Sposób na lód

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

krzymul pisze:Fajne mgły miałeś. :-)
Potwierdzam i dodam od siebie ze warun do fot miales bajkowy...szkoda ze nie wykorzystany... :O
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ok, ale gdzie ten lód, lodospad i tzw. dramat ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Bez zazdrości stwierdzam, że takie "wyczyny" to czysta głupota i nie ma się czym chwalić.
No to i ja puszcze wodzę fantazji:


"Czasami lubię sobie pojechać tak bez żadnej potrzeby, ot,dla samej przyjemności jazdy. Szczególnie wąską i krętą drogą - sama rozkosz. Ruszyłem, była cholerna gołoledż, mgła i brak widoczności, ale co tam, strachy na Lachy! Ruszyłem! Po kilku kilometrach musiałem zwolnić, jakiś stary grat, pewnie prowadzony przez gównianego kierowcę wlókł się niemiłosiernie. Trzeba wyprzedzić tylko, k****, nic nie widzę. Ale co tam, zredukowałem bieg do trójki, depłem po gazie i do przodu. Gdy zrównałem się z tym ciapciakiem nagle ujrzałem przed sobą wyłaniającą się z mgły wielką ciężarówkę. Gaz czy hamulec? Wybrałem gaz i zdecydowany skręt na prawy pas. Minąłem się z tą cholerną ciężarówką dosłownie na milimetry. Miałem dużo szczęścia, niewiele brakowało aby doszło do kolizji, ale dałem sobie radę, poczułem dumę - ekstra kierowiec ze mnie. Pojechałem dalej, conajmniej stówą choć był znak ograniczenia szybkości do 60 - ki. O k****, gliny!
Trochę kasy do tyłu no i jeszcze w dodatku te cholerne punkty. Cholerne psy, nawet człowiek nie może sobie pojechać tak jak lubi! Trochę frajdy jednak miałem, wartej każde pieniądze"

Ten tekst dedykuje koledze Lucce i jego braciszkowi.

@Lukka - takie zapytanie - pomyśliliście oboje o odczuciach Waszych Rodziców nim zabraliście się do swoich bohaterskich wyczynów, gdybyście się tam obydwoje utłukli?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Mic1907

-#2
Posty: 74
Rejestracja: pn 01 paź, 2012
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Mic1907 »

Przykład głupoty w najczystszej postaci. Gdzie te dramaty i lód ? bo na zdjęciach nie ma.
Każdy ma swój Everest marzeń.
lukka

-#3
Posty: 179
Rejestracja: wt 02 paź, 2012

Post autor: lukka »

Barek pisze:dodam od siebie
@Barek znasz ten dowcip?
Kaczyński otwiera Barek... a tam wina Tuska :-)
andy67 pisze:gdzie ten lód, lodospad
Są zmrożone trawy, ośnieżony szlak i zaręczam że pod śniegiem był lód. Niestety kiedy nastąpiły trudności to nie był czas i miejsce na robienie zdjęć.
Janek pisze:No to i ja puszcze wodzę fantazji
Skromnie opisałem przejście. Skromność bywa fałszywa.Dlaczego przeszliśmy po lodzie?
Przypadkiem? Mieliśmy szczęście? Nie. Wypracowaliśmy to przejście. Wypracowaliśmy stopniem koncentracji. To było jak dotknięcie pustki. Żadnych rozpraszających myśli, czysty ruch. Idealnie wpasowaliśmy się w miejsce. Niemal stopiliśmy się z nim.
Byłem Prometeuszem niosącym ogień. Tytanem mierzącym się z górą. To był triumf psyche nad materią. Siła woli.

PRZYPOMINAM:
1. NIE DOZNALIŚMY ŻADNEGO URAZU.
2. NIE DZWONILIŚMY PO TOPR.
3. NIE SCHODZILIŚMY ZAWRATEM TYLKO POSZLIŚMY NAOKOŁO.
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

lukka pisze:Byłem Prometeuszem niosącym ogień.
Miałeś szczęście, że Ci sęp wątroby nie wydziobał. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Stopienie z miejscem... To musiało być coś, normalnie "Jedynka" się należy...
lukka

-#3
Posty: 179
Rejestracja: wt 02 paź, 2012

Post autor: lukka »

Żabi Koń pisze:Stopienie z miejscem
Przesadziłem :-)
Stąpaliśmy lekko niczym muśnięcie skrzydłami motyla ale psychicznie to było jak zderzenie ze skałą.
Już nie wiem jak to oddać. Kpij sobie dalej. Mam nadzieje że też trafisz na trudne miejsce i eufemistycznie rzecz nazywając odnajdziesz się w tym miejscu.
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

To po wała pierd...?
Górnolotne tekściki to górnolotna kpina.

Wszyscy tutaj chcą twego dobra. Doceń to. Jednokrotne zakręcenie rosyjskiej ruletki też przecież nie musi nikogo do śmierci doprowadzić. Ot jedna szansa na sześć. Zakręć i napisz nam, ze przecież nic się nie stało i żyjesz. Właśnie, że się stało, a ty nawet nie wiesz o tym i dlatego wzbudzasz irytację.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Żabi Koń pisze:wzbudzasz irytację.
Kogo irytuje, tego irytuje. Mnie nie. Kto bez winy nie pierwszy...itd.


