Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

gb pisze: To - jak rozumiem - były trzy różne sposoby na opuszczenie swojej własnej ziemi. Ciekawe - jak dalece się od siebie różniły, i czy w obecnych czasach, ktoś - obojętnie jakim "sposobem" nakłoniony do "wyjazdu" - nie zechce dochodzić sprawiedliwości? I kto ma szanse, a kto nie?
Z grubsza rzecz biorąc tak.
Jeżeli chodzi o te tereny to musimy cofnąc się do nocy 16 września 1939 r. Wtedy to musieli opuścić swoje domostwa Niemcy. Te tereny weszły w skład ZSRR>
Następnie wysiedlono w latach 1945-46 teoretycznie dobrowolnie część mieszkańców podających się za Ukraińców. (Cześć rzeczywiście wyjechała dobrowolnie ale część została w brutalny sposób zmuszona przez NKWD do wyjazdu). To są na dzie dzisiejszy obywatele Ukrainy, Kazachstanu i Rosji.
Akcja Wisła objęła pozostałych mieszkańców grekokatoloków i rodziny mieszane (jeżeli jeden członek rodziny miał chrzest w cerkwi to automatycznie cała rodzina była zmuszona do wyjazdu). Na dzień dzisiejszy częśc osób wysiedlonych stara się o odszkodowanie m.in. jedna kobieta mieszkajaca kiedyś w podprzemyskiej wsia ale sądy odrzucają te roszczenia.
Państwo arłamowskie składało się z nieistniejacych wsi (podaję za przewodnikiem Krycickiego "Pogórze Przemyskie":
Arłamów- " Większość mieszkańców wywieziono na Ukrainę w 1946 r. 7 kwietnia 1946 r. oddział UPA "uderzeniowiec-7" ... spalił domy opuszczone przez Ukraińców. Ostatnie 216 osób wysiedlono w ramach akcji Wisła"
Borysławka- " Cała ukraińska ludnośc została wysiedlona w 1946 ro do ZSRR.
Grąziowa tu cytat były zbyt długi więc krótko: ludność ukraińska wywieziona do ZSRR, pozostałych grekokatolików wysiedlono w ramach akcji Wisła, wyjechały też rodziny polskie, w 1959 r osiedlono tu Greków którzy musieli się przenieść do Krościenka, gdy powsawał Arłamów
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

cd
-Jamna Dolna- była osadą, gdzie kwaterowała UPA, pod koniec 1946 wywieziono Ukraińców, akcja Wisła objęła 94 mieszkanców,Polacy sami wyjechali, przeszli przez niewyobrażalny koszmar.
-Jamna Górna- baza UPA, część Ukraińców wywieziono na wschód, a 337 osób na zachód,
- Krajna-większośc mieszkańców wywieziono na Ukrainę w 1946 r.
-Kwaszenina- "po wysiedleniach we wsi pozostało 6 rodzin polskich , pod koniec lat 60-tych ich także przesiedlono, gdyż Kwaszeniana znalazła się na terenie Ośrodka..."
-Łomna-"większość Ukraińców została deportowana na Ukrainę w 1945 r. Opustoszałe domy zostały spalone przez UPA"
-
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

gb pisze:Lucyno - ja historię wysiedleń, akcji Wisła etc. znam - może nie tak świetnie jak Ty - ale całkiem nieźle. Również z doświadczeń rodzinnych 8) .
Pisząc o tym - jedynie zwracałem uwagę, że przy tworzeniu nowego parku narodowego, na terenach obecnie znajdujących się w gestii Państwa - bardzo szybko mogą się pojawić problemy własnościowe. O grunty w obrębie TPN - procesują się (a jeśli nawet nie procesują - to wypominają :D ) górale od momentu powstania TPN. A sporą część "ojcowizny" - stracili jeszcze przez panowaniem JWP Cesarza CK :)).

I tylko o zwrócenie uwagi na ten problem mi chodziło...

pozdrawiam
gb 8)
Tu na szczęście mamy do czynienia z inną sytuacją. Kwestie własnościowe mogą ewentualnie dotyczyć tylko tych 6 rodzin z Kwaszeniny. Tylko, że okrojony projekt powstania parku nie obejmuje ich dawnych włości.
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Re: Turnica z lotu ptaka

Post autor: niklos »

Zefir pisze:Wyróżnia się na mapie Polski, Na mapie Podkarpacia nawet z satelity, obszar żywozielony to wspaniałe buczyny....

