Czy Michał utopi Donalda?
Oglądałem obszerne fragmenty "expose" Prezesa Kaczyńskiego. No cóż - PRL i socjalizm. Ale takie "dobre". Granie na resentymentach starszego pokolenia, co to już zapomniało jak "polowało" na skarpetki i pralkę Frania ale za to roboty było w bród a mieszkanie dawało państwo lub firma a lekarstwa były prawie za darmo.No i firma miała ośrodek wczasowy.
Gimnazja się niezbyt udały ale czy jest sens to burzyć, sporo jest całkiem niezłych.
Natomiast ma rację co do zawikłania egzaminów maturalnych i tu powrót do starego jest możliwy - ta testomania jest chora.
Natomiast wart rozważenia jest budżetowy system finansowania służby zdrowia. Taki jest w Wielkiej Brytanii i podobno to całkiem nieźle działa
Gimnazja się niezbyt udały ale czy jest sens to burzyć, sporo jest całkiem niezłych.
Natomiast ma rację co do zawikłania egzaminów maturalnych i tu powrót do starego jest możliwy - ta testomania jest chora.
Natomiast wart rozważenia jest budżetowy system finansowania służby zdrowia. Taki jest w Wielkiej Brytanii i podobno to całkiem nieźle działa
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale powrót do systemu 8 + 4 oznacza skrócenie okresu obowiązkowego nauczania o rok. Jeśli chodzi o obniżenie kosztów o 1/9 to protestuję. Jeśli kasa constans to można rozważyć, zwłaszcza przy częstych przypadkach, że podstawowa i gimnazjum "w jednym domu stoją" bo to czysta fikcja (tylko o jeden gabinet dyrektora więcej.
Jedno jest pewne - trzeba w jakiś sposób inwestować w pokolenie 25 - 35. Dziwię się pracodawcom z tymi ich umowami śmieciowymi itd. Gospodarka to naczynia połączone - jak młodzi mają pracę i to stałą to inwestują mieszkanie i później w jego urządzenie. A to oznacza wzrost sprzedaży prawie we wszystkich dziedzinach gospodarki. Producent np. mebli na tych "śmieciókach" swoich pracowników coś tam zarabia ale i traci, bo jak tak samo postępują wszystkie firmy, to on mniej sprzedaje tych mebli. Takie coś rozumie każdy pracodawca niemiecki, oczywiście u siebie w kraju, dla naszych pseudobyznesmenów, którym słoma zbutów wystaje to rzecz nie do pojęcia.
Wracając do Ambera. Słyszałem ciekawą opinię. Otóż, gro klientów AG to ludzie 50+.
Czyli tacy, którzy mają zakodowaną niechęć do wszystkiego co państwowe (a tak się im kojarzy PKP BP) a jednocześniew wpojono im niechęć do zagranicy czyli banków.
I tu przychodzi AG, wygląda jak bank, bo marmury i bajery ale "pewny" bo ani nie państwowy ani zagraniczny, tylko "nasz, polski".
Jedno jest pewne - trzeba w jakiś sposób inwestować w pokolenie 25 - 35. Dziwię się pracodawcom z tymi ich umowami śmieciowymi itd. Gospodarka to naczynia połączone - jak młodzi mają pracę i to stałą to inwestują mieszkanie i później w jego urządzenie. A to oznacza wzrost sprzedaży prawie we wszystkich dziedzinach gospodarki. Producent np. mebli na tych "śmieciókach" swoich pracowników coś tam zarabia ale i traci, bo jak tak samo postępują wszystkie firmy, to on mniej sprzedaje tych mebli. Takie coś rozumie każdy pracodawca niemiecki, oczywiście u siebie w kraju, dla naszych pseudobyznesmenów, którym słoma zbutów wystaje to rzecz nie do pojęcia.
Wracając do Ambera. Słyszałem ciekawą opinię. Otóż, gro klientów AG to ludzie 50+.
Czyli tacy, którzy mają zakodowaną niechęć do wszystkiego co państwowe (a tak się im kojarzy PKP BP) a jednocześniew wpojono im niechęć do zagranicy czyli banków.
