Niefrasobliwość matki do kwadratu
Dzieci w góry jak najbardziej trzeba brac z tym ze nie na siłe.
Wielekorotnie widziałem rodziców z małymi brzdącami przechadzających sie dolinkami, maluchy na własnych nogach, ale nosidełko było u rodzica na plecach jakby co.
Natomiast nie toleruje przekonywania dzieci do swojej pasji na siłę.
wtedy nie dośc ze sami sobie urlop zepsuje to latorośl zniechęcimy do wspólnych wycieczek.
Rozsądek przedewszystkim,
Mado:
Pamiętaj jedno góry sa od kilkudziesięciu stuleci i ci nie uciekna.
Nie ma co sie na poczatku porywac na wycieczki pozatrasowe.
Pamiętam jak byłem w twoim wieku też chciałem wszystko szybko, jak najwięcej, jak najwyżej.
Miałem dobrego nauczyciela i kiedyś zabrał na jeden ze znakowanych szlaków w Tatrach ( kruszyna straszna - wtajemnieczeni pewnie wiedza o czym mówie) chcąc mi pokazac zawiązke chodzenia poza szlakami.
Po przejściu powiedział mi ze tam gdzie chciałem wtedy iśc jest jeszcze bardziej krucho i nie ma sztucznych zabezpieczeń - przytoczyl kilka zdan jeszcze i mi sie odechciało.
Wycieczki na te góry o które sie pytałes nie uciakna Ci, masz jeszcza na to czas jestes młody, życie przed Toba.
Poszwedaj sie troche po znakowanych szlakach, za jakis czas wynajmij przedownika na jakis nieznakowany - ale tez nie odrazu najtrudniejszy.
Zapisz sie na kurs taternicki i małymi kroczkami osiągniesz swój cel.
Pozdrawiam,
Piotrek
Wielekorotnie widziałem rodziców z małymi brzdącami przechadzających sie dolinkami, maluchy na własnych nogach, ale nosidełko było u rodzica na plecach jakby co.
Natomiast nie toleruje przekonywania dzieci do swojej pasji na siłę.
wtedy nie dośc ze sami sobie urlop zepsuje to latorośl zniechęcimy do wspólnych wycieczek.
Rozsądek przedewszystkim,
Mado:
Pamiętaj jedno góry sa od kilkudziesięciu stuleci i ci nie uciekna.
Nie ma co sie na poczatku porywac na wycieczki pozatrasowe.
Pamiętam jak byłem w twoim wieku też chciałem wszystko szybko, jak najwięcej, jak najwyżej.
Miałem dobrego nauczyciela i kiedyś zabrał na jeden ze znakowanych szlaków w Tatrach ( kruszyna straszna - wtajemnieczeni pewnie wiedza o czym mówie) chcąc mi pokazac zawiązke chodzenia poza szlakami.
Po przejściu powiedział mi ze tam gdzie chciałem wtedy iśc jest jeszcze bardziej krucho i nie ma sztucznych zabezpieczeń - przytoczyl kilka zdan jeszcze i mi sie odechciało.
Wycieczki na te góry o które sie pytałes nie uciakna Ci, masz jeszcza na to czas jestes młody, życie przed Toba.
Poszwedaj sie troche po znakowanych szlakach, za jakis czas wynajmij przedownika na jakis nieznakowany - ale tez nie odrazu najtrudniejszy.
Zapisz sie na kurs taternicki i małymi kroczkami osiągniesz swój cel.
Pozdrawiam,
Piotrek
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
dzieci - zalezy oczywiscie w jakim wieku. ale "stanowczo nie!" to imho wielkie przegiecie.
z doswiadczenia i licznych obserwacji wiem, ze juz takie mlodsze maluchy calkiem niezle sobie w gorach radza i - co najwazniejsze - czerpia z tego radosc. Mlodsze - mam na mysli ponizej 8 lat. Oczywiscie we wszystkim potrzebny jest rozsadek, ale to akurat powinna lezec w gestii rodzica/opiekuna...
