Smolik pisze: No jam tam kiedyś poszedł w święto zmarłych coby ludzicków nie było
Ty jesteś świetny !!!
Pozdrawiam Cie serdecznie.
Ala

Na małym Młynarzu niesamowitą atrakcją jest spoglądnięcie w dół z grani takiej ekspozycji dawno nie widziałem.świster pisze:Ja mam tylko jeden taki szczyt, który się opierał więcej jak raz i na którym jeszcze nie byłem.
M jak Młynarz![]()
Burza za każdym razem konczyła wycieczkę. Za trzecim razem się uda![]()
pozdr
Żelazne Wrota jako cel sam w sobie to średni pomysł - owszem, noblitują, i nie bez racji żywobycie turysty tatrzańskiego dzieli się na epokę przed, i na epokę po Żelaznych Wrotach - ale mało tam widać, nie ma gdzie usiąść, no i zwykle duje pierońsko.dagomar pisze:Z najbliższych marzeń do zrealizowania w Tatrach Lodowy i Żelazne Wrota