przewrotnie spytam a po co aż 10mm??aro pisze:Czy dynamik 10 mm wystarczy?
Liny
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
ale pytanie: gdzei chcesz sie wspinać?
mniemam że o skały chodzi...
ja polecam osobiście Tendona 10 albo 10,2
korzystny stosunek ceny do jakości
powiem tak..
lepiej kupić linę możliwie wszechstronnego użytku..do lotnej to wystarczy jedna żyła z połówkowej w sumie..ale jeśli zachce ci się w skały jeździć
mniemam że o skały chodzi...
ja polecam osobiście Tendona 10 albo 10,2
korzystny stosunek ceny do jakości
generalnie grubsza (tak ok 10) dość dobrze chodzi w przyrządach..przy cieńszej linie trzeba być nieco bardziej czujnym przy różnego typu operacjach..lukas_12 pisze:przewrotnie spytam a po co aż 10mm??
powiem tak..
lepiej kupić linę możliwie wszechstronnego użytku..do lotnej to wystarczy jedna żyła z połówkowej w sumie..ale jeśli zachce ci się w skały jeździć
kurde czytaj wątek- gość pytał o lotną w łatwym terenie....leo pisze:generalnie grubsza (tak ok 10) dość dobrze chodzi w przyrządach..przy cieńszej linie trzeba być nieco bardziej czujnym przy różnego typu operacjach..
powiem tak..
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
Filanc
No widzisz bratku - sztywna jest przeciwieństwem lotnej.aro pisze:Sorry chodziło mi o asekuracje lotną w stosunkowo łatwym terenie.
Na początek kup sobie grubą (11 mm) linę dynamiczną - coś z Tendona, bo ma dobry stosunek cena/bezpieczeństwo - nadaje się do wszystkiego, a jedyne co jej może zaszkodzić to sikanie na nią rano po większym piwie wieczorem
Wydźwięk Twojego pytania jest oczywisty, ale ja postaram się udawać, że nie zrozumiałem i udzielam odpowiedzi, która ma stanowić dla Ciebie WYŁĄCZNIE CIEKAWOSTKĘ - uzywamy dwóch lin połówkowych (najczęściej 8,5-9 mm każda) o długości 50 (minimum)lub 60 m każda.Henio pisze:Na obecne drogi w Tatrach lina 60m z tego co większość osób poleca, ale w przypadku liny połówkowej 60m / 2 czy raczej 2x 60m ?
A tak naprawdę to chciałem Ci napisać - nie idź się wspinać w Tatry...narazie.
Pozdrawiam!
Odświeżając temat - już nie kupię raczej liny połówkowej przed długim weekendem aby zabrać ze sobą jedną połówkę do asekuracji na lodowiec, nie chce tachać mi się mojej 60m grubej pojedynczej liny dla dwóch osób - jak myślicie warto kupić taką 20m linę np Beal Rando 8mm cena jest super bo ok 140zł - chodzi mi o to czy np jednak nie lepiej mieć coś dłuższego w Alpach np żeby sobie pomóc przy zejściu gdy trzeba zrobić coś na kształt poręczówki - pytam głównie tych co już mieli w temacie jakieś doświadczenie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Jeśli już 8 mm to 30 metrów. Na przejściu lodowcem zwiążesz kilka ósemek na długości + węzły do chomonta , 20 metrów będzie mało . Przy zejściu lodowcem 2 pójdzie w szczelinę na krótkiej linie . Myślę że nie jedziesz w Alpy łazić w kółko po lodowcach , tylko po przejściu lodowca wejść w ścianę.
Z pojedynczej masz 30 metrów zjazdu. Jak się wpierdolisz w dupówe i będziesz musiał szybko zjechać , to lepiej założyć 5 zjazdów niż 12 .
Ale ja nie jestem ekspertem , puść na Brytana .
Z pojedynczej masz 30 metrów zjazdu. Jak się wpierdolisz w dupówe i będziesz musiał szybko zjechać , to lepiej założyć 5 zjazdów niż 12 .
Ale ja nie jestem ekspertem , puść na Brytana .
to Staszku wiem - tyle, że awaryjnie potrzebuje coś na szybko docelowo kupuję połówkową - więc problem będzie z głowy, teraz najwyżej pożyczę jedną żyłę połówkowej od kumpla.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Moim zdaniem wystarczy. Ósemki może sobie darować. Diabli wiedzą, czy je robić, czy nie. Z jednej strony mogą wyhamować wcinając się w lód, a z drugiej przeszkadzają, gdy trzeba prusikować. My mamy 60m na 3 osoby i zawsze zwiajamy dość sporo liny.staszek pisze:Na przejściu lodowcem zwiążesz kilka ósemek na długości + węzły do chomonta , 20 metrów będzie mało .
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Co chcesz robić? Przy zwykłej turystyce alpejskiej to 30 spoko wystarcza. Jak coś ambitniejszego to normalna.lukas_12 pisze:chodzi mi o to czy np jednak nie lepiej mieć coś dłuższego w Alpach np żeby sobie pomóc przy zejściu gdy trzeba zrobić coś na kształt poręczówki - pytam głównie tych co już mieli w temacie jakieś doświadczenie.
Ja na skiturowe tupania biorę 30m przy zespole do 3 osób. Na lodowce starcza, takoż na jakieś przyasekurowanie, czy wzięcie np. mojej baby na hol po grani.
Pozdrawiam,
Kuba
P.S. Moim zdaniem kluczki albo motylki robić zawsze w małych zespołach, zwłaszcza bucianych. Lepiej trochę się pomęczyć przy wyłażeniu niż nie wyhamować....
Ostatecznie pożyczam jedną połówkę a sobie zamawiam gdzieś w maju linę połówkową 2x60m. Wstępnie wybrałem Mamut Genesis http://weld.pl/index.php?o=2&z=1&k=2&pr=1739 , ale czekam na jakieś podpowiedzi tych co używają połówki na co dzień.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu




