Od kilkunastu lat jeździmy w Tatry w czerwcu ,ostatnimi laty na Słowację,nie zawsze co przwda da się uniknąć zimowych warunków lub dla odmiany deszczów "świętojańskich" ,ale jaki spokój przed wakacjami i jaki długi dzieńdyingbride pisze:albo zeby sie niepotrzebnie nie stresowac "utrudniająca zycie" aurą zimową, przesuncie sobei wypad o miesiąc, jedzcie z czerwcu.
Ratunku!!!
Nic na siłę! Wiem, że w dzisiejszym Dniu nie wolno nic złego o Kobietach pisać ale muszę tu przestrzec. Moja bratowa przed zaobrączkowaniem brata chodziła z nim po Tatrach z uśmiechem. Jak już było po wszystkim przestała nagle chodzić a brat miał częściej szlaban z wyjazdami niz za kawalerki. Lepiej wyjaśnić sobie te sprawy na samym początku. Ja mam to szczęście, że żona ma pochodzi z Zakopanego a teściów mam w Nowym Targu.Olav pisze:ważne, żeby kasi się spodobało, ale moja w tym glowa...
@Olav
w I poł. maja w Tatrach Wysokich śnieg jest na 100%, każde wyjście powyżej pietra kosówki to brnięcie w ciężkim i mokrym śniegu. W Tatrach Zachodnich pewnie też będzie, albo płaty śnieżne które potrafią być bardzo niebezpieczne.
Pamietam takie zimy, że w weekend majowy nawet w reglach było sporo śniegu.
obowiązkowo weźcie dobry krem do opalania i okulary. Nie jeden juz w tym okresie chodził buraczkowy po Zakopcu.
w I poł. maja w Tatrach Wysokich śnieg jest na 100%, każde wyjście powyżej pietra kosówki to brnięcie w ciężkim i mokrym śniegu. W Tatrach Zachodnich pewnie też będzie, albo płaty śnieżne które potrafią być bardzo niebezpieczne.
Pamietam takie zimy, że w weekend majowy nawet w reglach było sporo śniegu.
obowiązkowo weźcie dobry krem do opalania i okulary. Nie jeden juz w tym okresie chodził buraczkowy po Zakopcu.
Tu sie akurat rozchodzi o koncowke (25-29)....chief pisze:w I poł. maja
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Olav, nawet na poczatku czerwca,ba czasem w lipcu leży śnieg. Chief Ci dobrze radzi.Wiem,bo sama dostałam udaru słonecznego w połowie maja,wchodząc na Giewont.Nie osłoniłam rąk i głowy-ciepło było, a wieczorem....matko kochanaOlav pisze:Tu sie akurat rozchodzi o koncowke (25-29)....
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Re: Ratunku!!!
zaraz, zaraz....niech mnie ktoś wyprostuje jeśłi źle zrozumiałem. Rozumiem w Górach byłeś raz w życiu, zrobiłeś "łatwiutkie" trasy , szlaki znasz słabiutko i chcesz się pchać w Góry w niepewną pogodę z gwarantowanym cięzkim ,mokrym śniegiem i to w towarzystwie "leniwej " Kasi co to Gór nie lubi ??? Wiesz co...daj sobie spokój z tym majem i poczekaj aż ktoś bardziej zorientowany np z forum będzie jechał w Tatry to się podłączysz. Jeśłi to ma mieć ręce i nogi to tak właśnie moim zdaniem powinieneś zrobić bo jak nie to np będziesz faktycznie wołał ...." ratunku".Pozdrawiam.Olav pisze:Mam mały problem... Planuję w maju zabrać moją panią do Zakopca, ale sam byłem w taterkach tylko raz i nie zabardzo znam trasy. Problem jednak w tym, że moja Kasia jest nieprzyzwyczajona (no i troche leniwa) i zapowiedziała mi, że "na orlą perć kochanie, to wejdziesz sobie sam". Z mojego jedynego pobytu w tatrach pamietam, że trasa, którą robiliśmy w pierwszy dzień była łatwiutka (moja pierwsza w jakichkolwiek gorach zreszta), a wiadla przez strażyską, wodospad, potem kawałek spowrotem, sarnie skałki, kalatówki i doliną b.potoku na dół. Bardzo proszę o podpowiedzi jakichś tras (mogą być nawet trudniejsze i dłuższe od tej opisanej, ale nie za bardzo) dla osoby absolutnie początkującej).
Wszystkim z gory dzieki!
Sorry ale to chyba nie za bardzo przemyślany pomysł abyś nawet sam się pchał bez doświadczenia na orlą perć w maju kiedy leży na ogół jescze dużo śniegu i często jest przydatny czekan, raki i doświadczenie. Orla perć w sezonie letnim większości ludzi sprawia duże kłopoty a co dopiero w wiosennym gdy zalega śnieg w niebezpiecznych miejscach. Najlepiej pójdź na rusinową i wejdź na gęsią szyje, a trasy wysokogórskie zostaw sobie na lato.Olav pisze:"na orlą perć kochanie, to wejdziesz sobie sam".
W tatrach raz, ale taq, to od paru lat jezdze pszynajmiej ras w roku.....Jacek Venom pisze:Rozumiem w Górach byłeś raz w życiu
a ja sie tam w maju nie wybieramMarcin15 pisze:Sorry ale to chyba nie za bardzo przemyślany pomysł abyś nawet sam się pchał bez doświadczenia na orlą perć w maju kiedy leży na ogół jescze dużo śniegu i często jest przydatny czekan, raki i doświadczenie
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...



