WHP Gerlach
Tak od siebie, to w zasadzie nie używam wcale WHP choć kilka tomów mam, w sumie, w zdecydowanej większości dróg o trudności do IV WHP jest żywcem przepisana z przewodnika Świerz-Chmielewski. Osobiści polecam słowacki przewodnik niejakiego Franciszka Kroutila z 1956r. Po za barierą, jaką może stanowić język, merytoryczna zawartość jest na dużo wyższym poziomie niż WHP.
Pozdrawiam
Maciek
Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Maciek
Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
http://www.allegro.pl/item628342534_w_h ... t_1_8.htmlstaszek pisze:gdzie WHP można nabyć za rozsądne pieniąchy
Po pierwsze to Chmielowski, a po drugie... dobrze jest mądrego posłuchać!golanmac pisze:w zdecydowanej większości dróg o trudności do IV WHP jest żywcem przepisana z przewodnika Świerz-Chmielewski
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
No i sprawdź tę "zdecydowaną większość dróg o trudności do IV", bo poza kilkoma - bodaj dziewięcioma, ale głowy nie dam - oczywistymi cytowaniami z tych autorów, reszta pochodzi z innych źródeł. Jak na łączną ilość dróg "doczwórkowych" opisanych w dwudziestu czterech "WHP-ach", tych kilka to na pewno nie jest zdecydowana większość.golanmac pisze:zawsze mylę
Poza tym określenie "żywcem przepisana" sugeruje jakąś autorską nieuczciwość Pana Witolda w tych wypadkach. Oby wszyscy dzisiejsi autorzy przewodników byli w kwestiach autorskich tak skrupulatni!
Witold Paryski nigdy nie twierdził, że on jest autorem wszystkich opisów i to na podstawie własnych "przejść". Wręcz odwrotnie, wielokrotnie podkreślał, że opisy są zazwyczaj pisane rękoma autorów pierwszych przejść, ale przed zamieszczeniem w odpowiednim miejscu przewodnika zostają te opisy redagowane według zasad przyjętych dla WHP.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Sprawdź koniecznie i opisz poparte dowodami wnioski, inaczej znów wyjdziesz, na tego co dużo gada choć mało wie.Zygmunt Skibicki pisze:No i sprawdź tę
Jakich źródeł ? wymień.Zygmunt Skibicki pisze:reszta pochodzi z innych źródeł
Sam sobie odpowiedziałeś:Zygmunt Skibicki pisze:sugeruje jakąś autorską nieuczciwość Pana Witolda w tych wypadkach
Zygmunt Skibicki pisze:Witold Paryski nigdy nie twierdził, że on jest autorem wszystkich opisów
Pozdrawiam
Maciek
Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Maciek
Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Czepiasz się! To są setki jeśli nie tysiące nazwisk. Tak się składa, że miałem okazję znać osobę, która przez kilka lat pomagała, zresztą odpłatnie, Paryskiemu w jego pracy. Jest rzeczą oczywistą, że Paryski nie był w stanie osobiście zweryfikować wszystkich opisów dróg, które do niego trafiały, zarówno tych z poprzednich publikacji książkowych lub prasowych jak i tych, które do niego napływały. Ale podobno był cholernie drobiazgowy i dokładny i starał się każdy opis zweryfikować poprzez konfrontację z własną wiedzą wdanym temacie lub konsultacje z innymi taternikami, którzy akurat na temat tej ściany posiadali gruntowną wiedzę. Podobno tracił sporo pieniędzy na te rozmowy, cęsto zagraniczne jak np. do Ostrowskiego w Ameryce Płd. Szczególnie był nieufny w stosunku do deklarowanych czasów przejścia, bardzo często podawanych in minus w stosunku do faktycznego oraz trudności, bardzo często na odmianę przeszacowywanych in plus. Bardzo często dopytywał się o warunki atmosferyczne podczas odbycia drogi i jeśli były znakomite to zwiększał czas, bo optymalne warunki zdarzają się rzadko.golanmac pisze:Jakich źródeł ? wymień.
Jak powiedziała mi ta osoba - był drobiazgowy, często upierdliwy i dlatego nigdy nie było zbyt wielu chętnych do stałej współpracy. Ale tylko wtedy powstają dzieła naprawdę wielkie.
Jestem gorszego sortu...
-
Filanc
Wartość przewodnika Paryskiego nie polega na jakości opisu dróg - nawet na najdokładniej i najlepiej opisanej mogło coś się urwać - i nie raz tak było. Drogi na północnych ścianach Jaworowych zmieniają się nieustannie, a raz na kilkanaście lat następuje prawdziwa rewolucja.
I nie na aktualności ich stanu ilościowego. Za ile lat przewodnik Cywińskiego stanie się pod tym względem nieaktualny? Podpowiem - już jest.
I nie na aktualności ich stanu ilościowego. Za ile lat przewodnik Cywińskiego stanie się pod tym względem nieaktualny? Podpowiem - już jest.
DokładnieWartość przewodnika Paryskiego nie polega na jakości opisu dróg - nawet na najdokładniej i najlepiej opisanej mogło coś się urwać - i nie raz tak było. Drogi na północnych ścianach Jaworowych zmieniają się nieustannie, a raz na kilkanaście lat następuje prawdziwa rewolucja.
I nie na aktualności ich stanu ilościowego.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
To ty postawiłeś zarzuty Witoldowi Paryskiemu, więc teraz udowodnij i to konkretnymi cytatami, że żywcem przepisał nie swoje teksty. Za dużo tutejszych userów potrafi to sprawdzić, by sobie tak bez sensu bzdury chlapać.golanmac pisze:Sprawdź koniecznie i opisz poparte dowodami wnioski, inaczej znów wyjdziesz, na tego co dużo gada choć mało wie.
I powiem to od razu: i tak wyszedłeś już na oszczercę bez pokrycia. Nie próbuj nawet przerzucać tego na kogokolwiek innego. Żadne "wywijasy" już tego nie odwrócą.
Nigdy nie zamierzałem dopuszczać myśli o takim porównaniu.manfred pisze:nie dorastasz ze wszystkimi swoimi Lamami WHP
A jest jakiś powód, by to robić?
I to akurat w tym temacie?
Zresztą, znam osobiste zdanie Pana Witolda na temat kilku moich opowiadań akurat z tego tomu i wybacz, ale bardziej je sobie cenię niż twoje.
Po prostu... nie dorastasz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl



