komfort cieplny organizmu

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

komfort cieplny

Post autor: Wilczyca »

Może problem z utrzymaniem termiki zwiazany jest u Ciebie z niskim cisnieniem.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Agaar pisze:regularne morsowanie mogłoby poprawić krążenie i zwiększyć tolerancję na zimno w górach?
nie wiem, rzeczywiście po takiej kąpieli jest gorąco, ale po 10 minutach już nie. Najczęściej funduję sobie takie rzeczy po nartach, ale przedzielone gorącą kąpielą, coś tak, jak sauna. ( Np w Soelden jest basen na świeżym powietrzu, woda ok. 17 stopni, ale na dworze minus 10, po godzinnym pływaniu wskakuję do kąpieli siarczkowej 50 stopni) Podobnie po pływaniu na basenie biorę na przemian lodowaty i wrzący prysznic, a kąpiel, którą lubię bardzo gorącą, kończę też na lodowato.
Nie sądzę, by to było jakąś receptą, ale na pewno jest zdrowe i daje poczucie świeżości
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Dragan pisze:tak że nie uważam Cię za jakoś specjalnie marznącą
Uffffff! Dzięki! ;) Cały czas testuję swój organizm. Kupiłam lepsze rękawiczki i to był chyba klucz, bo widzę, że wszystko się zaczyna od dłoni. Chociaż nie jest powiedziane, bo ostatnio znów zamarzałam na szczycie, ubrana w puchówkę (silny wiatr), a mój partner w samym sofcie stwierdził, że jest mu na tyle ciepło, że mógłby spędzić tam jeszcze ze 2h. :D

P.S. Ciśnienie mam w normie. Bardziej bym stawiała, że przyczyną jest mała ilość tkanki tłuszczowej i małe problemy z krążeniem, ale jest to do wytrzymania, choć do komfortu daleko.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

A takie niedyskretne pytanie zadam teraz:p Jakiej bielizny używasz? Żona odkąd przerzuciła się zimą na psp to już innej nie chce :p Puchówka ile gram puchu, i jakiego? tak coby odniesienie mieć do małżonki.
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Dragan pisze:Jakiej bielizny używasz?
Majtki... yyyyy. ;)
Bielizna niestety z najniższej półki, bo lidlowska, 100% poliester, ale wydaje mi się, że jest (w miarę) dobra. Nigdy nie nosiłam np. merino, ale słyszałam od chudej koleżanki, że fajnie działa. Póki co powala mnie cenowo.
Kurtka puchowa 70% puch kaczy, 30% pierze. Niestety nie wiem ile cuin.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Wielu moich (no i Twoich) znajomych przerzuciło się na merino i bardzo bardzo chwalą, powyrzucali jakieś termiczne koszulki, także ja też się przesiadam tylko czekam na wyprzedaże :)
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

zobaczcie kalesony i bluzy z demobilu bundeswehry, merino za 35 zeta. niestety kolorek tylko khaki :p
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj! Wszelki duch ;-) Marznące istoty chyba muszą zainwestować - w tłuszcz czy tam inne wynalazki. :D

Merino za 35 zeta? Kolor niezbyt lanserki... ale są rzeczy ważne i ważniejsze. ;-) To sprawdzone?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

sprawdzone w jakim sensie? jeśli o skład chodzi to na stówę merino, jeśli o cenę to ostatnio po tyle widziałem, oczywiście chodzi o używkę, ale zazwyczaj spokijnie nadającą się do noszenia. tutaj zaglądaj m.armyworld.pl/product-pol-3460-Kalesony-Wojskowe-KSK-Bundeswehr-Welna-Merino-Oryginal-Zielone-Demobil.html

edytka: sorki piszę z fona więc link mobilny, cośctam pewnie skasować trzeba
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Ostatnio też wyczytałam, że znaczna ilość ciepła ucieka nam tak naprawdę przez piszczela. Na rowerze zawsze marzły mi nogi i bolały kolana. W zeszły weekend zastosowałam taktykę dogrzania sobie piszczeli i założyłam grube, narciarskie skarpety. Szczerze mówiąc pierwszy raz od dawna nie przemarzłam (był powyżej zera, ale wiał okropny wiatr) i kolana mnie nie bolały. Więc albo to przypadek, albo rzeczywiście warto dogrzewać piszczela.
ODPOWIEDZ