Izabela pisze:Czy ktos wie gdzie i kiedy widziano rysia?
Znaleziono jednego martwego w maju 2004 r. pod Zawratem Kasprowym - prawdopodobnie spadł w trakcie polowania na kozice. TPN szacuje liczebność rysi na ok. 7 sztuk.
Ryś jest bardzo czujny i skryty. Zobaczenie go gdziekolwiek graniczy z cudem. Jednakże słyszałem od leśnika, że widziano rysią rodzinę w Puszczy Kampinoskiej, na drodze nieopodal zabudowań. Ale rysie kampinoskie były reintrodukowane stosunkowo niedawno i starsze osobniki nie zatraciły jeszcze widocznie całkowicie ufności do ludzi.
Jeszcze rzadszym zwierzęciem jest żbik. Nie wiem, czy występuje obecnie w Tatrach (zobaczyć to go można, ale wypchanego, w muzeum w T. Łomnicy).
Krzyżodzioba świerkowego widziałem dwa lata temu pod Murowańcem. Ptak nie przejmował sie tłumem turystów.
Podobnie płochacze skalne są pospolite (Świnica, Przednie Solisko) i prawie jedzą ludziom z ręki.
Piękne są pluszcze nurkujące w tatrzańskich strumieniach (np. w Dol. Jaworowej).
Kiedyś nad Polaną pod Wysoką wyleciał mi prawie spod nóg wielki granatowy ptak. Nie mam pewności, ale to był chyba głuszec. (O kurze głuszca pętającej się między nogami turystów pod Murowańcem czytałem w kwartalniku Tatry z zeszłego roku.)
Z ciekawych zwierząt widziałem na kwaterze w Wielkim Sławkowie (Spisz) ogromną ćmę, która zawisała w miejscu i piła nektar z kwiatów jak koliber. Znajomy przyrodnik mówił mi, że to musiał być zawisak.
pawelpp pisze:Jeszcze rzadszym zwierzęciem jest żbik. Nie wiem, czy występuje obecnie w Tatrach (zobaczyć to go można, ale wypchanego, w muzeum w T. Łomnicy).
Podobno żbika nie widziano w Tatrach od lat 60-ych XX w.
Info (podobnie jak o rysiach) za: "Tatry", nr 4 (10).
A ja wlaśnie chciałbym... pewnie oko w oko z takim stworkiem, to tak jak 250km/h na motorze.... A w Tatrach byłm niestety dopiero raz i zwierzątek żadnych nie widziałem
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Izabela pisze:Czy ktos wie gdzie i kiedy widziano rysia?
Znaleziono jednego martwego w maju 2004 r. pod Zawratem Kasprowym - prawdopodobnie spadł w trakcie polowania na kozice. TPN szacuje liczebność rysi na ok. 7 sztuk.
MiG
no, z tą kozicą to chyba przesada, co ona by robiła na Zawracie Kasprowym, tam tylko las, a przy grani kosówki
Olav, niedzwiedzice mozesz spotkac w Dolinie Kondratowej. 13sierpnia ubieglego roku niedzwiedzica "Siwa" z trojka malych pasla sie w okolicy zielonego szlaku na Przelecz.Gdy juz najadla sie borowek przeszla do Piekielka."Siwa" widziano czesto w Nizniej Swistowce,Goryczkowej, i na zboczach Dlugiego Giewontu.Z tego powodu zamkniete byly wyznaczone szlaki. Zarzadzenie utrzymano w mocy dopoki borowki byly na krzakach.
Tymczasem tatus , zwany "Borcokiem" przwbywal pomiedzy dolinami Malej Laki i Bialego.Niedzwiedzica"Piecsetka",do polowy wrzesnia przebywala na wschodnich rubiezach TPN. Notowane wlamania do schronisk, napasci na owce, ktore mialy miejsce na Rusinowej Polanie nie byly udzialem ww.Sadzi sie ,ze zrobil to nieznany niedzwiedz.
Rysie nie byly czesto tropione. Raz pod koniec pazdziernika ub.r. kotka z dwoma kocietami widziana byla przy drodze do Morskiego Oka (inf.Krzysztof Cudzik).
W ubieglym roku spotkania turystow z niedzwiedziami byly bardzo czeste. Jedna z rodzin "ratowala " sie przez telefon komorkowy:pracownikTPN udzielal porad jak bezpiecznie wyjsc z opresji. Zachowanie wielu ludzi trudno nawet okreslic jako normalne.Nie przestrzegaja zasady- odwrot, wrecz wybiegaja niedzwiedziom na spotkanie.
Synantropijne zachowanie zwierzat to wina ludzi. Nie ominelo tez lisow.Paradoksalnie, chroniony lis musi byc odstrzelony przez lekkomyslnosc czlowieka.
Ktos pytal o pomurnika,widzany bylna poczatku listopada na skalkach Furkaski i w rejonie Kominow Strazyskich(inf.Piotr Krzan).Szkoda,ze ten ptak zagrozony jest wyginieciem.Jaki jest tego powod? Moze uda sie go uratowac, jest chroniony,wystepuje tylko w Tatrach i Pieninach.