http://wikimapia.org/#lat=49.601365&lon ... 2&l=28&m=h
Co najmniej tak samo wspaniałe buczyny, co prawda miejscami poprzetykane m.in. jodłami ;), wyróżniają się na satelitarnym zdjęciu pogardzanego przez Ciebie Roztoczańskiego PN.
http://wikimapia.org/#lat=50.605249&lon ... 2&l=28&m=h

pozdrawiam
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

niklos pisze:Co najmniej tak samo wspaniałe buczyny, co prawda miejscami poprzetykane m.in. jodłami , wyróżniają się na satelitarnym zdjęciu pogardzanego przez Ciebie Roztoczańskiego PN.
http://wikimapia.org/#lat=50.605249&lon ... 2&l=28&m=h
A więc potwierdzasz,że projektowany Turnicki PN jest co najmniej tak samo cenny jak istniejącyt Roztoczański PN :think: 8)
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Janek pisze:Oj nie lubisz Ty, Zefir, leśników, nie lubisz. Zupełnie tak samo jak pewien wielkopolski przodownik turystyki przewodników. Być może Twe cele są zacne ale takim metodami nic nie osiągniesz.
Jak to w tej anegdocie - Cyryl to jak to Cyryl, ale te metody!!!
Jakie metody!?
Skonkretyzuj. Stawiasz zarzut- uzasadnij go.Epoki stawiania zarzutów bez pokrycia w faktach juz dawno nie ma.
Ja dokumentacje posiadam, jestem w stanie udowodnic swoje tezy dot. nadmiernej ( nie tylko moim zdaniem- w kwestii parku swego czasu wypowiedziało się wielu naukowców- m.inn. z uczelni lubelskich i krakowskich) wycinki na obszarze gór Turczańsko- Sanockich.

Może uważasz,że ktokolwiek kto myśli inaczej nie ma prawa argumentacji, nie ma prawa byc oponentem bo tylko jedna nacja wie wszystko i ma prawo do ferowania decyzji dot. zasobów leśnych RP?
Czy uważasz,że nie ma miejsca w dyskusji dla stowarzyszeń, dla obywateli, dla ludzi dobrej woli?
Czy uważasz,że tylko "poprawność polityczna " ma rację bytu?

Na koniec- przedstaw proszę te moje niegodziwe metody? Nie bądź gołosłowny...
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Zefir pisze: A więc potwierdzasz,że projektowany Turnicki PN jest co najmniej tak samo cenny jak istniejącyt Roztoczański PN :think: 8)
Nigdy tam nie byłem, choć te Pogórza obiecuję sobie już od pewnego czasu. Najlepiej rowerkiem :). Poza tym źle rozumujesz ;). Dlaczego niby jeden PN ma powstać kosztem drugiego i po co je wartościować? Ja Turnickiemu życzę jak najlepiej i żeby powstał, ale ciężko mi przemilczeć deprecjonowanie (ale trudne słowo mi wyszło :D) jednego z moich ulubionych Parków, czyli Roztoczańskiego :P. Że o Kampinoskim, który jest mi najbliższym, już nie wspomnę! :P

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zefir pisze:
Janek pisze:Oj nie lubisz Ty, Zefir, leśników, nie lubisz. Zupełnie tak samo jak pewien wielkopolski przodownik turystyki przewodników. Być może Twe cele są zacne ale takim metodami nic nie osiągniesz.
Jak to w tej anegdocie - Cyryl to jak to Cyryl, ale te metody!!!
Jakie metody!?
Szczegół, ale istotny.

Jankowi chodziło zapewne o to, że, nie zachęcisz wielu ludzi do swojej idei.

1. Posługując się deprecjonowaniem innych parków narodowych.
Wystarczyło napisać, co w proponowanym Turnickim jest cennego, bez pisania "cenniejszy niż roztoczański, gorczański" itd. Bo tego nikt z nas nie jest w stanie ocenić, a od razu nastawiasz do siebie ludzi negatywnie.

2. Piszę to z przykrością:
Dobierając sobie takich sojuszników jak Lucyna.
Ona, poprzez źle dobraną argumentację niestety jest w stanie zniechęcić ludzi do najsłuszniejszej sprawy.
Niestety tu na tym forum wiemy o tym aż nadto dobrze.

To tyle moich uwag odnośnie Public Relation i proszę przyjmij je w dobrej wierze, bo są dla Ciebie życzliwe.

A samą ideę powstania Turnickiego Parku Narodowego popieram jak najbardziej.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

niklos pisze:Że o Kampinoskim, który jest mi najbliższym, już nie wspomnę!
Najbliższym twemu sercu, czy twemu mieszkaniu? 8)
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Basia Z. pisze:Szczegół, ale istotny.

Jankowi chodziło zapewne o to, że, nie zachęcisz wielu ludzi do swojej idei.

1. Posługując się deprecjonowaniem innych parków narodowych.
Wystarczyło napisać, co w proponowanym Turnickim jest cennego, bez pisania "cenniejszy niż roztoczański, gorczański" itd. Bo tego nikt z nas nie jest w stanie ocenić, a od razu nastawiasz do siebie ludzi negatywnie.

2. Piszę to z przykrością:
Dobierając sobie takich sojuszników jak Lucyna.
Ona, poprzez źle dobraną argumentację niestety jest w stanie zniechęcić ludzi do najsłuszniejszej sprawy.
Niestety tu na tym forum wiemy o tym aż nadto dobrze.



