Wielka woda

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Byłam dopiero co (to jest we wtorek) w Tatrach, wprawdzie tylko na Kalatówkach ale zawsze. Nie wygląda wcale gorzej niż 2 miesiące temu, a nawet lepiej, bo poprzewracane drzewa są stopniowo sprzątane. Jedynie źle wygląda droga do Kuźnic w okolicy pomnika autorstwa Hasiora, ale tam akurat trwały intensywne prace.
Tak, że proszę mi tu nie tragizować.
Pogoda była piękna, słońce świeciło, widoczność nadzwyczajna.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Pogoda - po krótkiej przerwie - znowu daje popalić w Zakopanem i okolicach ....

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=23190
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Drodzy Zakochani w Tatrach - pogoda nie daje popalić. Ona po prostu jest. Nie wiem skąd się bierze przekonanie - lansowane zwłaszcza w mediach, że każdy inny rodzaj pogody - od "śródziemnomorskiego standardu" - zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza na obszarze Tatr - to kataklizm, "Krótkotrwały armagedon" - albo inna klęska żywiołowa... Nie wierzę, że ci dziennikarze całe 6 lat szkoły podstawowej spędzili na wagarach. Nie zdaliby egzaminu kompetencyjnego przed gimnazjum...
_________________
Z mojego doświadczenia wynika, że to raczej taka śródziemnomorska pogoda w Tatrach jest czymś nienormalnym. A ulewa, grad, mgła czy takie kapu kapu to norma.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gb pisze:Drodzy Zakochani w Tatrach - pogoda nie daje popalić. Ona po prostu jest. Nie wiem skąd się bierze przekonanie - lansowane zwłaszcza w mediach, że każdy inny rodzaj pogody - od "śródziemnomorskiego standardu" - zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza na obszarze Tatr - to kataklizm, "Krótkotrwały armagedon" - albo inna klęska żywiołowa...
Drogi gb ….... jesteś bo bólu zasadniczy :)) ….

Naprawdę nic Ci nie wiadomo o tzw. mowie potocznej ? :? ….

Dla znawców tematu, każde zjawisko - pogodowe, czy inne – jest naukowo do wytłumaczenia i nazwania - ale „na co dzień” ludzie raczej naukowo nie myślą i w takim języku nie rozmawiają .

Dotyczy to miłośników Tatr - dla których ostatnie tam wydarzenia to kataklizm oraz tych, którym wichura wywaliła drzewa uszkadzając dachy, a ulewa zalała domostwa, zniszczyła ulice i mosty.
Oni nie zastanawiają się nad tym, czy to prawidłowość klimatu śródziemnomorskiego ...…. dla nich to katastrofa, klęska żywiołowa, armagedon i koniec świata .

Po prostu.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:Zgadzam się z jednym z komentatorów tego "wspaniałego" materiału. Taki
Krótkotrwały armagedon
- to się normalnie nazywa: oberwanie chmury. I kto jak kto - ale dziennikarze z Tygodnika Podhalańskiego powinni być z czymś takimi "obeznani"...
Rozpacz w kratkę...

pozdrawiam
gb 8)
ps
Drodzy Zakochani w Tatrach - pogoda nie daje popalić. Ona po prostu jest. Nie wiem skąd się bierze przekonanie - lansowane zwłaszcza w mediach, że każdy inny rodzaj pogody - od "śródziemnomorskiego standardu" - zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza na obszarze Tatr - to kataklizm, "Krótkotrwały armagedon" - albo inna klęska żywiołowa... Nie wierzę, że ci dziennikarze całe 6 lat szkoły podstawowej spędzili na wagarach. Nie zdaliby egzaminu kompetencyjnego przed gimnazjum...
W dawnych czasach na obozie żeglarskim we Wielu trafiło mnie takie oberwanie chmury, że poczciwa Omega po prostu zaczęła tonąć wraz z nami, bo nie nadążaliśmy wylewać wody. Większość namiotów w obozie popłyneła, roboty mieliśmy na pół nocy. I co ?

I pies z kulawą nogą o tym w żadnych mediach nie wspomniał - bo nie było internetu, a tv miała 2 (DWA - czy młodzież jest w stanie sobie to wyobrazić ??? ;) ) programy.

