Przełęcz pod chłopkiem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Też myślę o chłopku we wrześniu :D Zobaczymy jak tam nam ze zgredkiem wyjdzie...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

<Sebone>

Ludwik Chałubiński w wieku 16 lat w 1877 roku w towarzystwie dwóch słynnych przewodników czyli Macieja Sieczki i Wojciecha Roja zdobył Wielkiego Mięgusza. Było to pierwsze historycznie odnotowane wejście na ten szczyt. Zrobił to bez wiedzy jego słynnego ojca Tytusa, który bardzo się wściekł za to na towarzyszących mu przewodników ale z syna był niezwykle dumny. Tak więc jeżeli wybierasz się "pod chłopka" w towarzystwie doświadczonej osoby nic się nie martw. Szlak na przełęcz pod chłopkiem jest niezwykle atrakcyjny pod każdym względem i nie jest trudny technicznie oczywiście przy zachowaniu podstawowych zasad wspinania się i przechodzenia odcinków wybitnie eksponowanych. Myślę, że takie zasady Twój Wuj już Ci przekazał. Bez tej wiedzy na ten szlak lepiej sie jeszcze nie wybieraj. Na końcowym odcinku już na samym podejściu pod przełęcz będzie wymagający szczególnej uwagi trawers. Pozornie wyglądający na łatwy, lekko wznoszący się zachód prowokuje do rozluźnienia uwagi tym bardziej, że już tuż tuż widać sidło przełęczy. Prawda jest taka, że tento trawers jest najbardziej zwodniczym odcinkiem ze wszystkich trudnych miejsc na tym szlaku. Przy oblodzeniu, które w tym miejscu występuje nader czesto wzmożona szczególna uwaga! naprawdę nic a nic nie przesadzam, z resztą sam to już niedługo stwierdzisz. Trzymaj sie blisko ściany i wybieraj bardzo rozsądnie miejsca gdzie postawić stopę. Sprawdzaj wcześniej pewność podparcia. Nie stawiaj stopy w ciemno. Chyba juz wiesz jak sie to robi a jak nie to Wuj musi Ci to powiedzieć wcześniej. Pamietaj aby nie pozostawiać plecaka bez uwiązania do siebie. Widziałem jak plecak właśnie na tym trawersie koziołkował do Bandziocha. W ogóle lepiej odpoczynek robic dopiero na przełęczy, z której pięknie widać ów trawers (robi wrażenie, oj robi!). Jak znam życie to coś mi się wydaje, że będąc na przełęczy zapałasz do zdobycia, któregoś z Mięguszy i nie wiem dlaczego ale mogę Ci powiedzieć, że jakoś wiem, który z nich to będzie... tak, tak to Czarny i żaden inny!!! Pamietaj niech Cię nie złudzi fajnie i łatwo wyglądająca "droga po głazach" Nie wiem czy Twój Wuj tam szedł ale nawet gdyby, to ja osobiście odradzam pchania się na Pośredniego lub Wielkiego. Wierz mi, masz na nie jeszcze czas. Jeżeli chodzi o wejście na Czarnego to nie przedstawia żadnych trudności technicznych ale przy zejściu można łatwo zgubić drogę powrotną tym bardziej, że wyjątkowo skąpo oznaczona jest kopczykami, które schodząc dodatkowo trudniej dostrzec. Dlatego moja rada - jeżeli Wuj sam Ci zaproponuje wyjście to idźcie - naprawdę warto ale jeżeli Wuj powie, że nie dzisiaj to nie upieraj się, wierz mi będzie miał na pewno rację a Mięgusze poczekają - nie ma obawy! Wejście i zejście z Czarnego oczywiście od słowackiej strony. Dobrze zapamietajcie drogę. Ustawcie parę porządnych kopczyków, przydadzą się Wam na pewno. Przy schodzeniu jak zwykle zachować ostrożność jeszcze większą niż przy wchodzeniu. Wiadomo dlaczego. No i to tyle mojego "trucia" żebyś był mądry przed szkodą. Życzę wspaniałych tatrzańskich chwil bo... w życiu piękne sa tylko chwile....

Pozdrawiam
Igła
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Jeszzcze jedna fotka

Post autor: Ania1 »

jeszcze jedno foto-tu dobrze widać galeryjkę....


Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

to nie jest "ta" galeryjka, to jest trakt dla matek karmiących
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

to nie jest "ta" galeryjka, to jest trakt dla matek karmiących
No szczególnie jak wali żabami :D
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Tak... a ja właśnie tam idę na porodówkę .... ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

To jest jej dolna część, prawdziwie nieprzyjemnie robi się bliżej przełęczy, szczególnie po deszczu a na zdjęciu jest sucho jak pieprz.
Jestem gorszego sortu...
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

I to jest jeden z lepszych przykładów jak fotografia może wypaczyć rzeczywistą ekspozycję. Faktycznie przebywając na tej dolnej części idąc pod górę już zaczynamy czuć luzik bo wcale akurat to miejsce nie straszy tak jak widać je na tej fotgrafii a faktycznie "ta" galeryjka... tak, tak, jest właśnie jeszcze przed nami. :D
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Galeryjka:

Obrazek
pozdrawiam
ODPOWIEDZ