawoływali do eksterminacji i samosądów.
PS.
Nawet wiem, co za chwilę napisze Mefi - będzie o Sikorskim i watahach. Tak nawiasem - mój polonista przystępując do odpytywania miał zwyczaj mówić - a teraz dożynki i robił znaczący ruch ręką wokół szyi.
Ci panowie w Klubie Ronina mówili rzeczy straszne i to, że przy okazji pletli głupoty i wyrażali się nieporadnie, wręcz kompromitująco nieporadnie, niczym ich nie tłumaczy ani nie powinna skłaniać do pobłażliwego - przecież to świr.
A wieczne odsyłanie do Bartoszewskiego lub Niesiołowskiego jest po prostu śmieszne - owszem, byli dosadni, ale nie nawoływali do eksterminacji i samosądów.
PS.
Nawet wiem, co za chwilę napisze Mefi - będzie o Sikorskim i watahach. Tak nawiasem - mój polonista przystępując do odpytywania miał zwyczaj mówić - a teraz dożynki i robił znaczący ruch ręką wokół szyi.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Sądzę, że w sieci jest wielu idiotów, a wśród komentujacych na onetach nawet większość. I co ma z tego wynikać? Podejrzewam, że większość komentujących tam to zwykłe trolle liczące, że ostry czy kontrowerysjny komentarz długo powisi wysoko i zbierze dużo reakcji.Basia Z. pisze: Dlaczego znów na inny temat - ja bym tak chciała wreszcie przeczytać co sądzisz o osobnikach piszących na forach komentarze jakie zacytował wyżej Janek (cytat z Misiatego, a ten z forum).
Janku - mi Braun zwisa i powiewa. Lubię niektóre jego filmy, ale z poglądami zgadzać sie nie musze i nie zamierzam. Trudno go też uznać za reprezentatywnego dla polskiej prawicy, gdzie tez ma opinię świra. Czy groźnego? Wątpię, a pewnie słuzby mają go na oku gdyby przyszło mu wcielać słowa w czyn.
Zaś co do mowy nienawiści i nakręcania emocji oraz tego skutkach to przypominam po raz setny. Jak dotąd jedyny mord popełniony z nienawiści politycznej to ten gdzie były członek PO zabił członka PiS. I to jest fakt.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Bogiem, a prawdą sam bym chętnie Kaczyńskiego nadział na pal, ale Tusk i PO nic tu do rzeczy nie mają.
Jeszcze kilka wypowiedzi Brauna, Hofmana, Brudzińskiego, czy innych torquemadowych popłuczyn i na pewno znajdzie się następny Cyba.
Jak Ci Mefi sąsiad rano, wieczór i południe mówi, że twoja matka to kurwa, a ty go w końcu zatłuczesz, to kto będzie temu winien ? Ten sąsiad, czy ojczym ?
Jeszcze kilka wypowiedzi Brauna, Hofmana, Brudzińskiego, czy innych torquemadowych popłuczyn i na pewno znajdzie się następny Cyba.
Jak Ci Mefi sąsiad rano, wieczór i południe mówi, że twoja matka to kurwa, a ty go w końcu zatłuczesz, to kto będzie temu winien ? Ten sąsiad, czy ojczym ?
luknij na moje panoramy i galerie
"miło się słucha" - padłemMało zdjęć z Tatr pisze:Zgadza się Janku.
Spotkania w Klubie Ronina bardzo lubię. Solidna dawka prawicowych wypowiedzi. Warzechy nie znałem dopóki nie znalazłem w sieci tych spotkań.
Gosiek, Jachowicz, Janecki - wszystkich miło się słucha. No a Ziemkiewicz to klasa najwyższej kategorii. Lepszy jest już tylko Stanisław Michalkiewicz.
Każdemu jego Everest...
Czasami lubię się pobawić w rozważania typu co by było gdyby było, to spróbowałem sobie wyobrazić co by się stało gdyby Brunonowi K. udało się swój zamiar zrealizować. Wszyscy giną, rząd, posłowie (no chyba, że prezes znowu miał obowiązki domowe), oczywiście wśród nich cała kapituła sekty smoleńskiej. Czy to by oznaczało koniec sprawy smoleńskiej, czy zamach faktyczny by wyeliminował raz na zawsze bajania o zamachu fikcyjnym? Moim zdaniem nie - w Sejmie by się przecież odtworzył skład poprzedni (kolejni na listach) i jestem na sto procent pewien, że pojawiłby się następca Macierewicza, który by stwierdził, że gdyby Tusk nie zamiótł sprawy pod dywan, to Brunonowi K nawet do głowy nie przyszedł pomysł zamachu, bo nie byłby sfrustrowamy zdradzieckimi poczynaniami Tuska. No i wszystko by się zaczęło od nowa. Czyli tak czy owak winny Tusk.

- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mefistotelesie, wybacz, nie stosuję bezpośrednich odniesień do forumowiczów, ale zrobię wyjątek. Czy jest prawdopodobna teza, że walcząc o sprawiedliwość, uczciwość, jasne reguły życia (tego Ci nie odmawiam), czynisz to przyjmując błędne tezy, stąd tak wielu również walczących o to samo nie może zaakceptować Twoich wniosków ?.