Kiedys nawet zaczalem relacje z wyjazdu, w ktorym braly udzial dzieciaki od mniej wiecej 10 roku zycia. Spisaly sie przednie i z pewnoscia wielu Forumowiczow podpisze sie pod tym, ze JESLI DZIECKO CHCE, TO PRZY ZDROWOROZSADKOWYM PODEJSCIU TATRY (GORY) ZDECYDOWANIE TAK!
z doswiadczenia i licznych obserwacji wiem, ze juz takie mlodsze maluchy calkiem niezle sobie w gorach radza i - co najwazniejsze - czerpia z tego radosc. Mlodsze - mam na mysli ponizej 8 lat. Oczywiscie we wszystkim potrzebny jest rozsadek, ale to akurat powinna lezec w gestii rodzica/opiekuna...
Kiedys nawet zaczalem relacje z wyjazdu, w ktorym braly udzial dzieciaki od mniej wiecej 10 roku zycia. Spisaly sie przednie i z pewnoscia wielu Forumowiczow podpisze sie pod tym, ze JESLI DZIECKO CHCE, TO PRZY ZDROWOROZSADKOWYM PODEJSCIU TATRY (GORY) ZDECYDOWANIE TAK!
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
cześć maniacy
w ramach frasobliwości matczynej mam pytanie: czy leniwego <do plus nieskończoności> 13-latka mogę zabrać w Tatry biorąc pod uwagę fakt, że pogoda zapowiada się na średnim poziomie? planowo chcę przejść trasę od Palenicy do Doliny Pięciu i przez Świstówkę na Morskie Oko .... ale może ktoś wspomoże mnie dobrym słowem odradzając lub wskazując błąd w sztuce planowania i zaproponuje cosik mniej godzinowego aczkolwiek równie atrakcyjnego widokowo? 
i jeszcze jedno pytanie: co sądzicie o spędzeniu nocy w schronisku nad Mokiem, by rankiem wybrać się na Rysy? szczerze powiedziawszy nigdy nie korzystałam z tego typu noclegu a dotychczas wybierane trasy opierałam na porankowym wyjściu i wieczornym powrocie na kwaterę
ciekawa jestem Waszych opinii i uwag
i jeszcze jedno pytanie: co sądzicie o spędzeniu nocy w schronisku nad Mokiem, by rankiem wybrać się na Rysy? szczerze powiedziawszy nigdy nie korzystałam z tego typu noclegu a dotychczas wybierane trasy opierałam na porankowym wyjściu i wieczornym powrocie na kwaterę
ciekawa jestem Waszych opinii i uwag
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
Schronisko super sprawa! Nie zastanawiaj się czy spać w takowym...ale 13 latka radzę "przetestować" pod kątem lenistwa przed rysami....dps-swistowka-moko to nie jest jakas super trudna trasa...ale spacer asfaltem to tez nie jest...zalezy jak to z tym lenistwem jest - no i ja niesmiertelnie polecam czerwone od kondratowej....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
ad. leniwy 13latek - tak, wyjdzie mu to tylko na zdrowie.
ad. Morskie Oko z 5 Stawów - nie przychodzi mi do głowy coś równie atrakcyjnego widokowo i mniej godzinnego, to będzie najlepsze.
ad. poranne wyjście znad Moka na Rysy - jak najbardziej, dużo korzystniejsze od innego rozwiązanie, nie wiem czemu wogóle pytasz
Pozdrawiam i życzę miłej wycieczki z otrząsającym się z lenistwa nastolatkiem - Erynie.
ad. Morskie Oko z 5 Stawów - nie przychodzi mi do głowy coś równie atrakcyjnego widokowo i mniej godzinnego, to będzie najlepsze.
ad. poranne wyjście znad Moka na Rysy - jak najbardziej, dużo korzystniejsze od innego rozwiązanie, nie wiem czemu wogóle pytasz
Pozdrawiam i życzę miłej wycieczki z otrząsającym się z lenistwa nastolatkiem - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
.....świetnie .... że tak powiem... właśnie zostałam poinformowana przez TV Meteo, że "średni poziom pogodowy" to ujęcie optymistyczne jeśli chodzi o zaplanowany wypad ... i teraz sama nie wiem co robić .....
