Jesień w Tatrach - ostatki

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Pięknie.
Chciałabym spotykać w Tatrach takich turystów jak Wy :)

Życzę jeszcze wielu górskich wypadów. Liczę na relacje i tak ładnie uśmiechnięte twarze.

P.S. Szkoda, że na zdjęciach jest uwieczniona data.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Noo zdjęcia są naprawde świetne! Mam nadzieje że moja emerytura będzie tak własnie wyglądac :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
ziemir

-#2
Posty: 65
Rejestracja: sob 20 paź, 2007
Lokalizacja: podhale
Kontakt:

Post autor: ziemir »

:)
to sem ja
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

W środę - pięknej pogody ciąg dalszy.Idziemy Doliną Roztoki do 5 Stawów, a potem przez Świstówkę do Morskiego Oka. Dolina Roztoki - szlak niezły, ale już koło windy wyglądało tak;
Obrazek
Wszyscy wracający turyści ostrzegali, żeby nie iść szlakiem kolo Siklawy - tragicznie śliski. Może czarny będzie lepszy - no niestety taki sam. Kijki mało przydatne - nie ma ich w co wbić , sam lód. Część osób ryzykuje, część wraca. Ja po półgodzinnym wyciąganiu się przy pomocy kosodrzewiny rezygnuję. Mąż oczywiście poszedł dalej, co tam..... Mam więcej pokory wobec tych pięknych ale grożnych gór - nie wiem czy to dobrze, czy żle :think: ...
Schodzenie w dół - to dopiero był widok :)) . Przyjaciółka kosodrzewina pomagała jak mogła, ale i tak niektórzy zaliczyli kilka zwisów i zjazdów na tyłku. Mnie się udało bezawaryjnie :) . Z jedną z towarzyszek "niedoli" zeszłyśmy Dol.Roztoki do Wodogrzmotów i poszłam do Morskiego Oka, gdzie poczekałam na męża
Morskie Oko.....widok mnie oszołomił, choć nie pierwszy raz tam byłam.Zero wiatru, idealne odbicie gór w całym stawie , w tym samym kolorze.Niesamowicie pięknie. Choć trochę bolały mnie nogi nie usiadłam tylko patrzałam jak zahipnotyzowana.Żadne zdjęcie nie odda uroku gór - tam trzeba być i poczuć to całym sobą. To tylko namiastka i wspomnienie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Stałe rezydentki okolic schroniska - orzechówki.Te to już prawie z ręki jedzą.
Obrazek
Takim powozem już niedługo pojadą turyści do Morskiego Oka. My zawsze idziemy pieszo, bez względu na porę roku i pogodę.Żal nam koni ( i forsy :)) ).
Obrazek

Czwartek 18.bm. - koniec pięknej pogody. Góry zasnute chmurami, z nieba siąpi.Prognozy na najbliższe dni nie przewidują poprawy pogody.Czas wracać do domu - z żalem - jak zwykle. Rozsądek podpowiada,żeby się opanować w listopadzie i grudniu (dni krótkie!....pogoda byle jaka!....wydatki świąteczne!...). No, ale niech się tylko trafi kilka pogodnych dni, to z cała pewnością rozsądek oczywiście przegra :) . Ala.
Zakochani w Tatrach
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zakochani w Tatrach pisze: Ja po półgodzinnym wyciąganiu się przy pomocy kosodrzewiny rezygnuję. (...) Przyjaciółka kosodrzewina pomagała jak mogła
Hmmm, miejmy nadzieję, że bardzo nie ucierpiała... :think:
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Agaar - miło mi bardzo,że moje opowieści sie podobają. Mam trochę czasu, wieczory będą długie, to jeszcze jakieś nasze wędrówki opiszę i pokażę trochę zdjęć. A na zdjęciach jest data, bo nie myśleliśmy, że będziemy je publikować.A data się przydaje, bo jeżdzimy bardzo często i wiemy co, kiedy i gdzie.
Czytamy to fajne forum od dość dawna i powiem szczerze,że nieraz wypatrujemy na szlaku kogoś z forumowiczów. Większość tu piszących - to ludzie młodzi - ale - doszłam w końcu do wniosku,że - jak widać - czujemy się młodo, a w górach - nawet bardzo młodo . Poza tym jest na forum kilka perełek w naszym wieku.


