Duchowe wsparcie podczas górskich wedrówek...
Ale co poradzisz - glupich nie sieją - sami sie rodzą!!
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
tylko jak udowodnisz że to wina tego czy tego? Jak wiesz Tatry zimą są otwarte i idziesz tam legalnie a że nie dasz rady bo duzo śniegu to wina czyja???twoja czy jakiegoś TPN który suma sumaum pozwolił ci tam wejść i do tego...uwaga...uwaga...skasował za bilet wstępu.Wiec jak chciałbys oszacowac czyja jest wina?Widzisz,skoro dopuszczony jest gdzies ruch to oznacza ze ktoś stwierdziła ze jest na tyle bezpiecznie że mozna tam iść.Nie widze szans na obarczanie ludzi kosztami z uwagi na ich winę.Co innego złapanie poza szlakiem albo wezwanie poza szlak...no to jest ewidentne bo jakoś tam musiałeś się znaleść.Tyle ze i w tym przypadku mzoesz płącic tylko za opuszczenie szlaku a nie za...wine .Olav pisze:Taki powinien placić, jak kazdy, kto wzywa topr ze swojej winy/glupoty, a nie z powodu nieszczesliwego wypadku...
Ciekawi mnie, jakie sposoby stosujecie w celu pomocy bliźniemu na szlaku:? Z moich doświadczeń wynika,że "delikwentowi" nie można mówić, że do schronu jest jeszcze 2 godz. drogi, gdy on nastawiony jest na 1
.....po prostu,trzeba mu dawkować wrażenia
ale z drugiej strony nie wolno przeciągać struny...bo jak się komuś obieca,że za kolejną górką już będzie widać schron, to ON TAM MUSI BYĆ
(Asia-to nic osobistego
) Czasem trzeba odwrócić uwagę podczas marszu, czasem coś obiecać...różne są metody... 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
uwielbiam panów,którzy słuchają (nie mylić z posłusznością) co kobieta mówiJacek Venom pisze:tak wiem,wiem, ty się poważnie pytałaś a ja robie sobie coś tam coś tam
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
jak zacznę pić piwo to będę chodzić od schroniska do schroniskaJacek Venom pisze:zaczynij pić piwo to się temat rozwiąże
Jak tak sobie wspominam, to doszłam do wniosku,że najlepszym dopalaczem jest właściwa motywacja
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Wybaczcie, że się wtrącę, ale...

... zastosowano kiedyś na mnie tą technikę. Robiliśmy spory kawałek "korony" Chochołowskiej w bardzo upalny dzień, a w nogach mieliśmy już poprzednie dni. Złapałem doła i powłóczyłem nogami, a do schronu jeszcze ze 2h zostało. W dodatku do picia była tylko potoczanka - wiadomo zdeminerelaliluzowana... Kumpel bardzo umiejętnie rozbudził we mnie pragnienie schłodzonego, złocistego Okocimia (2 palce piany), tak że już prawie zaczęły nachodzić mnie haluny ("Mariola okocim spojrzeniu..."). I pomogło. Doszliśmy do schronu już w milczeniu, bo nikt nie miał siły otworzyć gęby. Uchylamy drzwi, a tam... STOŁÓWKA I BUFET ZAMKNIĘTE.Jacek Venom pisze:Np coś o....browarku ?

-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
uffffffffff....myślałem że będziesz mi chciał wręczyć BANA za to gadanie a tu proszę jak miło
.Człowiek człowieka zawsze zrozumie
No wiesz,ja żeby zabezpieczyć sie przed ewentualnymi renamantami w schronach do zakopca dojechałem przez Korbielów i troche słowacji gdzie zakupiłem spora ilość browarków w puszkach 0,33 za jakieś absurdalnie małe pieniądze
Kupiłem tez na słowacji butelkę ....Absyntu....kto wie o co chodzi ten ....wie 
No wiesz,ja żeby zabezpieczyć sie przed ewentualnymi renamantami w schronach do zakopca dojechałem przez Korbielów i troche słowacji gdzie zakupiłem spora ilość browarków w puszkach 0,33 za jakieś absurdalnie małe pieniądze
Jak laski z klasy baly sie zejścia, to odsunęliśmy się z qmplem od lancuchow i udawaliśmy, ze jest bezpiecznie jak na schodach 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...

