horolezec pisze:W efekcie wyszedł z tego całkiem ładny (w mojej ocenie) spektakl.
Powiem więcej - BARDZO ŁADNY

.
Podczas naszego ostatniego pobytu wyszliśmy jednego dnia w góry o 6 rano i też po drodze trafił nam się wschód słońca - poprostu cudo, trwające niestety kilka minut.
Na drugi dzień też wyruszyliśmy o tej samej porze, żeby jeszcze raz ten spektakl obejrzeć i też się udało

.
Góry przybierały kolory od czerwonego, po pomarańczowy i różowy, żeby w momencie dojść do "normalnych" kolorów w ostrym blasku słońca na tle błękitnego nieba.
Widok wart wszystkiego....
Postanowiliśmy, że jeszcze nieraz wyruszymy tak wcześnie, żeby się załapać na to wspaniałe widowisko.
WARTO...
Dzięki za piękne zdjęcia.
Ala

.