Ostatnio zmieniony wt 09 sie, 2011 przez MorskieOko, łącznie zmieniany 1 raz.
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
a za wcześniejsze odpowiedzi .... dziękuję. moje młode to bestia leniwa aczkolwiek o świetnej kondycji - znaczy się da radę... potrzebowałam się upewnić 
jeszcze a propos schroniska nad Mokiem - rezerwować ewentualny nocleg wcześniej czy "z buta" też da się zakwaterować.... ?
jeszcze a propos schroniska nad Mokiem - rezerwować ewentualny nocleg wcześniej czy "z buta" też da się zakwaterować.... ?
Ostatnio zmieniony wt 09 sie, 2011 przez MorskieOko, łącznie zmieniany 2 razy.
A jak się nie uda zarezerwować schronu to ewentualnie podloga zostaje....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
...dzięki robaczki za opinie
....ale.... po wysłuchaniu prognoz pogodowych .... <piątek, sobota ulewy i gwałtowne burze> .... odkładam wyjazd .... cóż.... Tatry jak stały.... tak stać będą .... a młodego w ramach rozgrzewki będę bombardować fotografią wysokogórską
.... taka mała trauma ... aczkolwiek nieszkodliwa .... ;D
Ostatnio zmieniony wt 09 sie, 2011 przez MorskieOko, łącznie zmieniany 1 raz.
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
Hehe...moze zdjęcia turystek ślicznych bardziej by podziałały na zabicie lenistwa w zarodku?MorskieOko pisze:a młodego w ramach rozgrzewki będę bombardować fotografią wysokogórską happy .... taka mała trauma ... aczkolwiek nieszkodliwa ....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
Oj, że sobie popatrzy nie znaczy, że coś z tego bedzie to tak nie dziala...od patrzenia dluga droga 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Wszyscy tu piszą o zabieraniu (lub nie) takich czy innych dzieci w góry. Ale w tej informacji:
http://wiadomosci.onet.pl/1805294,449,item.html
chodzi raczej o to że matka puściła 11-latkę samą na szlak a to chyba nie to samo
http://wiadomosci.onet.pl/1805294,449,item.html
chodzi raczej o to że matka puściła 11-latkę samą na szlak a to chyba nie to samo
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A ja bym zapytał co 13-latek do tej pory przeszedł (szczególnie, że leniwy i nawet jak podoła to może mu się odechcieć w połowie trasy).Erynie pisze: poranne wyjście znad Moka na Rysy - jak najbardziej, dużo korzystniejsze od innego rozwiązanie, nie wiem czemu wogóle pytasz
No nie wiem, jest "parę" miejsc gdzie można spaść i to całkiem sporo w dół.mefistofeles pisze:ja myśle, ze cała sprawa jest dęta. Szlak przypomina chodnik, 11latka to nie małe dziecko.
Poza tym, skoro nie zaleca się (generalnie) chodzić samemu to co dopiero wysyłać samo dziecko. Poza tym, jak już wyżej napisano, w obliczu jakiegoś nietypowego zdarzenia ciężko się spodziewać, że 11-latka będzie podejmować najwłaściwsze decyzje.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
tu zgoda, ale akurat zachowanie matki nie było jakoś szczególnie nieodpowiedzialne - to raczej średnia kategoria wagowa.MiG pisze:Poza tym, jak już wyżej napisano, w obliczu jakiegoś nietypowego zdarzenia ciężko się spodziewać, że 11-latka będzie podejmować najwłaściwsze decyzje
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun




