Janek pisze:Można się zżymać na komórkę w Tatrach ale nie należy zapominać, że to jednak urządzenie znacznie skuteczniejsze w przypadku konieczności wezwania pomocy niż dawne 6 razy na minutę (o ile jest zasięg)
Wiem i dlatego noszę telefon w plecaku.
Janek pisze:Internet w górach. Na razie rzeczywiście chyba nie jest artykułem pierwszej potrzeby, szczególnie do ploteczek na forum. Ale do zapoznania się z dokładnymi prognozami meteo już tak
Też napisałam, że jedynie może być przydatny w tej kwestii.
Janek pisze:Lubisz krytykować, Agaar. Ludzka rzecz, każdy lubi.
Owszem. Czasami też lubię wdawać się w spory, które do niczego nie prowadzą.
Janek pisze:Bo krótkie spodnie bywają niebezpieczne (kolana) a i niepraktyczne (kosówka). A np. w Niżnych czasami się kroczy wśród łanów pokrzyw. A te białe - nigdy nie siadłaś w błocie lub nie zaliczyłaś ślizgu na trawie. Ariel pierze wszystko?
Liczę na wygodę. Nie ubiorę długich, ciemnych spodni gdy grzeje niemiłosiernie. Nie chcę się zapocić. Nie przyszło Ci też do głowy, co może się mieścić w moim plecaku. Wyobraź sobie, że nie chodzę po górach ...dzieści albo ...dziesiąt lat, ale conieco o nich wiem. Mało, ale póki co starcza. Staram się je poznawać bardziej na każdym wyjeździe.
Nigdy nie siadłam w błocie i nie zaliczyłam ślizgu na trawie (odpukać).
Janek pisze:Ciebie chyba mama wprowadziła w Tatry. Albo jakaś ciotka.
Dokładnie. Cały czas zastanawiam się jak mogłabym im się odwdzięczyć.
Janek pisze:Ale bywają rodzice co tego nie umieją lub nie mają czasu, ciotki czy wuja też nie ma - i co? Taka szkoła jest wtedy całkiem niezłym pomysłem.
Możliwe, ale ja bym się nie wybrała. Chyba, że jechałabym w ciemno. Cóż...