WHP Gerlach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
golanmac

-#3
Posty: 230
Rejestracja: pn 13 sie, 2007

Post autor: golanmac »

Tak od siebie, to w zasadzie nie używam wcale WHP choć kilka tomów mam, w sumie, w zdecydowanej większości dróg o trudności do IV WHP jest żywcem przepisana z przewodnika Świerz-Chmielewski. Osobiści polecam słowacki przewodnik niejakiego Franciszka Kroutila z 1956r. Po za barierą, jaką może stanowić język, merytoryczna zawartość jest na dużo wyższym poziomie niż WHP.
Pozdrawiam
Maciek

Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

staszek pisze:gdzie WHP można nabyć za rozsądne pieniąchy
http://www.allegro.pl/item628342534_w_h ... t_1_8.html
golanmac pisze:w zdecydowanej większości dróg o trudności do IV WHP jest żywcem przepisana z przewodnika Świerz-Chmielewski
Po pierwsze to Chmielowski, a po drugie... dobrze jest mądrego posłuchać!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
golanmac

-#3
Posty: 230
Rejestracja: pn 13 sie, 2007

Post autor: golanmac »

Zygmunt Skibicki pisze:Po pierwsze to Chmielowski
Dokładnie, zawsze mylę :)
Pozdrawiam
Maciek

Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

golanmac pisze:zawsze mylę
No i sprawdź tę "zdecydowaną większość dróg o trudności do IV", bo poza kilkoma - bodaj dziewięcioma, ale głowy nie dam - oczywistymi cytowaniami z tych autorów, reszta pochodzi z innych źródeł. Jak na łączną ilość dróg "doczwórkowych" opisanych w dwudziestu czterech "WHP-ach", tych kilka to na pewno nie jest zdecydowana większość.
Poza tym określenie "żywcem przepisana" sugeruje jakąś autorską nieuczciwość Pana Witolda w tych wypadkach. Oby wszyscy dzisiejsi autorzy przewodników byli w kwestiach autorskich tak skrupulatni!
Witold Paryski nigdy nie twierdził, że on jest autorem wszystkich opisów i to na podstawie własnych "przejść". Wręcz odwrotnie, wielokrotnie podkreślał, że opisy są zazwyczaj pisane rękoma autorów pierwszych przejść, ale przed zamieszczeniem w odpowiednim miejscu przewodnika zostają te opisy redagowane według zasad przyjętych dla WHP.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
golanmac

-#3
Posty: 230
Rejestracja: pn 13 sie, 2007

Post autor: golanmac »

Zygmunt Skibicki pisze:No i sprawdź tę
Sprawdź koniecznie i opisz poparte dowodami wnioski, inaczej znów wyjdziesz, na tego co dużo gada choć mało wie.
Zygmunt Skibicki pisze:reszta pochodzi z innych źródeł
Jakich źródeł ? wymień.
Zygmunt Skibicki pisze:sugeruje jakąś autorską nieuczciwość Pana Witolda w tych wypadkach
Sam sobie odpowiedziałeś:
Zygmunt Skibicki pisze:Witold Paryski nigdy nie twierdził, że on jest autorem wszystkich opisów
Pozdrawiam
Maciek

Kilka książek o wojnie nie zrobi z Ciebie żołnierza. (Kilerus)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

golanmac pisze:Jakich źródeł ? wymień.
Czepiasz się! To są setki jeśli nie tysiące nazwisk. Tak się składa, że miałem okazję znać osobę, która przez kilka lat pomagała, zresztą odpłatnie, Paryskiemu w jego pracy. Jest rzeczą oczywistą, że Paryski nie był w stanie osobiście zweryfikować wszystkich opisów dróg, które do niego trafiały, zarówno tych z poprzednich publikacji książkowych lub prasowych jak i tych, które do niego napływały. Ale podobno był cholernie drobiazgowy i dokładny i starał się każdy opis zweryfikować poprzez konfrontację z własną wiedzą wdanym temacie lub konsultacje z innymi taternikami, którzy akurat na temat tej ściany posiadali gruntowną wiedzę. Podobno tracił sporo pieniędzy na te rozmowy, cęsto zagraniczne jak np. do Ostrowskiego w Ameryce Płd. Szczególnie był nieufny w stosunku do deklarowanych czasów przejścia, bardzo często podawanych in minus w stosunku do faktycznego oraz trudności, bardzo często na odmianę przeszacowywanych in plus. Bardzo często dopytywał się o warunki atmosferyczne podczas odbycia drogi i jeśli były znakomite to zwiększał czas, bo optymalne warunki zdarzają się rzadko.
Jak powiedziała mi ta osoba - był drobiazgowy, często upierdliwy i dlatego nigdy nie było zbyt wielu chętnych do stałej współpracy. Ale tylko wtedy powstają dzieła naprawdę wielkie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zygmunt Skibicki pisze:Poza tym określenie "żywcem przepisana" sugeruje jakąś autorską nieuczciwość Pana Witolda w tych wypadkach
Miałem nie pisać bo tak sobie myślę że może znowu będe sie czepiał ale Zygmunt co kolwiek to znaczy do "pient" nie dorastasz ze wszystkimi swoimi Lamami WHP. Amen
Filanc