I tu przychodzi AG, wygląda jak bank, bo marmury i bajery ale "pewny" bo ani nie państwowy ani zagraniczny, tylko "nasz, polski".
Jestem gorszego sortu...
Janek, dzisiejsza polska scena polityczna to w ogóle trochę jak wybór między dżumą a cholerą. del (nie ma w sumie co się chwalić)Janek pisze:Oglądałem obszerne fragmenty "expose" Prezesa Kaczyńskiego. No cóż - PRL i socjalizm.
Nie ma na kogo!Ciągle te same twarze!Oni wszyscy już byli!I co zrobili?!Ano jedynie co zrobili to dorobili...siebie
Ostatnio zmieniony pn 03 wrz, 2012 przez Nesek, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdania są podzielone, równie dobrze można rzec że trzymanie w jednej szkole sześcio i piętnastolatków to bezsens.mefistofeles pisze:Zdecydowanie, im szybciej tym lepiej. To jest psucie młodzieży i marnowanie im 3 lat z życia.Janek pisze:Gimnazja się niezbyt udały ale czy jest sens to burzyć, sporo jest całkiem niezłych.
Każdemu jego Everest...
W sąsiednich szkołach jest raczej tendencja do łączenia w zespoły gimnazjów i liceów, co moim zdaniem ma większy sens.andy67 pisze:Zdania są podzielone, równie dobrze można rzec że trzymanie w jednej szkole sześcio i piętnastolatków to bezsens.mefistofeles pisze:Zdecydowanie, im szybciej tym lepiej. To jest psucie młodzieży i marnowanie im 3 lat z życia.Janek pisze:Gimnazja się niezbyt udały ale czy jest sens to burzyć, sporo jest całkiem niezłych.
W każdym razie w Chorzowie jest już 4 lub 5 zespołów gimnazjalno-licealnych, zaś nie ma zespołu podstawówka + gimnazjum.
Natomiast widzę sens łączenia podstawówek (a przynajmniej klas 4-7) i gimnazjów w miejscowościach na poziomie gminy wiejskiej. Wówczas taka szkoła może mieć porządne wyposażenie, basen, salę gimnastyczną i być też lokalnym centrum kulturalnym. "opłaca się" to przy większej ilości dzieci, a w tej chwili jest ich coraz mniej.
Oczywiście dzieci muszą być do takiej szkoły dowożone.
Widziałam niedawno taką nową szkołę w Klikuszowej, mieszkałam w takiej szkole kilka dni w Podczerwonem (te same budynki pełnią w czasie wakacji rolę ośrodków kolonijnych a sama szkoła na tym zarabia).
W sumie na wsiach widziałabym to tak:
Mała lokalna szkoła dla klas I-III, razem z oddziałami przedszkolnymi, z jednym - dwoma lub trzema nauczycielami, dopóki na poziomie nauczania początkowego dzieci uczy jeden nauczyciel.
Chodzi o to aby najmłodsze dzieci nie wyrywać ze swojego środowiska.
Klasy IV - VII i gimnazjum na poziomie dobrze wyposażonej szkoły gminnej.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wręcz przeciwnie. W proaktyce i tak klasy 1-3 to osobny świat, nawet w sześcioklawoej podstaówce. Natomiast ważne jest, że w głupi wiek młodzież wkracza w znanym i oswojonym towarzystwie, w klasie z wyrobioną hierarchią. Gdy 13latki idą do gimnazjum, zmieniją otoczenie muszą swoją pozycję budować na nowo. A w tym wieku rówieśnikom zaimponowac można tylko głupotą.andy67 pisze:Zdania są podzielone, równie dobrze można rzec że trzymanie w jednej szkole sześcio i piętnastolatków to bezsens
mylisz się, obowiązek szkolny jest do 18 roku zycia.Janek pisze:Aktualnie obowiązkowe jest tylko 6 + 3. do liceum się idszie z własnej woli, nikt nie musi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Przed tym była obowiązkowa tylko podstawowa 8 klasowa.przedtem co było "obowiązkowe" ? Nie podstawówka aby ? Czyli 8 a nie 6+3.
