Mariusz pisze:Moje narty i wiązania nie posiadają tej funkcji w trybie "zjazd".
moje tez nie, ale uwierz, da się.
jak zjeżdżałem np serpentynami z moka to nawet udawało mi sie bez przekładek (których opanowac nie umiałem wówczas, teraz chyba lepiej) wyrabiac zakręty.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
płuzyłem, telemark byłby lepszy, ale nie ma kto mnie nauczyć, samemu cięzko. Ale gdyby nie trening na stoku to bym nie opanował skretu pł€znego, który na biegówkach jest kilkukrotnie trudniejszy niż na zjazdówkach.
Oczywiście płuzenie wychodzi tylko na w miae równej drodze, ale z drugiej strony w głębokimsniegu sie nadto nie rozpędzisz. Problem jest tylko gdy droga jest nierówna i wąska, ale snieg szybki.
Jest jeszcze matoda orania włożonymi między nogi kijkami, ale dizłą do pewnego nachylenia zjazdu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun