Domyślam się że pewnie miałaś okazję poznać W. Cywińskiego ?Basia Z. pisze:Blog Macieja Krupy - człowieka głęboko wierzącego:
http://24tp.pl/index.php?mod=blog&u=67&id=20535
Napisał to co i ja uważam (gdyż zwykle nie zgadzałam się z życiową filozofią pana Cywińskiego, co jednak nie umniejsza mojego szacunku dla Niego):
Uwielbiałem z nim rozmawiać, choć często się z nim nie zgadzałem w kluczowych sprawach. Był zapalonym polemistą, lubił słowną szermierkę, lubił starcie na argumenty, choć bywał uparty. Miał niezwykle szerokie horyzonty. Tym różnił się od wielu tzw. ludzi gór.
Smierć legendy Tatr
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Właśnie dlatego. To nie jest tak, że jak nie wierzysz (tudzież wierzysz, że po śmierci nie ma nic) to po śmierci będzie tak jak myślałeś. Może się okazać, że wierzący mieli rację a wtedy to tylko modliwtwa tych wierzących może coś zdziałać. A jeśli on miał rację a wierzący się mylą - to nie zaszkodzi.andy67 pisze:Że niby niewierzący potrzebują więcej modlitwy ?
A po co ?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Ostatnio zmieniony pn 21 paź, 2013 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dla niewierzących owszemandy67 pisze:Śmiała teoria.mefistofeles pisze:Może się okazać, że wierzący mieli rację a wtedy to tylko modliwtwa tych wierzących może coś zdziałać.
"W ostatnich latach" jest wręcz odwrotnie.Janek pisze: (...) wszyscy wiedzą, że Zmarły był niewierzącym, a także, że miał lewicowe poglądy. Nie krył tego, a to w ostatnich latach wymaga odwagi (...)
sorry za OT
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=20696
Dobrze, że taka czuła pamięć jest pielęgnowana....
Skały Osterwy w których Symboliczny Cmentarz jest położony budzą wyobraźnię odwiedzających i dobrze oddają to, co było pasją i sensem życia ludzi, którzy kochali góry ponad wszystko.
Dla mnie jest to miejsce magiczne i wzruszające.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku też mi się uda go odwiedzić.


Dobrze, że taka czuła pamięć jest pielęgnowana....
Skały Osterwy w których Symboliczny Cmentarz jest położony budzą wyobraźnię odwiedzających i dobrze oddają to, co było pasją i sensem życia ludzi, którzy kochali góry ponad wszystko.
Dla mnie jest to miejsce magiczne i wzruszające.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku też mi się uda go odwiedzić.


Ostatnio zmieniony czw 31 paź, 2013 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Byliśmy tam we wrześniu ubiegłego roku i już wtedy ścianka była zmieniona.
To symboliczne miejsce pamięci na Wiktorówkach ma jednak trochę inną wymowę i nawet nie dlatego, że znajduje się przy kościółku, bo tam też jest mała kapliczka.
Pod Osterwą duże wrażenie i klimat robią skały, na których tablice są umiejscowione, kolorowe krzyże drewniane między nimi, przepiękne widoki gór …..
A tu tylko murek i tablice.....
też mają swoją symbolikę , ale tam – Pod Osterwą - jakoś bardziej działającą na wyobraźnię ....


To symboliczne miejsce pamięci na Wiktorówkach ma jednak trochę inną wymowę i nawet nie dlatego, że znajduje się przy kościółku, bo tam też jest mała kapliczka.
Pod Osterwą duże wrażenie i klimat robią skały, na których tablice są umiejscowione, kolorowe krzyże drewniane między nimi, przepiękne widoki gór …..
A tu tylko murek i tablice.....


Zakochani w Tatrach
Nieważne, czy był wierzący, czy niewierzący, ważne że był dobrym człowiekiem, kochał ludzi i życie. Nie ma o co kopii kruszyć...mefistofeles pisze:andy67 napisał/a:
Że niby niewierzący potrzebują więcej modlitwy ?
A po co ?
Właśnie dlatego. To nie jest tak, że jak nie wierzysz (tudzież wierzysz, że po śmierci nie ma nic) to po śmierci będzie tak jak myślałeś. Może się okazać, że wierzący mieli rację a wtedy to tylko modliwtwa tych wierzących może coś zdziałać. A jeśli on miał rację a wierzący się mylą - to nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żartowniś w nieodpowiednim wątku ?? ... dobrze wiesz o co chodzi, ale dobrze już się poprawiam :"oglądałem dosyć dawno i film z Junoszą-Stępowskim i film z Bińczyckim w rolach głównych."gb pisze:Wspólnie z nimi? O kurczę...
Janku - nie widzę sprzeczności w tym, że mógłbym oglądać z nimi oboma, siedząc obok nich na kanapie. Żyli w jednym czasie przez sześć lat. Jest tylko jeden problem, a mianowicie, mnie na tym świecie jeszcze wtedy nie było, a mogło by to zaistnieć w latach 1937 - 1943
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Gwoli ścisłości (cytuję za Wikipedią):gb pisze:pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia, kto i gdzie - w tych latach - dysponował odbiornikiem telewizyjnym...
W 1936 roku zbudowano nadajnik na warszawskim wieżowcu Prudential. Już w 1937 roku na szesnastym piętrze rozpoczęła działalność eksperymentalna stacja telewizyjna, nadająca z anteny zainstalowanej na dachu gmachu. Pokaz próbnej transmisji telewizyjnej odbył się 26 sierpnia 1939 roku w Warszawie, z udziałem Mieczysława Fogga. Pierwszym filmem wyemitowanym przez przedwojenną próbną telewizję polską była Barbara Radziwiłłówna. Rozwój prac nad telewizją w Polsce przerwał wybuch II wojny światowej.
Jestem gorszego sortu...



