Bo nie firmy ochroniarskie. Każdy kto miał z nimi kontakt choć przez chwilę, nawet przelotny wie dlaczego
Nie ma takich firm, które się do tego nadają, dlatego to czyste science fiction jest

I na to zdanie od wczoraj czekałem.tomek.l pisze:Nie ma takich firm, które się do tego nadają, dlatego to czyste science fiction jest
Zygmunt Skibicki pisze:I na to zdanie od wczoraj czekałem.tomek.l pisze:Nie ma takich firm, które się do tego nadają, dlatego to czyste science fiction jest
Skoro takich firm nie ma, a obecnie zorganizowanie Straży Parku nie daje szans na porządne egzekwowanie obecnie obowiązujących regulaminów, mogą być tylko dwa wyjścia:
- całkowita zmiana złych regulaminów, by je dostosować do dobrej skuteczności Straży,
- całkowita zmiana złego zarządzania Strażą, by ją dostosować do potrzeb dobrych Regulaminów.
I bardzo jestem ciekaw, która opcja zostanie przyjęta...?
A GROM się nie nadaje ? Może by jednostkę specyjalną zatrudnić do tego zadania, jeśli nikt nie podoła chronić Tatry przed chuliganami. Zygmunt jak widzę chce lać : tych biwakujących nad Morskim okiem i tych śmiecących na Asfald way . A może zwiększyć minimalny mandat do 500 pln ? Albo zamknąc Tatry ? Zawsze są problemy z chamskimi zawodnikami. I policja je ma i straż miejska, jedynie OS nie maja , bo za szybko reagująmanfred pisze:Zygmunt Skibicki pisze:I na to zdanie od wczoraj czekałem.tomek.l pisze:Nie ma takich firm, które się do tego nadają, dlatego to czyste science fiction jest
Skoro takich firm nie ma, a obecnie zorganizowanie Straży Parku nie daje szans na porządne egzekwowanie obecnie obowiązujących regulaminów, mogą być tylko dwa wyjścia:
- całkowita zmiana złych regulaminów, by je dostosować do dobrej skuteczności Straży,
- całkowita zmiana złego zarządzania Strażą, by ją dostosować do potrzeb dobrych Regulaminów.
I bardzo jestem ciekaw, która opcja zostanie przyjęta...?
A może by tak całe Tatry zamknąć i było by po problemie

staszek pisze:Zygmunt jak widzę chce lać...
Hej! A może trzymajmy sie zasady, by nie wciskać nikomu nie wypowiedzianych słów, co?tomek.l pisze:i jak ktoś rzuci papierek to pałą po dupie
No, to już mniej więcej wiemy, o co komu biega...Janek pisze:Kiepskie działanie Straży Parku najbardziej odpowiada tym co mają zwyczaj nie przestrzegać regulaminów.
Masz rację ale w opisanej sytuacji:chief pisze:Zdecydowanie bardziej edukacyjna formą, jest wytłumaczenie turyście, który np. wyrzuca skórki od pomarańczy...dlaczego tak nie powinno się zrobić, niż od razu z pyskiem i bloczkiem mandatu na niego. Tak wytłumaczyc może tylko osoba znająca temat „przyrody”(...)Strażnikiem Parku nie powinna być osoba "bezwzględna", lecz potrafiąca, nawiązać "kontakt" z niepoprawnym turystom
nie wydaje mi się, że jakiekolwiek tłumaczenie miało sens. Gość ewidentnie (na podstawie przedstawionej sytuacji) zachował się jak cham i nie sądzę, że jakieś edukacyjne tłumaczenia, próby nawiązania kontaktu z tym osobnikiem odniosłyby jakikolwiek skutekTurysta chciał wprowadzić na teren Parku dużego psa, a że przepisy tego zabraniają, ajentka zwróciła mu uwagę, że nie może wejść. – Turysta bezczelnie odpowiedział wtedy, że to przecież nie jest pies, tylko... owca. I czy ona tego nie widzi? A poza tym niech mu udowodni, że to nie jest owca! Gdy ajentka się upierała przy swoim, turysta uderzył ją w twarz i poszedł w Tatry
w tym przypadku też tak uważam, lecz dyskusja rozwinęła się na temat ogólny...strażnik, czy ochroniarzIwona pisze:Gość ewidentnie (na podstawie przedstawionej sytuacji) zachował się jak cham i nie sądzę, że jakieś edukacyjne tłumaczenia, próby nawiązania kontaktu z tym osobnikiem odniosłyby jakikolwiek skutek