gratulejszyngosieńka pisze:A tak poważnie, to właśnie wczoraj odebrałam moje driving licence i dziś do pracy już furą przyjechałam
LIPCOWE WĘDRÓWKI PO TATRACH POLSKICH I SŁOWACKICH
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Janek pisze:No to ja już wiem od kogo trochę zdjęć wysępię do Poradnika w wersji "lux".
kurcze - mnie to już się wszystko śni i tylko myślę o tym, żeby tam jechać możliwie jak najprędzej...Janek pisze:A wchodzenie od Popradzkiego na przełęcz to mi się czasami po nocach śni.
Bardzo fajny szlak, wchodziliśmy nim chyba ze trzy razy, nie uważam go za upierdliwegoAgaar pisze:zielonym szlakiem i zobaczyć czy on faktycznie taki upierdliwy jest jak kilka lat temu.
Schodziliśmy też ze trzy razy.
Janek pisze:Zawsze był, jest i będzie - on się nadaje aby go jako pokutę wyznaczać...
Z samochodu to się nic nie zobaczytommer91 pisze:wreszcie na własne oczy zobaczyć Tatry Słowackie (z samochodu się nie liczy
Gosieńko - gratuluję i życzę mądrej i bezpiecznej jazdygosieńka pisze:wczoraj odebrałam moje driving licence i dziś do pracy już furą przyjechałam
Dzięki wszystkim za miłe komentarze
Jeszcze coś napiszę z nastepnych dni, też fajnych
Pozdrawiam.
Ala
Zakochani w Tatrach
Ale to w akurat czarnych snach - chyba najdłuższa "piargownica serpentynowa" w Tatrach.Zakochani w Tatrach pisze:Janek napisał(a):
A wchodzenie od Popradzkiego na przełęcz to mi się czasami po nocach śni.
kurcze - mnie to już się wszystko śni i tylko myślę o tym, żeby tam jechać możliwie jak najprędzej...
Jestem gorszego sortu...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Może i długa, ale bardzo fajnie się ją pokonuje, tym bardziej, że widoki stamtąd przepiękne...Janek pisze:Ale to w akurat czarnych snach - chyba najdłuższa "piargownica serpentynowa" w Tatrach.
Można sobie leżć i gapić sie na te cudeńka, chyba, że ktoś lubi na wyścigi...
krzysgd pisze:Do tej pory najgorzej wspominam Starorobociański
No właśnie - Kulawcem podchodzić na Trzydniowiański - to juz całkiem przerąbane....horolezec pisze:zaliczyłeś gdzieś po drodze Kulawiec
Ostatnio jak tamtędy schodziliśmy, spotkaliśmy chłopaka, który szedł półtorej godziny, a był dopiero w połowie drogi. Pytał, czy jeszcze daleko. Pewnie, że daleko i ostro po wysokich stopniach...
Poradzilismy mu, żeby na drugi raz wchodził od Jarząbczej, a tędy ewentualnie schodził
Przypuszczam, że małżonka będzie zadowolonakrzysgd pisze:W tym roku (IX) poprowadzę tam małzonkę (nie pytaj, czy przesoliła zupę )
Ja byłam.
Ala
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Nie zakładaliśmy od początku takiego wariantu, no i było trochę póżno..bartek84 pisze: ALA
Czemu z przełęczy świnickiej nie ruszyliście na świnice ??
I tak wróciliśmy wieczorem po ciemku na kwaterę
Kiedyś się wybierzemy, w dobrą pogodę, no i wcześniej, żeby się nie ścigać z czasem....
Ala
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie



