Tatry Zachodnie - pierwsze kroki zimą

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smolik pisze:świat niechybnie ku hędorzeniu zmierza
:)) :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

uwielbiam dol. chochołowską zimą a do drogi schronisko->wołowiec mam sentyment :) może tej zimy uda mi się w końcu wejść na Wołowiec :think: to tak żeby było w temacie :))
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Asik pisze:no i zaczyna się świntuszenie
po prostu wyraz miłości ..do gór! :)
Iwona pisze:z ust zdrowego faceta to brzmi apetycznie
no ba! ;)
Iwona pisze:Faktem jest jednak, że dwa ostanie sezony zimowe nas nie rozpieszczały w górach
no , to prawda..nie powiem żebym był jakoś specjalnie dopieszczony..mimo wielokrotnego napierania ;-)
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Smolik pisze:świat niechybnie ku hędorzeniu zmierza
tia...
zaraz zacznie się dyskusja na temat "Szczytowanie a napieranie - czyli krótka rozprawa o wejść zimowych liczebności w stosunku do liczby wypraw poczynionych, we dwunastu postach - wierszem" :)
dobra..moze wystarczy...
Jako że był tu taki jeden "aluzjonista" (hehe)..całkiem niedawno, który to relacjami swojemi niejedną forumową wrażliwość nadszarpnąwszy, prowokacyję nie lada uczynił...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

leo pisze:Szczytowanie a napieranie - czyli krótka rozprawa o wejść zimowych liczebności w stosunku do liczby wypraw poczynionych, we dwunastu postach - wierszem"
czekam z niecierpliwościa :D
a statystyka i wykresy będą? :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj pisze:Znaczy, którym? Bo ja jechałem tym najwcześniejszym o 6:10
tak, 6:10 - on i tak jeździ za późno! Nikogo nie spotkałam ze znajomych, ale o tej godzinie do Zakopca jeżdżą tylko ludzie z plecakami. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Asik pisze:czekam z niecierpliwościa happy
a statystyka i wykresy będą? laughing
to już nie do mnie... ;-)
..trza w teren pojechać..warun jest..nic tylko napierać i szczytować :)
dwójka http://topr.pl/
(..która tak naprawdę wczoraj już była..)
..a ja w tej kwestii miałem tylko zainspirować..jako że wczoraj sam się dałem ponieść co nieco tym tajemniczym siłom,, ;-)..i plany są..

pozdrawiam!
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Agaar pisze:ludzie z plecakami.
inni po prostu..poszli z torbami :) ..dlatego my z plecakami...
a tak powaznie. - zgadzam sie że to za późno...o tej porze roku jak teraz ciężko jakąś sensowną jednodniówkę machnąć..ale się da ;-)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Jasne, że się da, ale czasem trzeba się pospieszyć. Lepiej robić dwudniówki :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

..zależy jeszcze od celu..jak np. ma się zamiar robić trawers Granatów to ciężko rano z Kraka wyjechać i wrócić tego samego dnia..wtedy tylko na dwa dni..zresztą lepsza dwu niż jednodniówka..dłużej w górach :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Iwona pisze:może spotkałeś Zygmunta Skibickiego?
eee raczej nie. Wogóle nie był podobny :)
leo pisze:ja też często tym..albo 6.40...jescze był taki przelotowy ..coś koło 5.30 z Krakowa..ale nie wiem czy jeździ teraz..
Ja tam nie wiem nic o tym przelotowym. Muszę pociągi obczaić, może jest coś wcześniej bo faktycznie 6 to trochę za późno.
leo pisze:jeszcze się nie tworzy..ale kto wie, być może się stworzy
Mam nadzieję :) Jestem dobrej myśli.
Iwona pisze:Wścieknę sie chyba jak nie będę miała podobnej pogody tej zimy
Trafisz, trafisz. Przecież nie będzie wiecznej dupówy.
Smolik pisze:świat niechybnie ku hędorzeniu zmierza
Bo jak to mówią, światem rządzi seks i pieniądze :)
leo pisze:..zależy jeszcze od celu..jak np. ma się zamiar robić trawers Granatów to ciężko rano z Kraka wyjechać i wrócić tego samego dnia..wtedy tylko na dwa dni..zresztą lepsza dwu niż jednodniówka..dłużej w górach
Jasne, że się da, ale czasem trzeba się pospieszyć. Lepiej robić dwudniówki
Pewnie że lepsze dwudniówki, ale jak się np. chce oszczędzić na noclegach to można kombinować w jeden dzień. I np. wyjechać w nocy ( chyba jakiś pociąg jest, albo na stopa), i wracać też późnym wieczorem, albo w nocy.
Peterix

-#1
Posty: 5
Rejestracja: pn 21 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Peterix »

Fajnie mieszkać na południu...., zazdraszczam... :)
Bo jak się ma ponad 400 km trzeba kombinować i trudniej się "wstrzelić".
Pogoda marzenie - gratulka!
Chyba po 10 latach przerwy specjalnie zapuszczę brodę na wyjazd zimowy (vide: fot.2) :D
Piotrek112

-#1
Posty: 5
Rejestracja: czw 30 paź, 2008
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Piotrek112 »

a i ja się pochwale
http://picasaweb.google.com/Ziutek112/T ... directlink

ostatni weekend w Zachodnich, pogoda jak marzenie.. niektóre zdjęcia mimo kiepskiego aparatu nawet niezłe wyszły :)

a tutaj podejście na Grzesia zaledwie tydzień wcześniej, miło :p
http://pl.youtube.com/watch?v=vmU-CYrgX ... annel_page
Endrju

-#1
Posty: 14
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Endrju »

Minęliśmy się na szlaku, robiłem tego dnia tą samą trasę. Pozdrawiam serdecznie.
http://www.garnek.pl/endrjukiel <--- zajrzyj i zobacz moją galerię.
Olka

-#2
Posty: 93
Rejestracja: ndz 10 gru, 2006

Post autor: Olka »

Z Krakowa jest chyba jeszcze autobus koło 3-4 rano - taki, który jedzie z Białegostoku 14 godzin :D
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Endrju pisze:Minęliśmy się na szlaku, robiłem tego dnia tą samą trasę. Pozdrawiam serdecznie.
Znaczy, ze mną się minąłeś czy z Piotrkiem 112?
Endrju

-#1
Posty: 14
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Endrju »

Po zdjęciach kojarzę taką osobę ze szlaku, także raczej z Tobą.
http://www.garnek.pl/endrjukiel <--- zajrzyj i zobacz moją galerię.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Po zdjęciach kojarzę taką osobę ze szlaku, także raczej z Tobą.
O to miło :) Pozdrawiam również. Powiedzenie do zobaczenia na szlaku, przybiera realny kształt :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj pisze:Pewnie że lepsze dwudniówki, ale jak się np. chce oszczędzić na noclegach to można kombinować w jeden dzień
Ja wychodzę z założenia, że jeśli tracę na bilet, to nie opłaca mi się na 1 dzień.
:cwaniak:

Pociągu nie polecam, bo telepie się prawie 4 godziny.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Agaar pisze:Ja wychodzę z założenia, że jeśli tracę na bilet, to nie opłaca mi się na 1 dzień.
Oszczędność to jedna sprawa. Druga to np. brak czasu, konieczność bycia w pracy lub coś podobnego. Czasami jednodniówka jest jedyną możliwością. Przypomina to wtedy trochę wyścig z czasem, ale lepsze to niż nic. No i w jednodniówkach raczej odpadają jakieś ambitniejsze cele.
ODPOWIEDZ