_________________
A teraz podstawowa + gimnazjum czyli łącznie 9 klas
Zrobienie modelu 8 +4 oznacza skrócenie okresu obowiązkowej nauki z 9 klas do 8 klas.
Jestem gorszego sortu...
Liceum nie jest obowiązkowe.mefistofeles pisze:mylisz się, obowiązek szkolny jest do 18 roku zycia.
z wikipedii:
Obowiązek szkolny w Polsce[edytuj]
W Polsce wprowadzenie obowiązku szkolnego postulował już Andrzej Frycz Modrzewski w dziele O naprawie Rzeczypospolitej (1555, księga O szkole), jednak odpowiednie ustawodawstwo nadeszło dopiero pod zaborami. Udało się go za to wprowadzić zaborcom w 1825 r. w Wielkopolsce i na Pomorzu, a w 1873 w Galicji.
Polskie prawo rozróżnia dwa pojęcia – obowiązek szkolny i obowiązek nauki. Obowiązek szkolny polega na przymusie uczęszczania do szkoły podstawowej i gimnazjum[2]. Rozpoczyna się w roku szkolnym, w którym dziecko kończy 7 rok życia[3]. Ustawa nie określa w wyraźny sposób kiedy obowiązek szkolny się kończy. Można o tym wnioskować jedynie w związku z pojęciem obowiązku nauki, czyli uczęszczania do szkoły osób w określonym przez prawo wieku. Obowiązek nauki obejmuje osoby od 7 do 18 roku życia[4], co pokrywa się z wiekiem, z którym (generalnie) uzyskuje się pełnoletność. Ponieważ nauka w prawidłowym toku (bez powtarzania klasy) kończy się w gimnazjum w wieku 16 lat, musi być kontynuowana w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych lub w jednej z innych form kształcenia określonych przez ustawę[5] przynajmniej do ukończenia 18 lat.
Dla wypełnienia obowiązku szkolnego nie ma znaczenia, czy szkoła jest szkołą publiczną czy niepubliczną. Wraz z ukończeniem przypisanego wieku obowiązek ustaje, chociażby wcześniej nie był wypełniany, np. z powodu przebywania dziecka w kraju, w którym obowiązują inne zasady systemu oświaty powszechnej. Może być odroczony do dziesiątego roku dziecka w przypadku np. upośledzenia.
Niespełnienie tego obowiązku podlega egzekucji administracyjnej[6]. Organ miejscowy administracji publicznej właściwy do spraw edukacji może nałożyć na opiekuna prawnego dziecka karę grzywny w celu przymuszenia do realizowania tego obowiązku. W skrajnych przypadkach sąd opiekuńczy może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie było tez dawniej. Były zawodówki i OHPy, kóre też realizowąły obowiązek szkolny.Janek pisze: Liceum nie jest obowiązkowe
Tak czy owak system 8+4 (w praktyce 3+5+4) jest duzo lepszy od obecnego 6+3+3 (czyli 3+3+3+3), także dlatego, że pozwala realizować spójny program nauczania w dość długim czasie. 3letnie liceum jest po prostu za krótkie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:Natomiast ważne jest, że w głupi wiek młodzież wkracza w znanym i oswojonym towarzystwie, w klasie z wyrobioną hierarchią. Gdy 13latki idą do gimnazjum, zmieniją otoczenie muszą swoją pozycję budować na nowo. A w tym wieku rówieśnikom zaimponowac można tylko głupotą.
No i w tych dwóch postach Mefistofeles, wg mnie trafnie, przedstawił dwie największe wady obecnego systemu edukacji na poziomie gimnazjalnym i średnim.mefistofeles pisze:Tak czy owak system 8+4 (w praktyce 3+5+4) jest duzo lepszy od obecnego 6+3+3 (czyli 3+3+3+3), także dlatego, że pozwala realizować spójny program nauczania w dość długim czasie. 3letnie liceum jest po prostu za krótkie.