Tezy, o których piszę powyżej, to indoktrynacja " wyższego poziomu ", stosowana przez PIS i otoczenie, nie dająca bezpośredniego wartościowania ludzi i czynności, a jednak skrzywiająca wnioski w oczekiwany sposób. Przynajmniej mnie się tak wydaje.
Są to:
1. Teza o dwubiegunowości polskiej polityki, każąca szukać odniesień do każdego zdarzenia dotykającego PIS w Platformie i na odwrót.
2. Teza o rozdziale człowieka, jego słów i jego twórczości - n.p. pan X związany z Kaczyńskim jest dobry z natury, więc skoro mówi to, co mówi, to dlatego, że Tusk go zdenerwował, a pana Y raczej nie słuchamy, bo skoro nie jest związany z PIS, to musi być sługusem Tuska (patrz teza 1), tym niemniej, skoro pan Y powie akurat coś zgodnego z linią PIS, to bedzie to dowodem na to, że Tuska opuszczają już wszyscy.
3. Teza o związku pomiędzy emocjonalnością wypowiedzi, a jej treścią. Skoro PIS potrafi najbardziej plugawe kłamstwa cedzić" na zimno", a politycy PO, n.p. Niesiołowski, nie, stąd wniosek, że Hofman jest dobrze wychowany, a Niesiołowskiego trzeba potępić w czambuł
4. NAJWAZNIEJSZE
PRAWO ODWRÓCONEJ IMPLIKACJI
(PLŻCZ ⇒ ~PIS) ⇔ (~PIS ⇒ PLŻCZ )
(gdzie PLŻCZ to pedały,lewaki,żydzi,cioty,złodzieje)
Wyjaścię: Z faktu, że homoseksualista nie popiera Kaczyńskiego wynika, że kto nie popiera Kaczyńskiego, jest homoseksualistą.
Tezy, o których piszę powyżej, to indoktrynacja " wyższego poziomu ", stosowana przez PIS i otoczenie, nie dająca bezpośredniego wartościowania ludzi i czynności, a jednak skrzywiająca wnioski w oczekiwany sposób. Przynajmniej mnie się tak wydaje.
Są to:
1. Teza o dwubiegunowości polskiej polityki, każąca szukać odniesień do każdego zdarzenia dotykającego PIS w Platformie i na odwrót.
2. Teza o rozdziale człowieka, jego słów i jego twórczości - n.p. pan X związany z Kaczyńskim jest dobry z natury, więc skoro mówi to, co mówi, to dlatego, że Tusk go zdenerwował, a pana Y raczej nie słuchamy, bo skoro nie jest związany z PIS, to musi być sługusem Tuska (patrz teza 1), tym niemniej, skoro pan Y powie akurat coś zgodnego z linią PIS, to bedzie to dowodem na to, że Tuska opuszczają już wszyscy.
3. Teza o związku pomiędzy emocjonalnością wypowiedzi, a jej treścią. Skoro PIS potrafi najbardziej plugawe kłamstwa cedzić" na zimno", a politycy PO, n.p. Niesiołowski, nie, stąd wniosek, że Hofman jest dobrze wychowany, a Niesiołowskiego trzeba potępić w czambuł
4. NAJWAZNIEJSZE
PRAWO ODWRÓCONEJ IMPLIKACJI
(PLŻCZ ⇒ ~PIS) ⇔ (~PIS ⇒ PLŻCZ )
(gdzie PLŻCZ to pedały,lewaki,żydzi,cioty,złodzieje)
Wyjaścię: Z faktu, że homoseksualista nie popiera Kaczyńskiego wynika, że kto nie popiera Kaczyńskiego, jest homoseksualistą.
luknij na moje panoramy i galerie
To ostatnie jest sprzeczne z logiką matematyczną.dagomar pisze: 4. NAJWAZNIEJSZE
PRAWO ODWRÓCONEJ IMPLIKACJI
(PLŻCZ ⇒ ~PIS) ⇔ (~PIS ⇒ PLŻCZ )
(gdzie PLŻCZ to pedały,lewaki,żydzi,cioty,złodzieje)
Wyjaścię: Z faktu, że homoseksualista nie popiera Kaczyńskiego wynika, że kto nie popiera Kaczyńskiego, jest homoseksualistą.
Ja też proszę o jasne i proste (bez wykrętów) odpowiedzi na te pytania.
...to, że Kaczyński ma mocne zwieracze.dagomar pisze: homoseksualista nie popiera Kaczyńskiego wynika
, a tak serio to na zasadzie....
...opiera się cała dyskusja tutaj - z obu stron.dagomar pisze: Z faktu, że homoseksualista nie popiera Kaczyńskiego wynika, że kto nie popiera Kaczyńskiego, jest homoseksualistą.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
co Ty nie powiesz ?Basia Z. pisze:To ostatnie jest sprzeczne z logiką matematyczną.