To tyle moich uwag odnośnie Public Relation i proszę przyjmij je w dobrej wierze, bo są dla Ciebie życzliwe.

1. Co do domniemanego deprecjonowania istniejących parków ( swoją drogą zręczna manipulacja i przeinaczenie moich słów) narodowych to chyba jakis żart lub przejaw braku argumentów na udowodnienie moich domniemanych " niegodziwych metod".
Prostuje- choć szczerze mówiąc myślałem,że każdy inteligentny forumowicz zrozumie to jednoznacznie- pisząc o Turnickim PN w kontraście do wymienionych innych PN ( np. Roztoczańskiego) nie miałem na myśli negowanie wartości przyrodniczych tych parków- wręcz przeciwnie- są one bezcenne, moim zamierzeniem było zwrócenie uwagi na fakt, iz istnieje w Polce region równie bogaty krajobrazowo , choc bogatszy przyrodniczo. Prościej - ryś, wszystkie gat. dzięciołów, większa częśc polskiej populacji orlika krzykliwego, rysie, wilki , duże obszary buczyn, ewenementy botaniczne- wymieniac mozna długo... w Roztoczańskim PN wartości przyrodnicze są ogromne ( wiem bo byłem- wspaniała Bukowa Góra), ale stopień przekształcenia jest znaczny ( linia kolejowa przecinajaca park, itd)...
Góry Turczańsko- Sanockie to obszar: DUŻY< DZIKI< BEZLUDNY. Któregoś z tych elementów, jeśli nie wszystkich brak Roztoczańskiemu PN.
Kolejna kwestia-system finansowania parkow narodowych musi sie zmienic- wiecej pieniedzy dla parkow, dla tak nisko oplacanych pracownikow! Pracownik PN musi wiedziec,że jego praca jest równie cenna jeśli nie cenniejsza niż leśnika nadzorującego wycinkę...Ochrona przyrody musi miec swoja rangę...

2. Muszę stanąć w obronie Lucyny- swoją postawą i niezłomnością, tym,że ma swoje zdanie i szanuje sprawiedliwość -prawdę udowodnia,iz są ludzie dla których góry stanowią coś więcej niż tylko źródło eksploatacji, coś więcej niz tylko "białe szaleństwo", sport, image, snobizm, coś więcej niż dobra materialne, w walce o które człowiek jest zaślepiony i nie widzi tego co piekne...Udowodniła, iż posiadanie własnego zdania i walka o prawdę jest czymś szlachetnym. Za to ją cenię...

Swoją drogą Basiu nieładnie i nieetycznie stosować argumenty ad personam na łamach forum...

I ostatnia kwestia- dla mnie osobiście ważniejsze jest powstanie Turnickiego PN niz to aby ktos miał lepszy telewizor, lepszy samochód, lepszy telefon komórkowy, itd... Tu nie o zagrożenie biedą chodzi tylko o to,że w przypadku powstania Turnickiego PN niektórzy nie mogliby zamienić Opla na Mercedesa. To skrót myślowy, ale chyba dla każdego zrozumiały- dla "pieniądza i lepszego samochodu "Turnicy poswięcić nie można...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zefir - lucyna to temat rzeka i mieliśmy z nią na tym forum ładne przeboje. Obawiam się, że Twoja ocena jej osoby jest oparta na pozorach.

Co do deprecjonowania innych parków to wszyscy chyba tak to odebrali jak Basia. Rozumiem, że nie to miałes na myśli, ale niezbyt precezyjnie tę myśl wyraziłeś i stąd reakcja.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zefir pisze:
Prostuje- choć szczerze mówiąc myślałem,że każdy inteligentny forumowicz zrozumie to jednoznacznie- pisząc o Turnickim PN w kontraście do wymienionych innych PN ( np. Roztoczańskiego) nie miałem na myśli negowanie wartości przyrodniczych tych parków- wręcz przeciwnie- są one bezcenne, moim zamierzeniem było zwrócenie uwagi na fakt, iz istnieje w Polce region równie bogaty krajobrazowo , choc bogatszy przyrodniczo. Prościej - ryś, wszystkie gat. dzięciołów, większa częśc polskiej populacji orlika krzykliwego, rysie, wilki , duże obszary buczyn, ewenementy botaniczne- wymieniac mozna długo... w Roztoczańskim PN wartości przyrodnicze są ogromne ( wiem bo byłem- wspaniała Bukowa Góra), ale stopień przekształcenia jest znaczny ( linia kolejowa przecinajaca park, itd)...
Góry Turczańsko- Sanockie to obszar: DUŻY< DZIKI< BEZLUDNY. Któregoś z tych elementów, jeśli nie wszystkich brak Roztoczańskiemu PN.
Kolejna kwestia-system finansowania parkow narodowych musi sie zmienic- wiecej pieniedzy dla parkow, dla tak nisko oplacanych pracownikow! Pracownik PN musi wiedziec,że jego praca jest równie cenna jeśli nie cenniejsza niż leśnika nadzorującego wycinkę...Ochrona przyrody musi miec swoja rangę...
Nie pisałam o "niegodziwych metodach" a Janek jak go zrozumiałam tez żartował.
NAtomiast jesli chodzi o te inne parki narodowe - przyczepiliśmy się do Twojego jednego sformułowania :
A bez metafor ?

