ryb-ka pisze:Ja niestety jeszcze do końca miesiąca jestem bez sprzętu
No dobra, ja łancuchów też nie mam więc rowery zostawiamy w ciemnościach.
ryb-ka pisze:... i nie tylko...
Mogę wziąć trzy sztuki "tyłkozjazdów" - szybciej znajdziemy się w Sobótce. Co Ty na to?
Tylko, że wtedy możemy nie zobaczyć i nie pozdrowić Panny z Rybą.
Kasia napisała: Po przerwie zimowej, ciagle bez sprzętu -nie sądzę....
To może jutro gdzieś wyskoczymy?
Planuję jakieś 50km "łyknąć". 10.00-11.00 start - trasa do uzgodnienia.
Co Ty na to? Rower p....cz i jedziemy.
@Czesiek
e-rower
fajna stronka, ale mojego modelu nie ma co potwierdza tezę, że pewnie został złożony przez naćpane dzieci w buszu i pod szyldem made in china przyjechał do Polski.
Wiosna się pojawiła, pewnie go odkurze
Czesiek - jestem pod wrażeniem - przeczytałam Twoje przebyte trasy - SPOKO- nie czuj się zagrożony, gdzie mi tam do Ciebie. Odkąd mój mąż poszerzył sobie uśmiech jadąc zimą na rowerze (wpadł na przewieszoną niewidoczną linkę do prania) zimą nie jeździmy już. Ale..... już wytargaliśmy rowery i czynimy przygotowania. Przy okazji opiszę nasze wyprawy rowerowe po Polsce.
Grażynko - tam było: ...
Tak naprawdę nie czuję żadnego zagrożenia.
Ostatnio, gdy jechaliśmy z Kasią - wyprzedzało nas sporo KOLARZY.
"Połknęli" nas niczym wieloryb Rybkę i Śledzika .
Każdy z nas zna swoje umiejętności i możliwości i każdy z nas jest z tego powodu szczęśliwy . Każdy ma ... swoje K-2.
Czesiek widzę rozkręcił się mocno już na początku sezonu. No ale on ma taką wprawkę rowerową, jak pewien Bogusław fotograficzną...
Ja tymczasem wytargałem rower z garażu i dokonałem pierwszego przeglądu (tzw. wzrokowego). Wygląda ok po zimie, ale chyba bez przeoliwienia linek i łańcucha się nie obejdzie. Ponadto upatrzyłem sobie w sklepie żelowe siodło rowerowe w cenie ok 100 zł - jest naprawdę bardzo miękkie i może dać pewną ulgę naszym kościom w newralgicznych miejscach. Dla zainteresowanych: jest też opcja kupienia nakładki żelowej na posiadane już siodło za ok. 30 zł.
Wędrując po sklepie rowerowym zauważyłem też super plecaki na wyprawy jednodniowe, które oprócz zwykłej przestrzeni posiadają też zbiornik na picie z rurką doprowadzoną na prawym ramieniu (można sobie spokojnie podpijać cokolwiek się tam nalało, nie zatrzymując roweru).