Post autor: Filanc »

Wartość przewodnika Paryskiego nie polega na jakości opisu dróg - nawet na najdokładniej i najlepiej opisanej mogło coś się urwać - i nie raz tak było. Drogi na północnych ścianach Jaworowych zmieniają się nieustannie, a raz na kilkanaście lat następuje prawdziwa rewolucja.
I nie na aktualności ich stanu ilościowego. Za ile lat przewodnik Cywińskiego stanie się pod tym względem nieaktualny? Podpowiem - już jest.
Filanc

Post autor: Filanc »

golanmac pisze:Jakich źródeł ? wymień.
Zajrzyj do WHP 25.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Wartość przewodnika Paryskiego nie polega na jakości opisu dróg - nawet na najdokładniej i najlepiej opisanej mogło coś się urwać - i nie raz tak było. Drogi na północnych ścianach Jaworowych zmieniają się nieustannie, a raz na kilkanaście lat następuje prawdziwa rewolucja.
I nie na aktualności ich stanu ilościowego.
Dokładnie :) mają za to inne nieocenione zalety
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

golanmac pisze:Sprawdź koniecznie i opisz poparte dowodami wnioski, inaczej znów wyjdziesz, na tego co dużo gada choć mało wie.
To ty postawiłeś zarzuty Witoldowi Paryskiemu, więc teraz udowodnij i to konkretnymi cytatami, że żywcem przepisał nie swoje teksty. Za dużo tutejszych userów potrafi to sprawdzić, by sobie tak bez sensu bzdury chlapać.
I powiem to od razu: i tak wyszedłeś już na oszczercę bez pokrycia. Nie próbuj nawet przerzucać tego na kogokolwiek innego. Żadne "wywijasy" już tego nie odwrócą.
manfred pisze:nie dorastasz ze wszystkimi swoimi Lamami WHP
Nigdy nie zamierzałem dopuszczać myśli o takim porównaniu.
A jest jakiś powód, by to robić?
I to akurat w tym temacie?
Zresztą, znam osobiste zdanie Pana Witolda na temat kilku moich opowiadań akurat z tego tomu i wybacz, ale bardziej je sobie cenię niż twoje.
Po prostu... nie dorastasz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zygmunt Skibicki pisze:Po prostu... nie dorastasz.
Kilkakrotnie na forum pokazałeś jaki jesteś "dorosły" i "kompetentny"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No i zaczyna się nowa zadymka. Wreszcie, bo nudy były jak diabli...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Dobra i zadymka byle bez rzygowin w stylu np. ...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

andy67 pisze:Dobra i zadymka byle bez rzygowin w stylu np. ...
Jeszcze nikomu tu na forum nie powiedziałem ty .... taki i owaki :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

manfred pisze:
andy67 pisze:Dobra i zadymka byle bez rzygowin w stylu np. ...
Jeszcze nikomu tu na forum nie powiedziałem ty .... taki i owaki :D
Manfred - np. ... to nie o Tobie :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

andy67 pisze:Manfred - np. ... to nie o Tobie
Ty mecenas :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

manfred pisze:
andy67 pisze:Manfred - np. ... to nie o Tobie
Ty mecenas :D
A bez metafor ? :think:
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

andy67 pisze:metafor
A kto to jest metafor? :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

manfred pisze:
andy67 pisze:metafor
A kto to jest metafor? :D
"Vabank" 8)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