Dobra, teraz ja. Noszę się z zamiarem kupna butów, które będę użytkował zarówno latem jak i zimą w górach. Idąc na łatwiznę proszę o propozycje szczególnie użytkowników* konkretnych modeli. Zależy mi na butach z czubami, które przy "spotkaniu ze skałą" nie będą się odleklajały od cholewki, co miałem w poprzednich campusach. Wiadomo, dobry wibram musi być. Podkreślam "dobry", bo to ponoć też pojęcie względne zdaniem pewnego napotkanego toprowca, cokolwiek to by znaczyło. Ważne też, aby można było upiąć raki, niekoniecznie automaty. Zastanawiam się nad membramą. Jeden z naszych forumowych kolegów szczerze odradza. Jak byłem na czerwonej, kumplowi o skałę przedziurawił się gore. No właśnie, jaka kasa? Max 500 zyli, bardziej nie zamierzam się zażynać. Proszę, nie piszcie, że takie rzeczy to tylko w erze

. Z góry dzięki. Pozdrawiam.
* nie dotyczy wodza

, albo dobra, niech się wykaże