Huczaj pisze:ale trudności chyba takie same jak na drugim odcinku grani Szpiglasowa - Wrota.
Pewnie nieświadomie użyłeś tu pogrubionego słowa, wiec trzeba sprostować, aby nikt nieświadomy nie poszedł na ową grań.
Odcinek: Szpiglasowy Wierch - Wrota jest w miarę łatwy, ale poniżej grani, bo sama grań to już taternictwo: Szpiglasowa Czuba - II, Szpiglasowa Turniczka - III, tak "mówi" przewodnik pisany.
I jeszcze dla ciekawości - zachodnia grań Szpiglasowe Wierchu to mocna jedynka, a poniżej jest łatwa ścieżka.
Janek pisze:Rany Boskie, napisałem południowe? Ale byk! Możesz mi nie wierzyć, ale miałem na myśli te północne, czyli od strony Pańszczycy. Jest tam przynajmniej jedna droga dostępna dla turysty (nie wspinacza), przy której użycie liny jest zbędne.
Nie no, dobrze napisałeś i ja się z tym zgodziłem. Ja wiem o 3 takich drogach.
Chariot pisze:w zimie jak najbardziej
tylko tam troche lawinowy teren
Na lawinach się nie znam, ale z tego co pamiętam to jakieś dwie zimy temu grupa Polaków poleciała z lawiną na stokach Kończystej, a o lawinie pod Wysoką to już sam Długosz pisał.
Chariot pisze:ale w lecie to dla mnie strata czasu
ja jestem tylko ze 3 razy roku w Tatrach, wiec wole napierac na Durne, Lodowe, Ganki i Wysokie
Kwestia podejścia. Ludzie są różni i z różnych powodów jeźdzą w Tatry. Jedni po to, aby zaliczyć Wielkie Szczyty, a inny, aby po prostu tam być.