zalezy do czego go potrzebujesz. Jeśli głównie do szkoły, sporadycznie na wycieczki to ok. Jgo slabym punktem sa zamki - mocno wypchany (ja coś podobnego potrafiłem zabrac na 3 dni w góry) może się samoczynnie otworzyć co niechybnie skutkuje zgubieniem zawartości.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Olusia pisze:Poza tym nie znam WOLFganga bo nie mam od nich żadnego sprzętu, ale inni chwalą...
Nie śmiejcie się tylko mówcie czy to nie szajs i kasa tylko za firmę.
Mam kurtkę WolfGang Gerlach - nie wiem jak inne rzeczy ale tej kurtki akurat NIE POLECAM.
andy67 pisze:mam kurtkę WolfGang Gerlach - nie wiem jak inne rzeczy ale tej kurtki akurat NIE POLECAM.
Dlaczemuż?
Ja ma dobre doświadczenia z plecaczkiem Nobel 19. Styrany przed 8 lat intensywnej edukacji (podręczniki lepiej ryją plecak niż najcięższy szpej ), wciąż się trzyma w jednym kawałku, szwy nienaruszone, z wyglądu dałbym mu najwyżej 5 lat
Nie bronie Wolfganga zupełnie, po prostu ja akurat się nie nadziałem.
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
też mam i polecam. Szkoda,że nie ma kieszonek i dostępu od dołu ale to w zasadzie bardziej worek wspinaczkowy,więc nie ma co wymagać. Miałam kupić 35l a wylądowałam z 45l,co w sumie dobrze się skończyło,bo teraz udaje mi się pakować na tygodniowe wypady(letnie i zimowe ze szpejem i "kuchnią") w 45l a nie 70
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."