A teraz z byle burzy z gradem musi być NEWS. I mamy to co mamy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:Ha - a czy ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić
tak, przed 70 - tym rokiem Armstrong stawiał stopę w jednoprogramowej telewizji.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:- pogoda nie daje popalić.
Oj, czasami daje, uwierz mi, a jak nie mi, to porozmawiaj z mieszkańcami Wilkowa, lub z tymi co im dachy pozrywało, albo z rodzicami tego gostka ze Śląska ( górnego, czy dolnego - nie pamiętam ) co go "piorun" trafił..... no i wielu wielu innymi ...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze: nie pamiętasz z jakiego Śląska pochodził
Już sobie przypomniałem - z Dolnego.
gb pisze: którego trafił piorun.
i to ponoć dwa razy, a dwóm innym dał nieźle popalić - dosłownie i w przenośni.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

gb pisze:pogoda nie daje popalić. Ona po prostu jest.
No jest i daje popalić przy czym mamy tak, że popada ze skrajności w skrajność: tu upał a za chwilę spadek z 30 do 15 stopni . Jak leje to na całego , jak wieje to dachy zrywa lub trąby się tworzą. Mieszkamy podobno w klimacie umiarkowanym i jakieś uśrednienie powinno być, ale zmiany się dzieją i mamy co widać.
andy67 pisze:A teraz z byle burzy z gradem musi być NEWS. I mamy to co mamy.
Takie czasy że tylko katastrofy, wojny i inne złe do bólu rzeczy się sprzedają .Szkoda że na te dobre nie ma tyle miejsca w mediach i tylko przy okazji Dnia Dobrej wiadomości wrzucą na koniec pozytywnego Newsa...
gb pisze: jest sobie w stanie wyobrazić (mam na myśli ową młodzież) - tylko 1 (słownie: jeden) program nadający w godzinach popołudniowych i wieczornych.??? ;-)
Wyobraźnię mam bujną i chyba dam radę ;-)
Ba nawet telefon stacjonarny w domu miałam dopiero w 1997 :D a wcześniej jak się coś działo trzeba było latać do sąsiadki.
A co do mediów to poziom dziennikarstwa przypomina pogodę albo jest małe grono wybitnych w dziedzinie ale piszą do periodyków dla wąskiego grona , albo liczna grupa takich co to prosty artykuł potrafią naszpikować błędami z podstaw gramatyki , stylistyki i itp. o poziomie tematów i treści nie wspomnę...

Nie sądziłam że niewinna rozmowa o pogodzie może wprowadzić takie zamieszanie że dojdzie do zwady użytkowników :O (a myślałam ze polityka to emocjonujący temat) PAX
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:Ty nawet nie pamiętasz z jakiego Śląska pochodził "gostek" którego trafił piorun.
....wczoraj zabił piorun kobietę w Lublinie. Oj była burza, była....do tej pory jeszcze deszcz pada, już 27 godzin bez przerwy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Mimo, że dość często nie zgadzam się z GB to w tym wątku popieram go w 100%.
Powiem więcej, byłem w tym roku już kilka razy w Chochołowskiej i Kościeliskiej i mi się te drzewa powalane jak zapałki po prostu podobają - szczególną chrapkę nabrałem na Wielkie Turnie ;)
A ostatnie nawałnice? Ot w kilku miejsca brzegi lekko pozrywane w Kościeliskiej widziałem.
Jednak coś innego bardziej ucieszyło moje oko.
Kilka dni temu odwiedziłem (po raz któryś) uroczą dolinę po słowackiej stronie - ścisły rezerwat. Przez dolinę biegnie dość porządna droga używana przez leśników, drwali i innych polowaczy. No i ta droga dość porządnie ucierpiała przez te nawałnice - rzeka sie na nią wdarła i utworzyła dwa metrowej wysokości uskoki - teraz to nawet czołg nie przejedzie :D
Niszczycielskim siłom natury w Tatrach mówię stanowczo - tak :-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

świster pisze:Niszczycielskim siłom natury w Tatrach mówię stanowczo - tak
Dokładnie, poza pozytywnym oddziaływaniem potoku w Białej Wodzie, można też spodziewać się mniejszej ilości turystów w związku z częstymi burzami okraszonymi wyładowaniami elektrycznymi potocznie zwanymi piorunami.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Mało zdjęć z Tatr

-#4
Posty: 263
Rejestracja: śr 13 cze, 2007
Kontakt:

Post autor: Mało zdjęć z Tatr »

świster pisze: No i ta droga dość porządnie ucierpiała przez te nawałnice - rzeka sie na nią wdarła i utworzyła dwa metrowej wysokości uskoki - teraz to nawet czołg nie przejedzie :D
Niszczycielskim siłom natury w Tatrach mówię stanowczo - tak :-)
Uważaj.., to może być pretekst by rzucić tam asfalcik na solidnej podbudowie.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Byłam w czwartek w Kościeliskiej. Padało, było zimno, no i co z tego ?
Przecież to o tej porze roku zjawisko zupełnie normalne.