Gosieńce dziękuję za uznanie i oczywiście życzę wszystkim młodym ludziom, pójścia na emeryturę w sile wieku, żeby jeszcze coś przyjemnego z życia wyciągnąć. :) . Ala
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

MiG - zapewniam,że obchodziłam się z kosodrzewiną bardzo delikatnie i na pewno nie ucierpiała. :) . Przynajmnie ode mnie , nie wiem jak od innych. Mam wielką nadzieję, że tez nie. Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Pogode trafiliscie super,podobnie zreszta jak ja,bo bylem tez w tym samym czasie :) a co do stanu szlakow to niestety takie sa uroki jesieni i sie czyba nic nie zmieni...
Pozdrawiam i powodzenia w przyszlych wyprawach :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Zakochani w Tatrach pisze:Większość tu piszących - to ludzie młodzi - ale - doszłam w końcu do wniosku,że - jak widać - czujemy się młodo, a w górach - nawet bardzo młodo .
I o to dokładnie chodzi. Ważne by czuć się młodo. :)

Morskiego Oka jeszcze w takich kolorach nie widziałam.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

ALA jesteście rewelacyjni! Trasy zrobiliście super i zdjęcia tez sa ładne. Pamiątka na całe życie, nie? Pozdrawiam WAs i życze jeszcze wielu udanych wędrówek po TATrach i nie tylko!!!
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Dziękuję za miłe i sympatyczne opinie na tamat moich relacji z gór.Otwieram nowy temat pt. Wspomnienia lata, i tam opiszę parę naszych letnich wypraw w Tatry . W terminie od czerwca do września - byliśmy 5 razy po kilka dni. Zapraszam. Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Barek, z tymi jesiennymi szlakami, to róznie bywa. W ubiegłym roku byliśmy w Zakopanym w dniach od 20.09 do 11.XI. Całe trzy tygodnie była przepiękna pogoda, dzień w dzień spędzaliśmy w górach od rana do wieczora. Ubiegłoroczna jesień była o wiele ładniejsza i szlaki w związku z tym takie, jak latem.Podobno - niestety - tamta jesień była nienormalna, a obecna - normalna :( . Wolałabym, żeby było odwrotnie.

Może się gdzieś na szlaku minęliśmy. Nie wiem czy Mariusz ma jeszcze te naszywki na plecaki, chętnie bym kupiła dla nas. :) . Pozdrawiam.Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

MK - Fajna relacja. Wesołe z was chłopaki :) .Może się kiedy spotkamy na szlaku.My na razie niestety - nie mamy naszywek na plecaki.Pozdrawiam.Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

MiG pisze:
Zakochani w Tatrach pisze: Liskom wolno...
znalazł trochę resztek po nieodpowiedzialnych turystach i czeka na jeszcze - trudno się powstrzymać żeby mu coś nie rzucić - dobrze,że już nie mamy co.NIE WOLNO KARMIĆ DZIKICH ZWIERZĄT. Czasem trochę szkoda,ale trudno,jak nie wolno to nie wolno !
Ten lisek to jest już zupełnie "oswojony".
Już w zeszłym roku kręcił sie koło Murowańca, w sierpniu br. też go widziałem (pewno to ten sam).


Ino patrzeć jak go ktoś niechybnie utopi...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jak ten czas leci ... ;)

Odświeżyłem sobie bo w tym roku to już chyba tylko październik mi został by w Tatry wpaść choć na parę dni ;)
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Jak już tak głęboko grzebiesz to chyba już dojrzałeś do urlopu :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Jak już tak głęboko grzebiesz to chyba już dojrzałeś do urlopu :D
Ano, tylko urlop nie dojrzał jeszcze do mnie :D

Poprzedni pobyt w Tatrach: czerwiec/lipiec 2011.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Odświeżyłem sobie bo w tym roku to już chyba tylko październik mi został by w Tatry wpaść choć na parę dni
Daj znać kiedy, bo też się wybieram
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ło matko ….. ale wyciągnąłeś staroć z naftaliny :? ….

:? Nie masz litości …..toć październikowych późniejszych relacji dostatek, a Ty taki nieporadny mój początek na Forum przypominasz :)) ….


Faktycznie - 6 lat zleciało nie wiadomo kiedy ......

Ile się udało poznać od tamtego czasu tatrzańskich i nie tylko, szlaków..... choć wydawało się, że nam życia na to nie starczy :D .

andy67 pisze:Poprzedni pobyt w Tatrach: czerwiec/lipiec 2011.
:O Wyrazy współczucia.... ja też bardzo liczę na jesień, a szczególnie mi się marzy Dolina Cicha na rowerkach.


Może będzie ładna pogoda ....

:think: ... nie...no musi być - trzeba przecież nadgonić stracony dla gór lipiec i sierpień we wrześniu i październiku :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Odświeżyłem sobie bo w tym roku to już chyba tylko październik mi został by w Tatry wpaść choć na parę dni
Daj znać kiedy, bo też się wybieram
Na razie to tylko marzenia patykiem na wodzie pisane.

Będzie jakiś konkret to dam znać.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