03.09 - ...pod Chłopkiem

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Michał

Post autor: Michał »

Alan pisze:
Michał pisze:więc odpowiedz mi proszę...
Znasz mnie? ... Byłeś ze mną w górach? ... Znasz moje doświadczenie? ... Jesteś pewien, że nie wiedziałem gdzie wchodzę? ... A może mam prawo, aby schodzić ze szlaków? ...
Masz rację - nie znam Cię, nie byłem z Tobą w górach i z pewnością nigdy się z Tobą nie wybiorę (nie obraź się :D ), zaś Twoje doświadczenie oceniam po Twoich wypowiedziach na forum na znikome..
A ja mam nadzieję że będzie okazja spotkać się na szlaku.
W internecie można napisać wszystko, bo internet jak kartka, przyjmie wszystko.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Michał pisze:... A może mam prawo, aby schodzić ze szlaków?
Do przejścia grani Mięguszy nie potrzeba jakichś specjalnych uprawnień.
Michał pisze:i od tego momentu dalszą część wycieczki OCENZUROWANO! z powodu turystów w japonkach...

Zamknęliśmy oczy i by na to nie patrzeć, udaliśmy się do auta... i do Krakowa...
Wybacz Michał, ale zabrzmiało to nieskromnie, oczywiście mniej nieskromnie jak w relacji Zygmunta, ze wspinaczki bodajże na Granata, w której to opisał jak to "gawiedź różnej maści" chciała się fotografować z oszpejowanymi taternikami. :D


PS. Zdjęcia bardzo ładne.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze: nie pali
Też nie cierpię palaczy.... no to idę na dymka i spaaaać. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Bardzo ładne zdjęcia :)
Michał pisze:ale godzina nadal młoda, a w okolicy nie ma już nic ciekawego...
Jak to nie ma :O A Wrota Chałubińskiego, a Cubryna, a ŻTM, a Czarci Róg?
To wszystko nazywa się NIC :?


andy67 pisze:Uprzedzę ewentualne pytanie - zwisa mi i powiewa kto, gdzie, i przede wszystkim w czym chodzi po górach. Jeżeli nie śmieci, nie pali i nadmiernie nie hałasuje, oraz nie pcha się do rezerwatów, to może być to nawet strój kosmonauty, misia Yogi, biskupa czy też Japonki ... w japonkach oczywiście.
Podpisuję się pod tym :cwaniak:




ps. Alanem się nie przejmuj. On się na żartach podobnie jak na robieniu zdjęć nie zna ;-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

świster pisze:On się na żartach podobnie jak na robieniu zdjęć nie zna
...i w ogóle po Tatrach nie chodzi,...w lektyce go noszą. :D , to i na butach się nie zna. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

świster pisze:On się na żartach podobnie jak na robieniu zdjęć nie zna
krzymul pisze:i na butach się nie zna.
Ja się ogólnie znam na niewielu rzeczach - z każdym kolejnym dniem sobie to coraz bardziej uświadamiam ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sądząc po zdjęciach, potwierdza się reguła-kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

20 lat chodzę po górach i od 3 lat opuszczam ścieżki i udaję się w nieznany teren. Przy czym nieznany nie oznacza, że nie wiem, gdzie jestem, a przynajmniej gdzie powinienem być ;-) .
Nie obawiam się o bezpieczeństwo, potrafię się poruszać, znam swoje możliwości i ograniczenia.
Ale 17 lat chodziłem po szlakach lub w ich bliskim pobliżu
Więc to pytanie jest trudne.
Bo gdybym 20 lat temu poszedł w Tatrach na przełaj, to byłbym idiotą, a dzisiaj wzdragam się przed takimi opiniami o sobie.
Natomiast co do klapek pod Mokiem - a co w tym złego, jeśli jest się tam raz w życiu w celu "zaliczenia" atrakcji ?. Owszem, jeśli wiąże się to ze śmieceniem, hałasowaniem, piciem, paleniem, przepychaniem się, to jest tak samo złe, jak i gdzie indziej. Jest też głupotą pójście w tych klapkach pod Chłopka, ale na asfalt nic więcej nie potrzeba. Ja tam w każdym razie pod Mokiem w klapkach nigdy nie siedziałem :-)
PS
Zauważyliście, jak w górach "ciągną" się wszelakie zapachy ? , i to już nawet nie ten dym tytoniowy, który z jednego papierosa zatruwa kilometr szlaku, ale wystarczy, że się ktoś uperfumuje ..
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Proponuję abyście obaj w następnym sezonie się jakoś zgadali, postawili bramkę na asfalcie i w trosce o stawy skokowe turystów idących do Moka, zawracali całe to nieświadome i durne towarzystwo no i pakowali z powrotem do busów do Zakopanego. TOPR i pracownicy oddziałów traumatologii w okolicy z pewnością wręczą Wam medal za ten czyn
Alan naginasz, albo źle interpretujesz wypowiedzi. Moja dotyczyła tego że zadałeś Michałowi drugi raz to samo pytanie, mimo że już odpowiedział i to z sensem.

