Byłem(-łam) na Giewoncie :)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

ja byłem raz, w 1995r w wieku 10lat :) ale dzięki temu rok później zaczęło się już schroniskowe chodzenie z plecakiem :D

na Giewont już raczej nie wrócę, uważam go za jedną z tych atrakcji gdzie trzeba być bo wypada, ale tylko raz. (tak samo mam np. z wieżą Eiffel'a ;) )
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ja też byłem tylko raz, w wieku 10 lat. Nie było tak źle :P
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Byłam, widziałam, pójdę jeszcze raz (albo i więcej), ale tak, by uniknąć tłumów.
Miałam 9 lat, a pamiętam jak dziś. Tłumy, a wśród nich cały ogrom zakonnic. Było niemiłosiernie gorąco, szło się w kolejce, szlak się dłużył. Na szczycie nie było gdzie stanąć, a przy zejściu jakaś pani wpadła w paniczny strach i nie chciała iść w żadną stronę. Aha podczas "szczytowania" przyszła burza... ale na szczęście tak szybko jak przyszła-tak szybko poszła.
:)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Rafał pisze:Dlaczego pałacie taką niechęcią do Giewontu?
Kto pała - to pała.

Ja odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu "nie bycie" na Giewoncie jest cool i trendy wśród niektórych tatrzańskich elyt. Podobnie jak nie korzystanie z kolejki linowej na Kasprowy Wierch i nie korzystanie z fasiągu do lub z Morskiego Oka. :D
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Agaar pisze:Byłam, widziałam, pójdę jeszcze raz (albo i więcej).
Widzę, że jeszcze niektórzy mają zdrowe podejście do Giewontu :) Na szczęscie :D
igła pisze:Ja odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu "nie bycie" na Giewoncie jest cool i trendy wśród niektórych tatrzańskich elyt. Podobnie jak nie korzystanie z kolejki linowej na Kasprowy Wierch i nie korzystanie z fasiągu do lub z Morskiego Oka
nie łączyłbym nie bycia na Giewoncie z nie korzystaniem z kolejki czy fasiągu. To są dwie całkowicie różne sprawy.
pozdr
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

gb pisze:Burza w czasie szczytowania... no no 8) . Szkoda zapewne, że szybko sobie "poszła"
:P Nie bo to było szczytowanie iście górskie. 8)

świster pisze:Widzę, że jeszcze niektórzy mają zdrowe podejście do Giewontu :) Na szczęscie :D
Tak, chcę tam wejść bez tłumów i przy sprzyjającej pogodzie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Toż to jest gwałt na jedno z podstawowych praw człowieka - spać do minimum siódmej rano.
To szkoła gwałci prawa człowieka. Ja muszę wstawać między 6:15 (na zerówkę) przez 6:35 (normalnie) do 7:15 (jak mam na 2. lekcję). Co prawda do szkoły dojeżdżam pociągiem 30km i sam sobie taki los załatwiłem, bo mogłem wybrać szkołe mniej niż 5 min od domu. Mimo to nie żałuję :)
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Miałam 9 lat, a pamiętam jak dziś. Tłumy, a wśród nich cały ogrom zakonnic. Było niemiłosiernie gorąco, szło się w kolejce, szlak się dłużył. Na szczycie nie było gdzie stanąć, a przy zejściu jakaś pani wpadła w paniczny strach i nie chciała iść w żadną stronę.
I Ty, biedne dziecko, chciałaś nadal przebywać w tak okropnych miejscach? Przecież podobnie jest w całych Tatrach Polskich! Nie wiem czy Rzecznik Praw Dziecka (jak tylko tą aktualną paniusię zmienią) nie powinien wkroczyć tu z całą surowością prawa.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Janek pisze:I Ty, biedne dziecko, chciałaś nadal przebywać w tak okropnych miejscach? Przecież podobnie jest w całych Tatrach Polskich!
Podobnie jak na drodze do MOka i w niskich partiach Tatr, wyżej jest luźniej nawet w Polskich Tatrach. Widać chciałam... ;)

