Akurat tego szczytu nie,on nie był nawet w planach więc to był czysty żywiołtroche dziwne ze pobladzili ,gdzies czytalem ze studiowaliscie mapy,
Obrazki z Alp cz.II
Mi tam sie nogi miękie nie robiły ale powiem szczerze nie umiem się wspinać po takim czymś. Dla porównania to tak jakby z rzeki kamienie na kupe rzucić i sie po tym wspinać. A co do studiowania map hmm ja sie w Tatrach gubie a co dopiero Alpycaatoosee pisze:napewno nogi robily sie miekkie tez znam to uczucie organizm sie do wszystkiego przyzwyczaja
Wszystko co było do napisania - zostało napisane przez Smolika i Manfreda. Pozostaje mi podziękować tylko Smolikowi, Manfredowi i Markowi za udany pod wieloma względami wyjazd oraz bezcenny bagaż doświadczeń.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
no właśniemanfred pisze:ja sie w Tatrach gubie a co dopiero Alpy
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."