Cenniejszym niż które parki ?
Niż Gorczański, Kampinoski, Gór Stołowych, Roztoczański... i to jest zdanie projektodawców parku.
I tylko tyle.
Nie wiem jak inni ale ja dokładnie zrozumiałam, że rejon Turnicy jest cenniejszy niż to co napisałeś powyżej.
Przepraszam, jeśli zrozumiałam źle ale chyba nie jestem w tym odosobniona.
Musisz widocznie bardziej precyzyjnie określać co chcesz napisać.

Podkreślam - cały czas pisze o PR - nic nie mam do samej idei powołania parku.


I wszelkie Twoje motywacje - w pełni rozumiem.
Zefir pisze:
2. Muszę stanąć w obronie Lucyny-
Życzę Ci w takim razie zupełnie szczerze aby współpraca nadal się Wam tak doskonale udawała (i to wcale nie są kpiny).

Ale w takim razie na mnie proszę nie liczyć - nie będę współpracować z Lucyną.


Pozdrowienia

Basia
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

mefistofeles pisze:Zefir - lucyna to temat rzeka i mieliśmy z nią na tym forum ładne przeboje. Obawiam się, że Twoja ocena jej osoby jest oparta na pozorach.
Lubie ludzi oryginalnych i kontrowersyjnych bo są oni jedyni w swoim rodzaju, autentyczni, po prostu nie są letni...są soba i mają swoje zdanie- i niestety w dzisiejszym (pobawionym choc pozorów działania społecznego) świecie tacy ludzie jak Lucyna są tępieni bo nie pasuja do tego powszechnego "owczego pędu"...


Basia Z. pisze:A samą ideę powstania Turnickiego Parku Narodowego popieram jak najbardziej.
To mnie cieszy...Pozdrawiam...
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

@ Zefir dziękuję.
Niestety, to prawda.Mefisto ma rację. Zostałam wyrzucona przez Admina z tego forum.
Ostatnio zmieniony pt 15 lut, 2008 przez lucyna, łącznie zmieniany 1 raz.
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Basia Z. pisze:Życzę Ci w takim razie zupełnie szczerze aby współpraca nadal się Wam tak doskonale udawała (i to wcale nie są kpiny).

Ale w takim razie na mnie proszę nie liczyć - nie będę współpracować z Lucyną.


Pozdrowienia
Szczerze- nie chcę wchodzić w prywatne wojenki, uprzedzenia, zaszłości ( które ty Basiu wzbudzasz do medialnego życia- bardzo niepotrzebnie i źle) nie o to tu chodzi... Temat to zasadność powołania Turnickiego PN i op to tu chodzi... Nie oceniajmy ludzi zbyt pochopnie - to moja rada.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zefir pisze: Szczerze- nie chcę wchodzić w prywatne wojenki, uprzedzenia, zaszłości ( które ty Basiu wzbudzasz do medialnego życia- bardzo niepotrzebnie i źle)
Nic nie powołuję do życia, bo to cały czas żyje ;-)

A zdecydowanie wolę przekazać coś publicznie z otwartą przyłbicą, niż bym miała pisać do Ciebie ostrzeżenie na priv.

W ten sposób Lucyna również może się publicznie bronić.
Jeśli pisałabym do Ciebie na jej temat na priv - to nie daję jej tej szansy.

Ale chcę już całkowicie skończyć ten temat i to jest mój ostatni post w tym temacie.


B.
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Może odpowiem tak. Po czynach ich poznacie.
Na dzień dzisiejszy odałam część swojej powierzchni reklamowej aby popularyzować Turnicę. Mam nadzieję, że uda mi się "zmontować" kampanię społeczną aby nasze społeczeństwo przekonać do idei Turnickiego Parku Narodowego. Znalazłam chętnych, którzy nagłośnią sprawę.
Gdyby ktoś był zainteresowany merytoryczną dyskusja to polecam nasze forum
www.forum.bieszczady.info.pl

Dziękuję Administacji za pozwolenie mi na wzięcie udziału w tej dyskusji. Mam nadzieję, że także tu będzie popularyzowana idea powołania Turnickiego parku Narodowego. Mamy coś wyjatkowego. Warto to chronić, bo niedługo może okazać się, że po wyjatkowo pięknym starym lesie pozostanie poręba.
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Co do wartości przyrodniczych- coś do poczytania... ( propozycja lektury książki) a także WYBITNIE ciekawe wywiady , w których znaleść można UZASADNIENIE dla powstania parku...

