gb pisze: To bywa różnie - ja miałem w zeszłym roku farta
Ja dwa lata temu we wrześniu także.
Zero kolejki do kasy przy Skalnatym, czekania ok. 20 min. na następny kurs (akurat żeby zostawić plecak w przechowalni).
Na pewno pogoda trochę ludzi zniechęciła, ale ze szczytu conieco, owszem, dało się zobaczyć
A ja 20.07.08r o 7.20 bylam pod Kasprowym.. Zajelam moim znajomym kolejke i stalam w polwie schodow, wiec kolejka byla malutka:)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
17-tego sierpnia synowa z miją wnuczką stały 4,5 godz do kolejki na Kasprowy. Ja z synem weszliśmy pieszo przez 2 godz. A więc czekaliśmy jeszcze ponad 2,5 godziny na górze. Żadna przyjemność, ale taka była "konieczność".
włóczęga pisze:17-tego sierpnia synowa z miją wnuczką stały 4,5 godz do kolejki na Kasprowy. Ja z synem weszliśmy pieszo przez 2 godz. A więc czekaliśmy jeszcze ponad 2,5 godziny na górze. Żadna przyjemność, ale taka była "konieczność".
Nie no, jak przyjedzie sie zaraz po 7 to wielkiej kolejki nie ma.. A przynajmniej nie takiej jak o 10, 11..
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
włóczęga pisze:17-tego sierpnia synowa z miją wnuczką stały 4,5 godz do kolejki na Kasprowy. Ja z synem weszliśmy pieszo przez 2 godz. A więc czekaliśmy jeszcze ponad 2,5 godziny na górze. Żadna przyjemność, ale taka była "konieczność".
To o której byliście w Kuźnicach, o 10-tej ?
Coś koło tego. Ale jak napisałem to "konieczność". Jak się jedzie pierwszy raz z wnuczką, to trzeba się dostosować.
1 - z biletami oczekująca na wejście do wagoników
2 - oczekująca do kas biletowych na wagoniki
3 - oczekująca do kas na Łomnicę
Zdjęcie z: 19.08.2008 godz 9:36
Powód kolejki, która w rzeczywistości ciągnęła się jeszcze dalej:
zatrzymanie wagoników na Łomnicki staw w związku z pracami śmigłowcem (budują nową trasę?)
Nie orientuje sie ktos jak teraz wyglada sprzedaz biletow do kolejki na łomnice? O tej porze roku kolejka wogole jest dostepna dla turystow? Istnieje mozliwosc zakupu biletu z wyprzedzeniem, zeby na miejscu za dlugo nie czkeac albo cos w tym stylu?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz
Mysle ze przed sezonem,bedac tam o 8 rano czy nawet wczesniej kupisz bez problemu na Lomnice,ale jak faktycznie jest obecnie to nie wiem bo juz kilka lat mnie tam nie bylo no i ceny sa juz niemal kosmiczne...33Euro!!!w obie strony
Ponieważ faktycznie, ceny są kosmiczne - to nie ma sensu kupować biletu z wyprzedzeniem (jest taka możliwość), bo można się za tą kosmiczną kwotę tylko przejechać wagonikiem i nic nie zobaczyć.
Jak będzie jedna chmurka na niebie to - u nas nad Kasprowym, a tam nad Łomnicą
Kolejka dla turystów jest dostępna, ale o tej porze może być sporo wycieczek (np.szkolnych).
Reasumując, trudno przewidzieć co się tam zastanie, można jechać i załapać się od razu, albo wcale. Zależy jak się trafi.
Szymek pisze:Nie orientuje sie ktos jak teraz wyglada sprzedaz biletow do kolejki na łomnice? O tej porze roku kolejka wogole jest dostepna dla turystow? Istnieje mozliwosc zakupu biletu z wyprzedzeniem, zeby na miejscu za dlugo nie czkeac albo cos w tym stylu?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz
Na Łomnicy w ostatnich latach często zmieniał się system sprzedaży więc ogólnie ciężko powiedzieć.
Tygodnik Podhalański pisze:Kolejka pod ochroną
Mamy szczyt turystycznego sezonu. Tłum turystów szturmuje kolejki na Kasprowy Wierch i Gubałówkę. Na turystach chcą też zarobić koniki.
Lata mijają. Kolejka na Kasprowy jest już nowoczesna. Jedno się nie zmienia. W Kuźnicach nadal można spotkać koników. Kiedyś wykupywali oni bilety w kasach. Teraz nie jest to już możliwe, oferują więc miejsce na początku kolejki.
W ostatnich dniach w ogonku do wagoników trzeba było spędzić kilka godzin. Wprowadzanie za kilkadziesiąt złotych swoich klientów na początek kolejki wywoływało awantury. Ostatnio w Kuźnicach pojawili się więc ochroniarze, którzy strzegą porządku.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Tygodnik Podhalański pisze:Kolejka pod ochroną
Mamy szczyt turystycznego sezonu. Tłum turystów szturmuje kolejki na Kasprowy Wierch i Gubałówkę. Na turystach chcą też zarobić koniki.
Lata mijają. Kolejka na Kasprowy jest już nowoczesna. Jedno się nie zmienia. W Kuźnicach nadal można spotkać koników. Kiedyś wykupywali oni bilety w kasach. Teraz nie jest to już możliwe, oferują więc miejsce na początku kolejki.
W ostatnich dniach w ogonku do wagoników trzeba było spędzić kilka godzin. Wprowadzanie za kilkadziesiąt złotych swoich klientów na początek kolejki wywoływało awantury. Ostatnio w Kuźnicach pojawili się więc ochroniarze, którzy strzegą porządku.
Nic nowego, zawsze tam tak było, cwaniaczków nie brakuje.