Niedokończona relacja

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Angie84 pisze:No proszę jak kobietkom służą góry , szczęście maluje się na Twojej twarzy :-)
Mój mąż twierdzi że nawet na naszym ślubnym zdjęciu nie mam tak szczęśliwej gęby jak na fotkach z gór :)) :)) :))


Angie84 pisze:To wypłaszczenie pod szczytem daje wrażenie na tj fotografii , że to jakiś wygasły wulkan
Taż miałam to wrażenie jak go z góry widziałam. Efekty były fajne bo było dużo chmur i Lodner od czasu do czasu znikał całkowicie by za chwilę częściowo sią ukazać jak zjawa jakaś. Tego nie da się już na fotkach ująć. To trzeba widzieć na żywo.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Z wiadomych przyczyn postanowiłam dokończyć tę niedokończoną relację.

Następnym moim "wyczynem" był wyjazd z grupą DAV w Rosengarten. W planie były dwie ferraty, Rotwand i Santnerpass.

Na tej pierwszej byłam już kiedyś ale tej drugiej nie miałam jakoś okazji.
Generalnie nie lubię zbiorowego chodzenia, mam swoje tempo, zarówno w górach jak i w przygotowaniu do wyjścia. Najczęściej jeżdżę z Baśką bo rozumiemy się bez słów i mamy podobne możliwości.

Postanowiłam jednak pojechać z tą grupą ponieważ szefem był mój znajomy, Josef, z którym w 2007 roku przeżyłam najbardziej pasjonujące 5 dni w moim górskim życiu. Było to wejście na Presanellę i Adamello. Relacja z tej wyprawy znajduje się na Forum, jednak bez zdjęć.

Od tamtego czasu polubiłam wycieczki z Josefem i wybrałam się z jego grupą w Rosengarten.


Obrazek



Obrazek



Na horyzoncie Latemar, który też już mam w nogach.

Obrazek



W nocy troszkę przyprószyło.

Obrazek




Obrazek




Droga prowadzi w tej szczelinie między turniczkami.


Obrazek




To chyba nawet to miejsce.


Obrazek



Obrazek




Ukazują się Wieże Vajoletu


Obrazek



Obrazek



Obrazek




Wszyscy zadzierają główki i podziwiają imponujące szpice i nikt nie wie że na tej z lewej to już kiedyś byłam.


Tak to wygląda z drugiej strony, z drogi na wieżę.

Obrazek






Kilka lat temu na szczycie Vajoletowej Wieży.

Obrazek





I do schroniska

Obrazek




Na drugi dzień przenosimy się do takiego miłego schroniku.

Obrazek




cdn
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No proszę, pierwsze pozytywne efekty Twojej kontuzji już są ;)

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych Wież Vajolet :)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