Przyroda Pogórza Przemyskiego


Przyznam, że zamarzyła mi się publikacja pod tytułem „Flora i fauna Turnickiego Parku Narodowego”. Wierzę, że prędzej czy później takowa pozycja również się pojawi. Na razie należy się cieszyć, że mamy w rękach książkę, która popularyzuje niezwykle ciekawy przyrodniczo i krajobrazowo region Polski.

Obszar ten od ponad 15 lat jest proponowany do objęcia ochroną w postaci parku narodowego – jedynego, który objąłby krainę polskiego pogórza. Jak na razie bez skutku, co w głównej mierze jest zasługą ludzi czerpiących zyski z eksploatacji przyrodniczych zasobów tych terenów. O projekcie powołania parku narodowego nie zapomnieli wspomnieć autorzy tej publikacji, którzy – jak napisał we wstępie Zbigniew Tomusiak – pragną rozbudzenia w czytelnikach „miłości i właściwego stosunku do przyrody”. Szansa, by tak się stało, jest spora, ponieważ zgodnie z zapowiedzią jest to dopiero pierwszy z planowanych albumów w cyklu.

„Flora i fauna Pogórza Przemyskiego” zawiera głównie zdjęcia autorstwa sześciu osób oraz krótkie opisy charakterystycznych elementów przyrodniczych tego obszaru.
Pierwsza część prezentuje to, co stanowi o sile przyrody Pogórza Przemyskiego – buczynę karpacką, z dominującym w niej bukiem zwyczajnym i często spotykaną jodłą. Zobaczyć można zdjęcia żywca gruczołowatego, wawrzynka wilczełyko, kokoryczy pełnej, kokoryczki wielokwiatowej, cebulicy dwulistnej i lilii złotogłów oraz wielu grzybów i ptaków (orzechówka, płochacz pokrzywnika, puszczyk uralski). Autorzy dokładnie prezentują też zbiorowiska kserotermiczne, te szczególnie cenne znajdują się na obrzeżach doliny rzeki Wiar w rejonie Huwnik, Nowych Sadów i Rybotycz. Na licznych fotografiach pojawiają się również owady, np. rusałka pawik, ważka czy pająk krzyżak.

Źródło:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index.ph ... 74&id=1413

I jeszcze coś:

Tuż przed wakacjami ukazało się drugie wydanie przewodnika po Pogórzu Przemyskim, autorstwa Stanisława Krycińskiego (wywiad z nim zamieściliśmy w marcowym numerze DŻ ). Mocno zaktualizowana edycja książki opowiada nam o jednej z ciekawszych krain polskich gór, która jednocześnie jest mało znana i słabo kojarzona przez miłośników turystycznych wędrówek. Jak pisze sam autor, „Pogórze Przemyskie to drugie Bieszczady, wprawdzie bez połonin, ale i bez masowego ruchu turystycznego, szkolnych wycieczek i kiosków z pamiątkami”. Nie sposób nie zgodzić się z tą opinią – rzeczywiście, obszar położony między Sanokiem, Ustrzykami Dolnymi a Dynowem i Przemyślem, oparty o granicę polsko-ukraińską, nie przeżywa najazdu turystów. Jedyne wyjątki od tej reguły stanowią Kalwaria Pacławska (znane miejsce kultu maryjnego) i zamek w Krasiczynie.
Nie pominięto oczywiście tematów opisujących ten obszar od strony przyrodniczej. Przedstawiono wszystkie rezerwaty, m.in. „Turnica”, który – oby tak się stało – będzie stanowił jeden z ważniejszym elementów Turnickiego Parku Narodowego, wielokrotnie wspominanego na łamach książki. Kryciński pisze: „najpiękniejsze lasy bukowo-jodłowe podziwiać można w masywie Suchego Obycza (rez. »Turnica«), w rejonie Korzeńca i Cisowej (rez. »Krępak«) oraz w paśmie Chwaniowa (rez. »Chwaniów«). Szczególnie cenny jest las turnicki – szczątek pierwotnej puszczy karpackiej, w którym można spotkać ponaddwustuletnie jodły”. Jak wielokrotnie już pisaliśmy, te tereny wciąż są jednak poddawane silnej presji ze strony gospodarki leśnej – nieraz wycinano wiele drzew z obszaru rezerwatów. Oby informacje podane w przewodniku nie straciły na aktualności i wspaniałe jodły pozostały w lesie turnickim do czasu utworzenia parku narodowego

Źródło:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index.ph ... 74&id=1412

