Remont drogi do Morskiego Oka

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Krzysztof Kus pisze:A do jazdy tylko w razie wyższej konieczności. Jak sam pisałeś dla ratowników.
Znakomicie, ledwo żyjący facet podskakujący na noszach w samochodzie jadącym po kocich łbach.
Krzysztof Kus pisze:6 cm asfaltobetonu na 15 lat do środowiska!
Panie Inżynierze pod domem też ma Pan asfalt, asfalt jest wszędzie. Czy Twoje płuca mają mieć gorzej niż TPN?
Krzysztof Kus pisze:Ok. Tylko że droga do moka jest cokolwiek komunikacyjnie (ruch kołowy) zbędna.
Tak. Święta racja. Ale prędzej benzyna w Polsce stanieje do 50 groszy na litr w wyniku odkrycia olbrzymich złóż ropy naftowej pod Warszawą w wyniku, których staniemy się pierwszym producentem ropy na świecie, niż komukolwiek uda się przegonić samochody z tej drogi. I te fasiągi też. Winowajca nazywa się Tytus Chałubiński a potem już samo poszło
Krzysztof Kus pisze:Drogowcem nie ale projektantem konstukcji budowlanch i inżynierskich po budownictwie na Politechnice Szczecińskiej i do tego pracującym w swoim zawodzie.
No to trochę strzeliłem kulą w płot z tą chinszczyzną. Przepraszam. No i witam kolegę z zbliżonej branży
Krzysztof Kus pisze:Sądzę, że (poza tym ścieraniem) wykruszanie od tych czynników ma dość duży udział w degradacji nawirzchni. Ilość dziur zdaje się to potwierdza. Oczywiście jest to tylko moje przypuszczenie niepoparte żadną ekspertyzą.
Kolego. Prawidłowo zrobiona nawierzchnia się nie kruszy i nie dziurawi. I tak już na świecie potrafią robić. U nas to niestety wciąż legenda. Bo nie ten sprzęt (choć z tym się znacznie poprawiło), nie te materiały (kiepskie kruszywa, bardzo często "naturalne" a nie łamane), asfalt z Płocka z rop romaszkińskich (praprzyczyna kolein), brak kultury zawodowej itd
A co do nawierzchni brukowych - w Polsce jest obecnie monokultura polbruku a to położy robotnik po kilkudniowym przeszkoleniu. Prawdziwych brukarzy - kamieniarzy to w Polsce już nie ma. Swego czasu w Rejonie w Wałczu było takich dwóch "artystów" - ciągle ich wypożyczały Pracownie Konserwacji Zabytków. Dawno umarli. W Koszalinie komuś do głowy strzeliło zrobić nastrój starego miasta i wyłożono kilka uliczek brukowcem. Obraz nędzy i rozpaczy. Przedwojenny brukarz by dostał zawału na widok tej chałtury. Niestety pewne technologie umierają. Przed wojną ta droga miała nawierzchnię tłuczniową (tak zwana "droga bita"). Teraz za największe pieniądze nie zrobi tego żadna firma. Bądźmy realistami i módlmy się, żeby inspektor nadzoru przyzwoicie dopilnował wykonania tej drogi.
Pozdrawiam.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Krzysztof Kus

-#3
Posty: 149
Rejestracja: czw 22 maja, 2008
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Krzysztof Kus »

I ja mam nadzieję, że COŚ z tą drogą zrobią. Nawet jeśli będzie to zgniły kompromis ochrony przyrody, lokalnych interesów i kosztów.
Oby nie było gorzej.
Pozdrawiam
bike & hike
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Janek pisze:Znakomicie, ledwo żyjący facet podskakujący na noszach w samochodzie jadącym po kocich łbach.
szczególnie z urazem kręgosłupa..
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janek pisze:
świster pisze:Najgorsze jest to, że ta droga została wybudowana w złym miejscu. Roztocka Czuba jeszcze nie raz się upomni o swoje...
A tu masz rację. Ale inaczej chyba nie było rady. Winna polityka - nawet w CK Monarchii Węgry to były Węgry a austriacka Galicja to austriacka Galicja. Gdyby nie to to drogę by wytyczono w większości w dolnych partiach Białej Wody przy znacznie mniejszej ingerencji w teren i znacznie korzystniejszych warunkach utrzymania. Może w warunkach Schengen oba kraje i parki zmądrzeją.
Białej Wody to szkoda, miałem raczej na myśli starą drogę przez schonisko, gdyby ona była główną droga to było by najlepiej. Pewnie wszystkiemu winne są te Wodogrzmoty i ich "uroda".
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:Białej Wody to szkoda, miałem raczej na myśli starą drogę przez schonisko, gdyby ona była główną droga to było by najlepiej. Pewnie wszystkiemu winne są te Wodogrzmoty i ich "uroda".
Trudno zgadnąć, trzeba by w archiwach poszperać co przyświecało projektantom. I nie wiadomo (w WET nie znalazłem) kiedy pierwotny trakt tam powstał.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

A ja tam sobie mykne do Białczańskiej i przez Owczą i tyle mnie widzieli Hej
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

zamkną szlak...