Druga sprawa - tak jak pisał Andy - nie obchodzi mnie kto i w czym chodzi po górach. Mnie osobiście rażą osoby w Japonkach na skrótach w Moku, bo ja wiem co mogą sobie zrobić i czym to się skończy (poczytaj kroniki TOPR - najlepiej regularnie).

Niech to będzie odpowiedzią na dziwny pomysł abym zawracam ludzi idących w klapkach.
Do przejścia grani Mięguszy nie potrzeba jakichś specjalnych uprawnień.
Takich samych jak do każdej innej taternickiej aktywności - czyli wpisu do księgi wyjść.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Huczaj pisze:Takich samych jak do każdej innej taternickiej aktywności - czyli wpisu do księgi wyjść.
no dokładnie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

W tym roku gdzie tylko mogłam leciałam w sandałach...czasami dziwnie się na mnie patrzyli, ale myslę sobie że przy tej pogodzie to wielu mi zazdrościło :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Huczaj pisze:Mnie osobiście rażą osoby w Japonkach na skrótach w Moku, bo ja wiem co mogą sobie zrobić i czym to się skończy (poczytaj kroniki TOPR - najlepiej regularnie).
Obaj z Michałem odesłaliście mnie do kronik TOPR, abym odnalazł tam te liczne wypadki z rejonu Morskiego Oka, dogi do Moka oraz Czarnego Stawu pod Rysami i , przy których przyczyna tkwiła w złym obuwiu. Jak pisze Michał:
Michał pisze:wejdź na TOPRową stronę i poczytaj... co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
No więc poczytałem,
niestety nie mam dla Was Panowie dobrych wieści - ale za to chyba pozytywne dla morskoocznych i czarnostwiańskich klapkowiczów :D
Otóż cofnąłem się do zdarzeń opisanych od początku sierpnia i przeczytałem wszystko dokładnie do ostatnich zapisów.
W rejonie słynnego asfaltu, Moka i Czarnego Stawu doszło w tym gorącycm okresie do 2-ch (słownie: dwóch) takich opisanych w kronikach TOPR przypadków. Jeden to 21-letnia turstka w okolicach Morskiego Oka, drugi to 56-letnia Pani, której kontuzja przydarzyła się w okolicach Wodogrzmotów. Nie ma informacji jakiego rodzaju obuwie miały na sobie obie turystki.
Znacznie więcej takich przypadków ma miejsce w trudniejszym i urozmaiconym terenie, Dolinie Pięciu Stawów, rejonie Hali Gąsienicowej oraz szlakach powyżej dolin. Sporo jest też kotuzji typu złamania kończyn, uszkodzenia innych stawów - barkowego czy kolanowego - na całym obszarze Tatr. Jeśli chodzi o staw kolanowy, to prawda jest też taka, że sztywne, wysokie obuwie górskie nie jest sprzymierzeńcem tego stawu :-P

Już mi się nie chce czytać kronik z lipca, wybaczcie Panowie, ale znudziła mi się już ta rozmowa :D
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Ale są też tacy co docierają na ambulatorium chirurgiczne w Zakopanem z opóźnieniem , samodzielnie lub z udziałem towarzyszy wycieczki z pominięciem TOPR-u. No ale to z różnych rejonów , powiem ,że tych kostek jest sporo w sezonie i z reguły są to poważniejsze urazy niz kolanka :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Obaj z Michałem odesłaliście mnie do kronik TOPR, abym odnalazł tam te liczne wypadki z rejonu Morskiego Oka, dogi do Moka oraz Czarnego Stawu pod Rysami i , przy których przyczyna tkwiła w złym obuwiu.
Tu mnie masz :) Zapomniałem dodać, że nie chodziło mi tylko o asfalt nad Mokiem (traktowałem to jako przykład) a o wszystkie spacerowe, tłumnie odwiedzane rejony. Potraktowałeś to zbyt dosłownie. Ale masz rację nie ma sensu prowadzić dalej tej rozmowy - do niczego nie prowadzi.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Powiem szczerze, że sam jestem zwolennikiem i użytkownikiem dobrych wysokich i sztywnych butów górskich. Dwa razy - tak mi się zdaje te buty w jakimś tam stopniu uchroniły mnie przed możliwą kontuzją. Winny w obu przypadkach byłem sam, bo raz się zagadałem, a drugi raz zagapiłem.
No ale gdybym miał iść tylko do Moka latem, czy nawet nad Czarny Staw i potem wracać do Zakopca, to nikt by mnie nie namówił na pancerne buciory. Tak jak pisał Dagomar - jeśli dla tych ludzi to taka jednorazowa wycieczka, to co w tym złego? Czy nie komiczniej wyglądałby dokładnie taki sam ktoś z Meindlami za 9 stów?