I jeszcze "perełka": NIEZWYKLE CIEKAWY WYWIAD

Całość na:

http://www.pracownia.org.pl/dz/index.ph ... 57&id=1244

Ten kraj jest najpiękniejszy – z prof. Januszem Janeckim rozmawia Krzysztof Wojciechowski
W jednym ze swoich esejów napisał Pan: „Naturalna przyroda broni się przed zachłannością człowieka swoim pięknem” oraz „Jak długo więc człowiek będzie zdolny do doznawania przeżyć estetycznych związanych z przyrodą, tak długo ma ona szansę przetrwania. Istnienie zaś pięknej przyrody stwarza szansę kształtowania ludzkiej wrażliwości”. Czy dziś, kiedy polskiej przyrody musimy bronić w Brukseli, weszliśmy już epokę ludzi niewrażliwych?
Janusz Janecki: Wydaje mi się, że nie. Sądzę, że ten proces uwrażliwiania człowieka postępuje. Odnoszę takie wrażenie, ponieważ postępuje proces kształcenia społeczeństwa. Mamy coraz więcej ludzi z wyższym wykształceniem, a poza tym istnieje ciągłe upowszechnianie wiedzy na ten temat. Kiedyś w ogóle słowo ekologia było bardzo trudne do wytłumaczenia, szczególnie na wsi, a teraz nie ma z tym już takiego wielkiego problemu. Chociaż ludzie interpretują to określenie rozmaicie. Najbardziej bolesne jest to, że niełatwa wiedza ekologiczna u części członków naszego społeczeństwa sprawia wrażenie czegoś niesprecyzowanego, groźnego. Najbardziej kontrowersyjne jest wtedy, kiedy mówi się o tzw. wojujących ekologach, postrzeganych wręcz jako anarchiści. Co tu dużo mówić, nawet w problemie związanym z Rospudą społeczeństwo podzieliło się na młodych i starszych – ci pierwsi byli albo mniej agresywni, albo wręcz za zachowaniem tego fragmentu naszej przyrody. Na tej podstawie wierzę, że w przyszłość możemy patrzeć optymistycznie, zwłaszcza, że ludzie żyjący z daleka od centrów miast i centrów akademickich, zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że zachowanie fragmentów naturalnej przyrody, kształcącej wrażliwość ludzką, wcześniej czy później zwyczajnie się opłaci. Można więc optymistycznie patrzeć w przyszłość, i wierzyć, że to, co zostało, nie będzie już bardziej dewastowane. Osobiście zawsze będę za ochroną dzikiej, naturalnej czy też nawet seminaturalnej przyrody. Wiedza ekologiczna zdobi, a niewiedza anarchizuje.
Był Pan współautorem dokumentacji i wielkim entuzjastą powstania Turnickiego Parku Narodowego. Mimo wielu sprzyjających okoliczności (państwowa własność lasów) wieloletnia kampania nie doprowadziła jednak do jego powstania. Dlaczego?
J. J.: Nie było właściwego zrozumienia na miejscu, wśród gmin, na terenie których miał powstać park. I tam też zdarzyła się taka sytuacja, że młodzi ludzie byli za utworzeniem Turnickiego PN, bo bardziej i szerzej patrzyli w przyszłość. Natomiast starsi postrzegali to inaczej – że będą ograniczenia, że nie będzie można niczego zrywać, wycinać, strzelać do odpowiedniej zwierzyny itd. Pracownicy gmin mówili do mnie wyraźnie: „Panie Profesorze, bardzo Pana lubimy i szanujemy, ale tu parku nigdy nie będzie”. A z kolei nawet niektórzy leśnicy mówili: “Nie przekreślamy sprawy, to wszystko jest do zrobienia” – taką nadzieję podtrzymywano w nas bardzo długo.
!!! Swego czasu projekt tego parku wykonali studenci SGGW, opracowali piękną dokumentację krajobrazową, którą – w kilku różnych wersjach – prezentowaliśmy. Oglądali ją pracownicy Ministerstwa Środowiska, pan dyrektor Wróbel, pani Symonides z PROP, i wszyscy byli zachwyceni zwłaszcza krajobrazami przyszłego parku – to napawało optymizmem. To jedyny park narodowy w paśmie pogórzy, naprawdę wysokiej jakości, zwłaszcza, że jego istotna część była przed II wojną własnością Polskiej Akademii Umiejętności. A jeżeli chcemy nawet sięgnąć do kontrowersyjnej literatury, to autor “Dziewięciu lat w bunkrze”, który był w UPA, opisywał te tereny z zachwytem.
Jest to więc problem o wielkim znaczeniu i tutaj, w tej walce o park, dostaliśmy od “Dzikiego Życia” ogromną pomoc. Pracownicy tego czasopisma przyjaznego przyrodzie i nam, jeździli i stawali w obronie tych drzew. Szkoda, że jak dotąd ze skutkiem negatywnym.
Ja byłem i jestem zachwycony obszarem przeznaczonym pod utworzenie Turnickiego Parku Narodowego. Jest rzeczka Turnica, był pewnie tur. No i są buczyny, jedliny, są na tamtym terenie ogromne przestrzenie otwarte, choćby te koło Kalwarii Pacławskiej, a w pobliżu wododziału mórz. Jedne rzeki płyną na południe w kierunku Morza Czarnego, drugie na północ w kierunku Morza Bałtyckiego. To jedyne takie miejsce, jego wyeksponowanie przyniosłoby bardzo interesujące rezultaty, również wymierne korzyści dla tamtejszych mieszkańców.
!!!Pamiętam że kiedy przyjeżdżaliśmy tam ze studentami albo słuchaczami studiów podyplomowych z SGGW, mieszkaliśmy we wsi Wojtkówka. Lokalni mieszkańcy pomagali nam w kwestii wyżywienia i oglądania tych przestrzeni, które przyjechaliśmy badać. Kobiety gotowały nam posiłki, mężczyźni obwozili za niewielkie pieniądze po wszystkich otaczających terenach. To świadczy niezbicie o tym, że ludzie mieliby korzyści, podobnie jak w Białowieży, z istnienia parku narodowego. Takiego parku narodowego, tak przygotowanego pod względem turystycznym, nigdzie byśmy nie mieli. Wspaniałe zróżnicowanie terenu, poza tym na terenach bodajże dawnego lotniska po raz pierwszy w życiu, pewnie i ostatni na terenie Polski, widziałem stado jeleni, około 100 sztuk. Takiego zjawiska pewnie już nie zobaczę. Krajobraz i wartości przyrodnicze są ogromne: rysie, żbiki, wilki. Gdy sprawdziliśmy skalą porostową, okazało się, że to chyba najlepsze środowisko przyrodnicze w Polsce. Tam można oddychać naprawdę czystym powietrzem. Mam nadzieję, że ono się jeszcze długo utrzyma.
Myśli Pan, że park jednak powstanie?
J. J.: Mam nadzieję, że ten park jeszcze powstanie. Jest kompletna dokumentacja, wykonana prawie za darmo, zresztą w znacznej części na podstawie materiałów wykonanych i zebranych przez studentów. Studenci byli zachwyceni tym miejscem, wykonali mnóstwo badań podstawowych, które posłużyły do wykonania dokumentacji projektowej. Dziś, patrząc przez pryzmat sprawy Rospudy, widać jak wielką popularnością może cieszyć się miejsce cenne przyrodniczo. I to z punktu widzenia psychologicznego było doskonałym rozwiązaniem. Bo przecież przyrody nie chronimy dla tzw. żabek czy roślinek, jak się mówi o Rospudzie. Chronimy ją dla ludzi, żeby z tych zachowanych wartości umiejętnie korzystać. Dzisiaj już wiadomo, że jeśli ludzie przyjeżdżają nad Rospudę, to nocują i żywią się głównie u mieszkańców tamtejszych okolic.
W przypadku sprawy projektowanego Turnickiego PN w zdecydowanej większości mieliśmy wśród leśników przyjaciół i zwolenników ochrony przyrody. Dziś jednak wiemy, że przeważyły interesy doraźne: myślistwo, możliwość prywatyzowania terenu.
Z Pana esejów o przyrodzie przebija duch – jak mawiamy w Pracowni – bioregionalny. Ale rodzi się też pewien problem, bo wydaje się, że w epoce, kiedy świat staje się taką globalną wioską, kiedy panuje, w moim odczuciu, źle pojęty kosmopolityzm, nie ma szacunku do swoich korzeni. Bywa, że młodzi ludzie wyjeżdżając za granicę, zwykle “za chlebem”, a wracają zachłyśnięci szerokim światem i często wstydzą się, że pochodzą z jakiejś wioski na Podlasiu czy Lubelszczyźnie. Jak sprawić, aby byli dumni ze swojej małej ojczyzny, a co za tym idzie, zechcieli ją lepiej poznawać?