Co jeszcze powiem... Takie wejście na Giewont pamiętam całkiem dobrze. Z kolei na Szpiglasową Przełęcz (w tym samym roku), to kompletna amnezja. Nawet nie pamiętałam, że tam są łańcuchy. Widać nie zwracałam uwagi na widoki, a na ludzi. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Widać chciałam... wink
Spróbuj się od tego wyzwolić, póki nie jest jeszcze za późno. Jest tyle pięknych hobby właściwych Twej płci - szycie, haftowanie, gotowanie, niańczenie dzieci, wielbienie męża czy narzeczonego itd
;)
Jestem gorszego sortu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janek pisze: I Ty, biedne dziecko, chciałaś nadal przebywać w tak okropnych miejscach? Przecież podobnie jest w całych Tatrach Polskich!
Janek pisze:Należy pokazać wszystkie możliwie najgorsze strony - jak przetrzyma i będzie chciał więcej to znaczy, że się nadaje i można go męczyć dalej a nawet może będzie się sam chciał męczyć ale już nie w tak idiotyczny sposób jaki mu zaaplikowaliśmy.
Widać, że dziewczyna jest twarda, zdała egzamin, wiec teraz ma prawo (i to robi) poznania Tatr z jak najlepszych stron. :)
Tak trzymać :D
pozdr
Ostatnio zmieniony pt 11 kwie, 2008 przez świster, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Nigdy nie byłem na Giewoncie ,poza fragmentem Drogi Pod Reglami w okolicach Chochołowskiej to jedyne znakowane miejsce Tatr Polskich ,gdzie nie byłem. Zresztą to jedno z nielicznych znakowanych miejsc Tatr w ogóle ,gdzie nie postała moja noga ,jakoś nie było okazji ,bo były ciekawsze wyzwania ,a kiedy można by wejść ,to tłum odstraszał
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

świster pisze:Widać, że dziewczyna jest twarda, zdała egzamin, wiec teraz ma prawo (i to robi) poznania Tatr z jak najlepszych stron.
Tak trzymać
Ano, dziękuję za wstawienie się za mną. ;)
Janek pisze:Jest tyle pięknych hobby właściwych Twej płci - szycie, haftowanie, gotowanie, niańczenie dzieci, wielbienie męża czy narzeczonego itd
Tiaaa, pasjonujące. Zwłaszcza niańczenie dzieci i wielbienie męża. :P
Gotować lubię, więc nie mam nic przeciwko.

;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Agnieszko ,gotować lubi prawie każdy inteligentny człowiek ,tu nie ma niczego dziwnego ,natomiast co do dzieci ,to zmienia się radykalnie orientację ,jak sie je już ma ,a niańczenie męża też może być pasjonujące (dla męża oczywiście)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Pasjonujące. Zwłaszcza niańczenie dzieci i wielbienie męża.
Czytam to z satysfakcją. Widać posłuchałaś dobrych rad Dagomara i moich a nie tego szałaputa, Świstera (już sam nick wskazuje co to za ananas). Na złą drogę (szczególnie w Tatrach) zejść łatwo, gorzej z powrotem na drogę cnoty, tymbardziej, że TPN zaniechał znakowania szlaku, wszetecznicy okropni.

A ten link Ci się przyda
http://www.bookmaster.pl/szukaj.xhtml?c_id=840
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Tak się złożyło, że Giewont to mój pierwszy i ostatni szczyt Tatr. Obydwa we wrześniu, z piękna pogodą i tłumem.
Ogólnie, raz napewno warto byc, jedyny w swoim rodzaju widok na Zakopane, ciekawa przepaśc i ściana 'długiego' no i całkiem dobry widok na Tatry.
I te dziewuchy na szczycie :P
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:natomiast co do dzieci ,to zmienia się radykalnie orientację ,jak sie je już ma ,a niańczenie męża też może być pasjonujące (dla męża oczywiście)
Pewnie się zgodzę... za kilka lat. ;)

Janek, dziękuję, jesteś dla mnie taki dobry i pomocny. Po co mam chodzić w góry i się tak męczyć? Do tego tak się narażać... Lepiej posiedzę sobie w ciepłym domku i zrobię Ci jakiś szalik.
;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

lars pisze:Giewont to mój pierwszy i ostatni szczyt Tatr
a nie myślałeś jeszcze chociaż przynajmniej o Kasprowym ??
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

dagomar pisze:
lars pisze:Giewont to mój pierwszy i ostatni szczyt Tatr
a nie myślałeś jeszcze chociaż przynajmniej o Kasprowym ??
O ile to nie ironia to na wszelki wypadek sprostuje, 'ostatni' w sensie najpóźniejszy ze wszystkich 'szczytowań'. :)
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Ja nie byłam na Giewoncie i nie zamierzam póki co na niego wchodzić, ale ... nigdy nie mów nigdy ;)
Wystarczy mi, że w trakcie swojej pierwszej wyprawy w Tatry weszłam na Gubałówkę, a na drugi dzień poszliśmy nad Morskie Oko. :P Kompletna porażka, ale mieliśmy taki przewodnik nie-górski i było w nim napisane, że koniecznie te miejsca trzeba odwiedzić :)) Teraz wystrzegam się tego typu miejsc i o wiele lepiej u mnie z topografią Tatr 8)
ODPOWIEDZ