Nie ma niestety szans na to, by latem poczuć się jak w bazie pod K2 po zejściu z Rysów, bo na dole czeka nas największa plaża w płudniowej części naszego kraju ;-) i zamiast goretexów dominują klapeczki :-P I dla mnie nie ma w tym nic dziwnego.

Pozdrawiam wszystkich z Michałem włącznie ;-)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

heh widzę Michał, że w moje urodziny sobie fajny wypad zrobiliście ;) Pozazdrościć. W tym roku niestety nie mogłam nigdzie, w fajnym miejscu świętować moich urodzin...
Michał

Post autor: Michał »

Jeśli chodzi o samą drogę do MOKA, mogę się zgodzić, że jeśli ktoś idzie, raz, by zaliczyć Morskie Oko... to buty nie muszą być typowo górskie, ale ...
jeśli taki turysta po dojściu do MOKA, decyduje się na Czarny Staw, to wybacz... ale uważam że buty powinien mieć już dobre... z wielu powodów... a przede wszystkim z jednego, tego głównego...

W przypadku wypadku... narażanie życia ratowników podczas akcji (akcja nawet na drodze do CS, może być niebezpieczna), to po drugie o czym nikt nie mówi... koszta akcji...

TOPR zeszły rok zamknął z 300.000zł długiem... i teraz ...

Nie uważasz że gdyby przynajmniej co drugi turysta założył zamiast klapek , dobry buty, to ta kwota by stanowczo zmalała? A czy nie uważasz, że ratownik pełniący dyżur w MOKU, powinien ratować taterników z Mnicha, w przypadku prawdziwego wypadku spowodowanego błędem ludzkim czy pogodą, niż poświęcać swój czas na znoszenie turysty w klapkach który skręcił nogę czy złamał palec, przez własną głupotę i brak wyobraźni?

Blisko 75% wypadków w Tatrach, jest spowodowane -
złym ubiorem (np. buty), przecenieniem własnych możliwości, brak doświadczenia.. itp.

Więc stanowczo będą starał się by jak tylko można, edukować ludzi, że w góry... idziemy w dobrych butach, zabieramy mapę, czytamy o pogodzie itp. (Nie dotyczy drogi do MOKA, o czym pisałem wyżej)

A poza tym uważam, że lepiej iść na szlak, niż prowadzić dyskusje na forum, które i tak, tak naprawdę nic nie zmienią.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Michał pisze:A czy nie uważasz, że ratownik pełniący dyżur w MOKU, powinien ratować taterników z Mnicha, w przypadku prawdziwego wypadku spowodowanego błędem ludzkim czy pogodą, niż poświęcać swój czas na znoszenie turysty w klapkach który skręcił nogę czy złamał palec, przez własną głupotę i brak wyobraźni?
Nie uważam.
Uważam, że powinien ratować każdego, bez względu na to kim on jest i jakie ma ubranie.
Każdy ma takie samo prawo do przebywania w Tatrach. Ja toleruję każdego w górach, kto nie robi - tzw. syfu.
Michał

Post autor: Michał »

Alan pisze:
Michał pisze:A czy nie uważasz, że ratownik pełniący dyżur w MOKU, powinien ratować taterników z Mnicha, w przypadku prawdziwego wypadku spowodowanego błędem ludzkim czy pogodą, niż poświęcać swój czas na znoszenie turysty w klapkach który skręcił nogę czy złamał palec, przez własną głupotę i brak wyobraźni?
Nie uważam.
Uważam, że powinien ratować każdego, bez względu na to kim on jest i jakie ma ubranie.
Każdy ma takie samo prawo do przebywania w Tatrach. Ja toleruję każdego w górach, kto nie robi - tzw. syfu.
i właśnie przez takich turystów jak Ty, polskie Tatry i ratownictwo górskie wygląda tak jak wygląda... bo przecież jak nie dam rady to zadzwonię po śmigłowiec...

Żal mi Ciebie.

Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Michał pisze:i właśnie przez takich turystów jak Ty, polskie Tatry i ratownictwo górskie wygląda tak jak wygląda
Jak Ci się nie podoba, możesz nie zaglądać. Niemniej, pamiętaj, że u mnie masz zawsze zielone światło - nawet w klapkach :D

Z tym, że mi Ciebie żal nie jest :-P
ODPOWIEDZ