krzymul pisze:Najbardziej nad morzem lubię zachody i wschody oraz sztorm.
Ja też

(no może poza wschodami bo w tym przypadku to jednak trzeba dość mocno wcześnie zerwać się z łóżka

). Wtedy są idealne warunki na kilkukilometrowe spacery brzegiem morza

.
Jednak Morze Bałtyckie ma w sobie to coś, taką pewną nutę romantyzmu

. Szerokie piaszczyste plaże oraz ich pewna "dzikość" - wydmy, brak zabudowań oraz dróg tuż przy plaży; tego raczej nie znajdzie się na np. greckich plażach (a przynajmniej ja nie spotkałem podczas jednorazowego pobytu

)...
Patrząc na powyższe zdjęcia, aż chce się zaśpiewać kolonijną pieśń:
Morze, nasze morze, wiernie ciebie będziem strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać,albo na dnie, na dnie twoim lec,
albo na dnie z honorem lec, z honorem lec...