J. J.: Wracałem kiedyś z Przemyśla, gdzie często bywałem, bo tam powstawał chociażby projekt Turnickiego Parku Narodowego, i w pewnej chwili, jadąc w kierunku Bełżca, zatrzymałem się przy przydrożnym świerku srebrzystym. To była zapewne odmiana costeriana, która charakteryzuje się tym, że ma bardziej poziome okółki gałęzi. Podczas fotografowania drzewa spotkałem młodych mieszkańców pobliskiej miejscowości, którzy nawet nie wiedzieli, że jest to tak unikatowy egzemplarz, ale kiedy im o tym powiedziałem, zaraz zdecydowali, że muszą to przekazać innym. Ludziom trzeba niekiedy zwrócić uwagę na to, co wokół nich jest ciekawe, oryginalne i cenne. I to jest zadanie architektów krajobrazu, przyrodników, regionalistów – w sposób prosty uczyć wartości własnej ojczyzny.
Wszyscy ludzie, których kształcimy na kierunku ochrona środowiska czy innych związanych z przyrodą, powinni przestrzegać zasady przedstawionej przez Jana Pawła II, który mówił kiedyś, że zasób wiedzy predestynuje nas nie tylko do wykonywania dobrego zawodu, ale jednocześnie daje nam odpowiedzialność i obowiązek w kwestii rozpowszechniania tej wiedzy i zaznajamiania z nią innych. To jest działanie społeczne, to jest obowiązek człowieka z wyższym wykształceniem, aby promieniował tą swoją wiedzą.
Źródło: http://www.pracownia.org.pl/dz/index.ph ... 57&id=1244

I jeszcze jeden wywiad:


Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia będą odważniejsze - z prof. Jerzym Pióreckim rozmawia Grzegorz Bożek Znany jest Pan również ze swojego zaangażowania w działania na rzecz powołania Turnickiego Parku Narodowego na Pogórzu Przemyskim. Wraz z profesorami Januszem Janeckim i Januszem Kotlarczykiem był Pan inicjatorem powołania tego parku. Czym niezwykłym dla polskiej przyrody jest ten region?