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tego uniknąć trudno. Polska polityka jest dwubiegunowa i każde działanie polityczne trzeba też w tym kontekście rozpatrywać.dagomar pisze: 1. Teza o dwubiegunowości polskiej polityki, każąca szukać odniesień do każdego zdarzenia dotykającego PIS w Platformie i na odwrót.
Ja nie wiem kto jest dobry z natury a kto zły, bo oceniać moge tylko po tym co ktoś wygaduje czy robi jako polityk. Tyle, że oczywiście jak Sakiewicz zachwala Kaczora czy jak Lis Tuska to ciekawet to nie jest, ciekawe jest dopiero jak mówią coś przeciwnego, bo w istocie - może to świadczyć o jakiejś zmianie, może nie poglądów ale postrzegania.dagomar pisze:2. Teza o rozdziale człowieka, jego słów i jego twórczości - n.p. pan X związany z Kaczyńskim jest dobry z natury, więc skoro mówi to, co mówi, to dlatego, że Tusk go zdenerwował, a pana Y raczej nie słuchamy, bo skoro nie jest związany z PIS, to musi być sługusem Tuska (patrz teza 1), tym niemniej, skoro pan Y powie akurat coś zgodnego z linią PIS, to bedzie to dowodem na to, że Tuska opuszczają już wszyscy.
Jeszcze jedno - nadmierne przywiązywanie się do autorytetów,szczególnie na pograniczu kultury i polityki to jest pułapka. Ja np lubię filmy Grzegorza Brauna, są świetne warsztatowo i pokazują ciekawe tresci, ale nie zgadzam się z jego poglądami. Lubię też Mariana Opanię jako aktora i kabareciarza
Politycy PO też potrafią na zimno, choćby pan Szejnfeld. Niesioł to przypadek psychiatryczny, ale fakt, że nie ma kagańca dobitnie świadczy o tych co mogliby mu ten medialny kaganiec założyć, że jego styl akceptują. Co do treści - wypowiedzi Niesioła treści za sobą nie niosą, to po prostu stek bluzgów bez ładu i składu więc trudno mi się odnieść do czegoś czego nie ma. Co do gadania kłamstw to kłamiący pisowcy wkurzają mnie nawet bardziej niż peowcy, bo po drugich nic dobrego się nie spodziewamdagomar pisze:3. Teza o związku pomiędzy emocjonalnością wypowiedzi, a jej treścią. Skoro PIS potrafi najbardziej plugawe kłamstwa cedzić" na zimno", a politycy PO, n.p. Niesiołowski, nie, stąd wniosek, że Hofman jest dobrze wychowany, a Niesiołowskiego trzeba potępić w czambuł
Wiesz, ja jestem po studiach matematycznych więc wiem, że implikacja się nie odwraca. Tak samo wiem, że z faktu iż "istnieje przypadek" nie można wnioskować, że "zawsze" (co utrudnia mi strasznie dyskusję z pisowcami, bo dla nich jeden przypadek to dowód ostateczny). Tyle, że na tym forum każda krytyka Tuska jest traktowana jako hołd lenny Kaczyńskiemu i Macierewiczowi więc nie do mnie ten zarzut.dagomar pisze:4. NAJWAZNIEJSZE
PRAWO ODWRÓCONEJ IMPLIKACJI
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Krowa nie należy do zbioru A, a koza należy do zbioru B
- kto nie należy do zbioru A jest krową.
Prawda, czy fals ?
Cóś takiego znalazłem w necie...
- kto nie należy do zbioru A jest krową.
Prawda, czy fals ?
Cóś takiego znalazłem w necie...
Zajście miało mieć miejsce na dorocznym spotkaniu szefa MSZ z ambasadorami. Pod koniec król dowcipu, miał uraczyć wszystkich takim oto smakowitym kąskiem.
"Kto nie pije, ten kapuś. I pedał."
Sikorski zaprzeczył, a chcąc ukazać powagę sytuacji zdementował to via internet (człowiek z klasą - szkoda, że trzecią b).
"Bzdura. Ten stary PRLowski dowcip brzmi 'Jak nie pije, to chory albo kapuś."
Jak było naprawdę tego już się nie dowiemy. Głównie dlatego, że nikt nie zaprasza nas na takie rauty. Chcąc jednak popisać się obywatelską postawą, postanowiliśmy pomóc naszemu czesanemu w ząbek ulubieńcowi i zaprezentować małą ściągę na podobne okazje.
Oto lista innych, bardzo niepoprawnych toastów, którymi mógłby brylować nasz salonowy lew.
Pij albo w ryj.
Kto nie pije ten z policji.
Kto nie walnie z nami lufy, temu pejsy zgolę z rufy.
W banie, na rusztowanie, pójdziemy polować na nianie.
Piłeś w ZOMO, piłeś w ORMO, teraz pijesz tu z Platformą.
Kto nie pije, ten za PiSem.
Pijcie ku..., pijcie dzi..., nie wpadniecie dziś w pokrzywki.
I na koniec nasz ulubiony: ze mną się nie napijesz?
My z panem Radosławem chętnie. Bo my ani nie kapusie, ani nie Ci drudzy...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.