Bardziej mnie zmartwiło coś innego.
Byłam jako przewodnik z grupą uczniów klas IV-VI.
Bardzo sympatyczne nauczycielki, sama zamiłowane turystki wcześniej uprzedzały rodziców, dały nawet dzieciom spis wszystkich niezbędnych do zabrania rzeczy. No i co ?
Dzieci były przeważnie w "halówkach"., które na mokrym wapieniu nieźle się ślizgają. Prawie nikt nie miał okrycia od deszczu, a niektóre dzieci nie miały nawet kurtki.

Nie potrafię zrozumieć jak ludzie tak mogą nie mieć wyobraźni pakując swoje dziecko na wyjazd w Tatry.

Musiałam dość mocno okroić program, bo nie było sensu chodzić po deszczowej Kościeliskiej i kolejnego dnia po równie deszczowej Chochołowskiej.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Basia Z. pisze:Dzieci były przeważnie w "halówkach"., które na mokrym wapieniu nieźle się ślizgają. Prawie nikt nie miał okrycia od deszczu, a niektóre dzieci nie miały nawet kurtki.

Nie potrafię zrozumieć jak ludzie tak mogą nie mieć wyobraźni pakując swoje dziecko na wyjazd w Tatry.
Pytanie tylko ile w tym głupoty, a ile być może po prostu prozaicznej biedy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:
Basia Z. pisze:Dzieci były przeważnie w "halówkach"., które na mokrym wapieniu nieźle się ślizgają. Prawie nikt nie miał okrycia od deszczu, a niektóre dzieci nie miały nawet kurtki.

Nie potrafię zrozumieć jak ludzie tak mogą nie mieć wyobraźni pakując swoje dziecko na wyjazd w Tatry.
Pytanie tylko ile w tym głupoty, a ile być może po prostu prozaicznej biedy.
To też możliwe. Mimo wszystko to nie byli ci najbiedniejsi, bo ci po prostu nie pojechali (koszt 3-dniowej wycieczki to około 350 zł).

Ale nie chodziło już nawet o buty a np. o cieplejsze kurtki, które w "szmateksie" można kupić za około 20 zł. Wiem bo sama tam kupuję.

Jednocześnie "głupotą" bym tego nie nazwała, raczej brakiem wyobraźni i zdolności przewidywania.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Basia Z. pisze:raczej brakiem wyobraźni i zdolności przewidywania.
A może ludzie najnormalniej nie wiedzą że mimo iż wszędzie już wiosna ba momentami lato , to w Tatrach śnieg jeszcze leży... Co niemniej nie zwalnia ich z tego by zasięgnąć wiedzy jak przygotować dziecko na taką wyprawę.

Swoją drogą też kiedy pod koniec kwietnia mijała mnie wycieczka młodzieży z nauczycielką i przewodnikiem, i też zwróciłam uwagę na ich obuwie, które na ówcześnie momentami śnieżne i mokre szlaki nijak były przydatne. :-(
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Wracając do "lamentu nad połamanymi drzewami" chyba jednak zacznę na ten temat inaczej zerkać. Otóż od niedawna jestem radosna posiadaczką albumu :Tatrzańska Atlantyda" wydanego przez TPN

http://sklep.tpn.pl/index.php?route=pro ... uct_id=193

I tak przeglądając sobie stwierdzam że pewna liczba miejsc lekko traci na uroku przez to że zarosły :-O np pewne formacje skalne są dziś mało widoczne niż na początku ubiegłego wieku. No i przemyślałam sobie, że w sumie trochę dobrze się stało, mamy piękne widoki dzięki Halnemu właśnie.

A i serdecznie polecam ten album bo wydawnictwo godne uwagi a i treścią i wykonaniem trzyma wysoki poziom.
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Angie84 pisze:w sumie trochę dobrze się stało, mamy piękne widoki dzięki Halnemu właśnie.
Pojedziesz - to na własne oczy zobaczysz te piękne widoki :? .... zwłaszcza "pięknie" wygląda Kościeliska i Chochołowska, a na Stoły, to nawet szlak zamknięty z tej piękności :( ...

Ech :? ....

Album sobie kupię - jak będę w Zakopanem ... zaraz na początku września :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Angie84 pisze:I tak przeglądając sobie stwierdzam że pewna liczba miejsc lekko traci na uroku przez to że zarosły
Tutaj masz urok szlaku przez Durbaszkę w kierunku Wysokiej. Jeszcze jesienią było tu pięknie .....
Obrazek
Na połamanych drzewach siadają zaskoczone i zdziwione ptaszyska... :D
Obrazek
Największe zniszczenia wyrządziła woda w Wąwozie Szopczańskim....tutaj była ścieżka...
Obrazek

Obrazek

W ogóle to nie jest prawdą, że tylko sztucznie zalesiony teren świerkami cierpi od halnego. W Pieninach mnóstwo powywracanych buków i jodeł.

Ogólnie widoki ładne...

Obrazek
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