Wydawałoby się, że temat-rzeka, bo przecież dotyczy wszystkich (i tych w goretexach i bez) a tu spokój! Raptem kilka odpowiedzi. Dobra impregnacja to przecież 90% spokoju w górach.
Iwona pisze:Buty mam z nubuku, czy naprawdę powinnam czymś je spryskać przed rozpoczęciem użytkowania?
no i jak z tymi bucikami? Spryskałaś? Jestem ciekaw bo chyba tej zimy (wiosny) były "trochę" użytkowane?
Ja swoje buty (nubuck bez membrany) pryskałem jakimś WaterProof-em i Tarrago - efekt był podobny: w deszczu w miarę OK, na śniegu natomiast - ze względu na tarcie - było trochę gorzej (po dniu wędrówki - dzień suszenia). Dlatego też ciekawią mnie różne impregnaty "nie w spray-u"...
ja impregnuje moje buty przy pomocy.....pasty do butów;-) Całe te nubuki i membrany w butach doprowadzały mnie do szału i kupiłem Asolo TPS 535 V z licowanej skóry i mam z bani .
Wczoraj akurat oglądałem w warszawskim Sklepie Podróżnika impregnaty do nubuku/zamszu. Pojawiły się nowe preparaty - czarne wysokie pojemniki z napisem "gore-tex". Zawierają impregnat w sprayu oraz... odżywkę. Sporo kosztują. Ja zakupiłem tradycyjnego Nikwaxa i w promocji dostałem jeszcze jakiś Nikwax do czyszczenia butów po górach.
AdiK pisze:no i jak z tymi bucikami? Spryskałaś? Jestem ciekaw bo chyba tej zimy (wiosny) były "trochę" użytkowane?
Tak,spryskałam i w lutym nawet po całodniowych brnięciach w śniegu buciki były suche,natomiast już w maju,gdy śnieg staje się brejowaty(szczególnie na słońcu) trochę mi przemakały ale bez przesady. Po powrocie do domku wyczyściłam je,zaimpregnowałam i ....czekają na kolejny wyjazd Jeśli chodzi o nazwy,to musiałabym w domku sprawdzić.
Mariusz pisze:A jeśli to nie skóra, lecz nubuk/zamsz?
...to tym bardziej mi się wydaje, że lepszy będzie impregnat wcierany. Mam ten sam problem - nubuk bez G-texu i wiem, że ten spray się po prostu ściera (dotyczy w szczególności śniegu!) nawet przy kilkukrotnym pryskaniu.
A jakie to "buciki" nosi nasz mod, jeśli można wiedzieć? (chodzi mi o to czy mają jakąś membranę).
AdiK pisze:A jakie to "buciki" nosi nasz mod, jeśli można wiedzieć? (chodzi mi o to czy mają jakąś membranę).
AdiK, wpisz sobie w wyszukiwarkę forumową słowo "Garmont" (lub "Garmount"), a dokopiesz się wielu moich wypowiedzi odnośnie własnych butów.
Tak w skrócie: są to włoskie buty z membramą Gore-tex, o strukturze materiału zamszowo-nubukowej i wibramowej podeszwie. Buty mają już bardzo dużo lat, ale nie chcą się rozpaść, więc nadal w nich wędruję. Przemiękają bardzo szybko i dogłębnie - zwłaszcza podczas wędrówki w mżawce lub deszczu.
Mariusz pisze:Przemiękają bardzo szybko i dogłębnie
moje stare buty tak kiedyś przemiękły, że się aż podeszwa "rozszczepiła", przynajmniej nie miałem oporu żeby się ich pozbyć. Twoje widocznie są bardziej zawzięte...
Chyba nie wszystkie buty trzeba impregnować.? Do moich "stało" w instrukcji, że to zabronione: mają wyschnąć, należy je wyszczotkować i przetrzeć wilgotną szmatką. Nie stwierdziłam żeby przemakały. Natomiast do kurtki są potrzebne te zabezpieczenia i to przy praniu.
Otóż Droga Izo obawiam się, że nie masz racji. Nie ważne z jakiego materiału są buty (no chyba, że z gumy) i czy mają Goretex czy inną membranę czy też nie. Wszystkie po pewnym czasie wymagają powtórnej impregnacji (pierwsza jest czasami fabryczna). Ponoć nawet osławiony Goretex może szlag trafić jeśli będzie ciągle narażony na kontakt z przemoczoną wierzchnią warstwą.
Zaimpregnowałem swoje buty Nixwax-em w płynie, niestety zdążyłem przed wyjazdem to tylko zrobić jeden raz. Efekt na deszczu – nie wiem, bo nas ta „przyjemność” nie spotkała, ale jeśli chodzi o chodzenie w „usypistym” śniegu i wybijanie sobie stopni w nieco twardszym, to po jakiejś godzinie już czułem, że mam wilgotne skarpety.
...nakładaj Mariusz warstwy , nakładaj bo za tydzień (jeśli się nie mylę odnośnie Twego wyjazdu) śnieżyk jeszcze z pewnością będzie. A nowe doświadczenia w temacie impregnacji są mile widziane...