Podobnie jak emocjonalne podejście, górnolotne teksty - jestem w stanie zrozumieć młodego, który zrobił pierwszy krok w kierunku uzależnienia sią od adrenaliny. Rozumiem ten rodzaj egzaltacji, sama to przechodziłam.


Co do ryzykowania, nie wiem jakie były warunki. Młody jest świeżakiem, może nie umie jeszcze tego ocenić i być może wydawały mu się szczególnie trudne a widocznie wcale aż tak źle nie było bo przeżył :)) .
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

uszba pisze:Kto bez winy nie pierwszy...itd.


Podobnie jak emocjonalne podejście, górnolotne teksty - jestem w stanie zrozumieć młodego, który zrobił pierwszy krok w kierunku uzależnienia sią od adrenaliny. Rozumiem ten rodzaj egzaltacji, sama to przechodziłam.
Racja!
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

lukka, nic się nie martw ;-) przynajmniej zyskasz mroczną popularność na forum i nikt Ci nie odpuści do czasu, aż zrehabilitujesz się porządnymi fotkami i porządną relacją :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lukka pisze:Byłem Prometeuszem niosącym ogień. Tytanem mierzącym się z górą. To był triumf psyche nad materią. Siła woli.
Fajna. Miałeś/masz dobrego polonistę. Umiesz pisać i wyjdziesz na ludzi.To był kawałek niezłej poezji. Tak przez moment się zastanawiałem czy przypadkiem tego wszystkiego, jak na poetę przystało, nie wymyśliłeś, i wiesz co - moje uznanie by jeszcze bardziej wzrosło. To nie kpiny, piszę to jak najbardziej poważnie.
Olusia pisze:nikt Ci nie odpuści do czasu, aż zrehabilitujesz się porządnymi fotkami i porządną relacją
Fotki owszem - co rzemiosło to rzemiosło (przez moment mnie kusiło aby napisać na kim się nie masz wzorować) co do reszty - broń Cię Panie Boże! Zadne porządne relacje - toż to nudy na pudy!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

lukka pisze:Szlak był łagodnie nachylony i trawersował zbocze. Latem nie byłoby to nic godnego uwagi ale wtedy spływał na niego taki mini lodospad a do tego na odcinku trzech metrów nie było łańcuchów. Problem był taki że nie było czego się trzymać a na pochyłej glazurze przyczepność była żadna. Mikel zaoferował się że pójdzie pierwszy. Przyznaję przed czytającymi tę relację że nie było mi śpieszno i puściłem go przodem. Robiliśmy te trzy metry piętnaście minut. Był to ekwilibrystyczny balans ciałem i psychiczna walka i próba zapanowania nad strachem. Najtrudniejsze i najdłuższe mentalnie trzy metry w moim życiu. Przeszliśmy to. Udało się.
- Ja pierdolę - krzyczałem z wrażenia.
mysle ze prawie kazdy takie miejsca przechodzil jak byl bardzo mlody,ja chodze po gorach 10 lat i na poczatku mialem podobne miejsca jak opisujesz , gdzie sie trzymalem trawki zeby utrzymac sie jakos,,,i przejsc to miejsce,,, ale powiem sczeze ze juz bym takich bardzo ryzykownych rzeczy nie robil za bardzo kocham zycie :-P ale masz racje piekne uczucie jak sie takie miejsce przejdzie,
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Fajne te białe kołderki :)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Co do emocji, wzruszeń, egzaltacji i tego typu dupereli ( sorry lukka że wpieprzam Ci się w Twoją relację) , ja, stara baba, pozbawiona iluzji ;-) , stojąca nogami na ziemi - co robię na szczycie Ortlera?


Ryczę.Kropka.


Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:Ryczę.Kropka.
Nie słychać? A z obrazka wynika, że raczej płaczesz. Normalne, ostre słońce, świecąca biel... Kup okulary z przyciemnionymi szkłami i po problemie. :-P :)) :-P :)) :-P :)) 8) 8) 8)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Co do emocji, wzruszeń, egzaltacji i tego typu dupereli ( sorry lukka że wpieprzam Ci się w Twoją relację) , ja, stara baba, pozbawiona iluzji ;-) , stojąca nogami na ziemi - co robię na szczycie Ortlera?


Ryczę.Kropka.
Nie rycz mała, nie rycz:

http://www.tekstowo.pl/piosenka,franek_ ... istrz.html
Każdemu jego Everest...
lukka

-#3
Posty: 179
Rejestracja: wt 02 paź, 2012

Post autor: lukka »

Obrazek

Obrazek
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

lukka pisze:Barek napisał/a:
dodam od siebie

@Barek znasz ten dowcip?
Kaczyński otwiera Barek... a tam wina Tuska
A jaki ten "dowcip" ma związek z niewykorzystanymi warunkami ? :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