Tzw. "reforma jędrzejewiczowska" przed wpjną wprowadziła tak:
- 6 klas szkoły podstawowej
- 4 klasy gimnazjum
- 2 klasy liceum
przyczym:
- po wsiach, szczególniw na ścianie wschodniej często była to szkoła 4 klasowa
- gimnazjum i liceum było zwarte w jednej organizacji
- licea były kierunkowe z bardzo wysokim poziomem przedmiotów kierunkowych (np. w typie liceum klasyczne - łacina, greka i hebrajski. astronomia w mat-fis, dwa języki współczesne + łacina w typie humanistyczny itp
- w niewielkich miasteczkach z reguły tylko szkoła podstawowa
Uważam, że model 6+3+3 powinien być podtrzymany z tym że:
- gimnazjum + liceum w jednej organizacji (tam gdzie to możliwe)
- szkoła postawowa + gimnazjum w jednej organizacji w mniejszych miejscowościach (bo to przybliża młodzież do szkoły - 14-latki lub 15-latki dojeżdżające do liceum to kiepskie rozwiązanie
@Mefi - patrzysz przez pryzmat dużego miasta i zapominasz o małych dziurach bez liceum
- 6 klas szkoły podstawowej
- 4 klasy gimnazjum
- 2 klasy liceum
przyczym:
- po wsiach, szczególniw na ścianie wschodniej często była to szkoła 4 klasowa
- gimnazjum i liceum było zwarte w jednej organizacji
- licea były kierunkowe z bardzo wysokim poziomem przedmiotów kierunkowych (np. w typie liceum klasyczne - łacina, greka i hebrajski. astronomia w mat-fis, dwa języki współczesne + łacina w typie humanistyczny itp
- w niewielkich miasteczkach z reguły tylko szkoła podstawowa
Uważam, że model 6+3+3 powinien być podtrzymany z tym że:
- gimnazjum + liceum w jednej organizacji (tam gdzie to możliwe)
- szkoła postawowa + gimnazjum w jednej organizacji w mniejszych miejscowościach (bo to przybliża młodzież do szkoły - 14-latki lub 15-latki dojeżdżające do liceum to kiepskie rozwiązanie
@Mefi - patrzysz przez pryzmat dużego miasta i zapominasz o małych dziurach bez liceum
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Hehe, zeszliśmy tu na edukację a historia poszła za nami. Otóż adwokatem Józefa Baka... wrrróć! Michała Tuska jest nikt inny jak najsthhhaszniejszy z upiorów IVRP, faszysta zmieniający szkoły w obozy koncentracyjne Roman Giertych
Ech, jak niewiele potrzeba by z wroga nr 1stać się ulubieńcem mediów 
(tu uwaga na boku - więksozść znanych mi nauczycieli wspomina ministrowanie Giertycha z rozrzewnieniem, choć miał też głupie pomysły - vide amnestia maturalna)
(tu uwaga na boku - więksozść znanych mi nauczycieli wspomina ministrowanie Giertycha z rozrzewnieniem, choć miał też głupie pomysły - vide amnestia maturalna)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja też, dojeżdżali m. in. z Jarocina i Kościana. Ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Akurat wiem jak to wygląda w jednym małym miasteczku i dużej wsi w koszalińskim. Były tam tylko szkoły podstawowe. Powstały gimnazja, pobudowano duże nowe budynki, z idealnie wyposażonymi gabinetami, pięknymi boiskami z bieżniami la oraz boiskami do koszykówki i siatkówki, w zimie wylewane są lodowisko (to m.in. zasługa sporych fabryk, które się tsm mieszczą, rzuciły groszem) i co najważniejsze - śściągnęły nauczycieli, którym zbudowano mieszkania.mefistofeles pisze:Janku - chodziłem do jednego z lepszych liceów w Polsce (w porywach pierwsza 20) więc mieliśmy ludzi dojeżdżających nawet 40km.
W tych dwóch miejscowościach likwidacja gimnazjów (choć właściwie tylko jednej klasy) zostanie odebrana przez miejscowe społeczeństwo jako dezawans.
Pod połączeniem gimnazjum i liceum w jedną jednostkę podpisuję się obiema rękoma, pod likwidacją gimnazjów raczej nie.
Jestem gorszego sortu...