J. P.: Są to dwie podstawowe kwestie. Pierwsza to taka, że w kraju nie mamy w rejonie pogórza obszarów chronionych najwyższą formą ochrony, jaką jest park narodowy. Mamy parki górskie, nadmorskie, nizinne, ale ni e mamy parku narodowego na pogórzu. Obszar ten jest reprezentacją, która jest najlepiej zachowana w krainie pogórza, zarówno ze względu na elementy flory, krajobrazu, jak i bardzo interesującą rzeźbę terenu. Ten teren jest położony w Karpatach Wschodnich. Między granicą ukraińską a zakolem Sanu jest rzeźba terenu charakterystyczna dla Karpat fliszowych - układ równoleżnikowy grzbietów górskich i nizin, oraz, rzecz bardzo ciekawa, sieć rzeczna i drogowa. Znajdują się tu lasy jodłowo-bukowe, ale ich walory urozmaica rzeźba terenu, np. niektóre wzniesienia mają kształt dzwonu.
Druga kwestia dotyczy sieci osadniczej, która zanikła całkowicie na skutek wydarzeń historycznych II wojny światowej. Ten fakt powoduje, że nie ma sprzeczności między interesem społecznym a interesem nadrzędnym, jakim jest park narodowy, bowiem około 96% własności tego terenu znajduje się w rękach skarbu państwa. Głównie są to obszary leśne, część to użytki, które wchodziły w skład dawnego tzw. państwa arłamowskiego. Stwarza to duże możliwości, bowiem gdy spojrzy się na Pieniny, gdzie należało wykupić wiele gruntów, tutaj mamy znacznie lepszą sytuację.

Co w tym momencie według Pana jest najbardziej niebezpieczne dla przyrody terenów projektowanego Turnickiego Parku Narodowego?J. P.: Bez wątpienia wykup terenów porolnych przez prywatnych właścicieli. Lasy Państwowe nie przejęły całej własności po gospodarstwach pomocniczych Ministerstwa Urzędu Rady Ministrów (Kwaszenina, Trzcianiec, Grąziowa, Łomna, Trójca). To o tyle ciekawe obszary, że są one dawnymi terenami użytków porolnych i nie są zalesione, w związku z czym w krajobrazie pogórza i parku odgrywają bardzo istotną rolę krajobrazową, dla ochrony flory nieleśnej, czy też jako ostoja dla zwierzyny. Jeśli więc nawet biorą te tereny w opiekę leśnicy, to prowadzą głównie nasadzenia świerka. Świerczyna jest dobrym miejscem jako ostoja ochronna dla zwierzyny płowej, lecz nie jest to gatunek typowy dla tego pogórza, tylko dla gospodarstwa łowieckiego. Tutaj przeważają jednak gospodarstwa łowieckie, które są nadrzędne. Drugim zagrożeniem dla tej przyrody są działania grup łowieckich. Mit "państwa arłamowskiego" nadal funkcjonuje, kto tutaj poluje, ten jest w odpowiednim towarzystwie, występuje taki snobizm.
Jaka może być przyszłość Turnickiego Parku Narodowego?
J. P.: Myślę, że ten temat musi podjąć już pokolenie ludzi młodszych ode mnie, które będzie doceniać ten teren, jego wartości kulturowe i przyrodnicze. Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia będą odważniejsze i skuteczniejsze w działaniu. Problemem może jednak okazać się wykupywanie ziem z tych obszarów.
Całość na:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index.ph ... 129&id=721
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

ARCYCIEKAWE ZDJĘCIA- wycinka w rezerwacie Kalwaria Pacławska...

http://forum.bieszczady.info.pl/showthr ... 112&page=8
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Nie jesteś zalogowany lub nie masz dostepu do tej strony. Prawdopodobne powody to:

1. Nie jesteś zalogowany.
2. Nie masz wystarczających uprawnień aby otworzyć stronę.
3. Twoje konto czeka na aktywację lub zostało wyłączone przez administratora forum.
Wrzuć te fotki na fotosik.pl

PS To kolejny błąd marketingowy -99% osób które będa musaiły zrobić cokolwiek poza kliknięciem w link aby obejrzeć te zdjecia zwyczajnie to oleje - to Ty musisz się postarać aby te zdjęcia zobaczyło jaknajwięcej osób.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