Jejku panienki z frytkami na Orlą pójdą :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

DeGie pisze:Jejku panienki z frytkami na Orlą pójdą razz
A tam - nad Czarnym Stawem (pod Kościelcem) się ulokują.
:P
Jestem gorszego sortu...
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Janek pisze:
DeGie pisze:Jejku panienki z frytkami na Orlą pójdą razz
A tam - nad Czarnym Stawem (pod Kościelcem) się ulokują.
:P
EEE tam Kościelisko na Ornak pomaszerują :) " Podobno pod Ornakiem będą
ogródki piwne " ;) ;) ;) :))
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Kurczę, ale to mi naprawdę pokrzyżowało plany! Chciałem przejść z synkiem Doliną Roztoki, do "Piątki" i Szpiglasową do Moka, a potem... wstyd się przyznać... zjechać bryczką... A tak boję się, że maluch nie wytrzyma tak długiej trasy...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

grumblers pisze:Kurczę, ale to mi naprawdę pokrzyżowało plany! Chciałem przejść z synkiem Doliną Roztoki, do "Piątki" i Szpiglasową do Moka, a potem... wstyd się przyznać... zjechać bryczką... A tak boję się, że maluch nie wytrzyma tak długiej trasy...
A kiedy się tam wybierasz ?
Może jeszcze zdążysz.
Trasa będzie zamknięta od września.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Nie, no właśnie wyjeżdżamy we wrześniu... Plan się rypnął! A obiecałem żonie, że jej pokażę Morskie Oko! ;)
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

[/quote] A z synem wybierzesz się za rok. Tatry nie znikną przez ten czas :)) [/quote]

Za rok to już może być drugie w drodze! I znowu będę miał górską absencję! :)
Posłuchaj, ja mam w góry ponad 700 km. Podróż z dzieckiem zajmie mi dwa dni, bo nie chcę jechać non-stop (około 10-11 godzin, bez dłuższych przystanków). Jeśli już wybieram się w Tatry, to chcę odwiedzić wszystkie miejsca - a więc także D5SP i Moko - ja tam byłem, nad Mokiem wielokrotnie, a mojej żonie obiecuję to od 7 lat. Więc nie dziw mi się!!!

[/quote]@Grumblers - Żona chyba "wytrzyma" tak długą trasę....[/quote]

Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. Wytrzyma, zgadza się. Tylko po co iść do Moka przez 5 Stawów i potem wracać tą samą drogą?
gb pisze:Nie będę wykorzytywał wypowiedzi kol. Grumblersa do reaktywacji dyskusji na temat zasadności zabierania dzieci w góry :)) :)) )
Widocznie albo nie masz dziecka, albo po prostu nie lubisz z nim chodzić po górach. Spacer Roztoką i ceprostradą nie należy chyba do wyczerpujących wycieczek?

Wiem, wiem - zaraz posypią się gromy - że niebezpieczeństwo, że pogoda, że noga złamana. Ale zapewniam Cię, że nim gdzieś idę to najpierw wszystko planuję - łącznie z planem B (gdyby załamała się pogoda, coś się któremuś z nas stało, bądź gdyby porwało mnie UFO).
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

Jak za duży na nosidełko, to może mieć problem, choć dzieci prędzej się nudzą niż męczą.

Atakuj!

A Tym a-dziecięcym GBurem się nie przejmuj ;) dzieci tez potrafią docenić piękno przyrody i w góry jeździc lubią.
Zresztą za rok Twoje dziecko będzie nadal dzieckiem, więc żadna różnica.

GB, czy Ty dziadkiem przedwcześnie zostałeś, żeś na te wstrętne bachory taki cięty :)) :)) ;)
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

vm2301 pisze:Jak za duży na nosidełko, to może mieć problem, choć dzieci prędzej się nudzą niż męczą.

Atakuj!

A Tym a-dziecięcym GBurem się nie przejmuj ;) dzieci tez potrafią docenić piękno przyrody i w góry jeździc lubią.
Zresztą za rok Twoje dziecko będzie nadal dzieckiem, więc żadna różnica.

GB, czy Ty dziadkiem przedwcześnie zostałeś, żeś na te wstrętne bachory taki cięty :)) :)) ;)
Będzie nosidło, oczywiście! Tylko bardziej chodziło mi o czas! Wiesz, jak jest z dziećmi - tu wodospad, tu stawek, tu trawka. Dlatego "w odwodzie" zostawiałem sobie bryczkę z Morskiego Oka, żeby szybko dostać się do bus-a.
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

No cóż, nawet jeśli nie uda Ci sie zrealizowac planu, to co sie odwlecze, to...itd ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

grumblers pisze:Nie, no właśnie wyjeżdżamy we wrześniu... Plan się rypnął! A obiecałem żonie, że jej pokażę Morskie Oko!
Ten sam problem mam...macie jakies info co ze schroniskiem? Bo się tam chcieliśmy ze zgredkiem zalogować na jedną noc....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Olav pisze:macie jakies info co ze schroniskiem?
A co może być ze schroniskiem? Zawsze sądziłem, że schronisko górskie służy pieszym. Czyżby się coś zmieniło?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: A co może być ze schroniskiem? Zawsze sądziłem, że schronisko górskie służy pieszym. Czyżby się coś zmieniło?
a zaopatrzenie? Przerzuca się na nosiczy?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