Zapomniałam. Ja mam też Panasonica, mówie o aparacie fotograficznym, ale moje foty nie dorownują Twoim.
Przedostatnia fota '' Do zobaczenia '' bardzo mi się podoba.
Lubię zachody słońca w górach i wschody.
Mam podobne zdjęcie - oświetlone promieniami zachodzącego słońca szczyty Durnego.
Ech... niezapomniana wycieczka.
Alpy czyli... cz III
Nie wiem jakim sposobem przeoczyłem tę relację? Wspaniała.
Też w sierpniu, byliśmy na Hohsaas i dwójka z nas wyglądała na Twój szczyt. Nie poszli jednak. Ja osobiście nie czułem się na siłach. To już nie dla mnie. Następnego dnia obrałem Alalinhorn. Łatwiejszy.
Sierpień w Alpach był piękny.
Gratuluję zdobyczy i dzięki za relację.
Też w sierpniu, byliśmy na Hohsaas i dwójka z nas wyglądała na Twój szczyt. Nie poszli jednak. Ja osobiście nie czułem się na siłach. To już nie dla mnie. Następnego dnia obrałem Alalinhorn. Łatwiejszy.
Sierpień w Alpach był piękny.
Gratuluję zdobyczy i dzięki za relację.


