druga wyprawa w gory
- kieszonkowiec
-

- Posty: 46
- Rejestracja: czw 26 lip, 2007
- Lokalizacja: Kraków
nie wiem czy orla perć to za dużo jak dla ciebie (na drugi raz), bo cię nie znam. ale jeżli chcesz zobaczyć jej namiastkę to polecam zawrat. a stamtąd dolina 5 stawów, a stamtąd to już jest w czym wybierać.
generalnie jeśli nie masz lęku wysokości i nie spędzasz życia przed komputerem, to możesz spróbować całkiem ładnego kawałka orlej - od zawratu do koziego wierchu. tylko polecam wejść na kozi wierch i schodzić szerokim żlebem, niżeli pakować się w kozią przełęcz do koziego żlebu (to moim zdaniem dużo trudniejsze). i też finalnie wylądujesz w dolinie 5 stawów, gdzie masz już blisko do schroniska.
a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej (pod warunkiem że daleko nie zaszedłeś). widziałem w tą sobotę na zawarcie chłopaka z dziewczyną. dziewczyna po prostu usiadła, skuliła się i powiedziała, że nie zrobi kroku dalej, bo się boi. miała śmierć w oczach, zresztą jak wielu tego dnia nieświadomych turystów idących z doliny 5 na hale gąsiennicową, schodząc przez zawrat. masakra. większość nie miała pojęcia co ich czeka. spanikowani schodzili w dół jak zombi (głupie określenie, ale tak to wyglądało). nieprzyjemny widok. a co do tej dziewczyny, to z nią było dopiero cięzko. z kolegą z 15 minut tłumaczyliśmy jej jak ma schodzić, już mieliśmy ją asekurować liną, ale wkońcu się przełamała. dała radę. nie wiem jak było dalej.
pozdrawiam
generalnie jeśli nie masz lęku wysokości i nie spędzasz życia przed komputerem, to możesz spróbować całkiem ładnego kawałka orlej - od zawratu do koziego wierchu. tylko polecam wejść na kozi wierch i schodzić szerokim żlebem, niżeli pakować się w kozią przełęcz do koziego żlebu (to moim zdaniem dużo trudniejsze). i też finalnie wylądujesz w dolinie 5 stawów, gdzie masz już blisko do schroniska.
a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej (pod warunkiem że daleko nie zaszedłeś). widziałem w tą sobotę na zawarcie chłopaka z dziewczyną. dziewczyna po prostu usiadła, skuliła się i powiedziała, że nie zrobi kroku dalej, bo się boi. miała śmierć w oczach, zresztą jak wielu tego dnia nieświadomych turystów idących z doliny 5 na hale gąsiennicową, schodząc przez zawrat. masakra. większość nie miała pojęcia co ich czeka. spanikowani schodzili w dół jak zombi (głupie określenie, ale tak to wyglądało). nieprzyjemny widok. a co do tej dziewczyny, to z nią było dopiero cięzko. z kolegą z 15 minut tłumaczyliśmy jej jak ma schodzić, już mieliśmy ją asekurować liną, ale wkońcu się przełamała. dała radę. nie wiem jak było dalej.
pozdrawiam
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Zastanowiłeś się choć chwilę, gdzie wysyłasz piętnastolatka, który nigdy nie chodził w skale?kieszonkowiec pisze:nie wiem czy orla perć to za dużo jak dla ciebie (na drugi raz), bo cię nie znam.
/-/
a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej
Słów mi brakuje na taką nieodpowiedzialność.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- kieszonkowiec
-

- Posty: 46
- Rejestracja: czw 26 lip, 2007
- Lokalizacja: Kraków
kurcze, nie twierdze, że jest łatwy. nie pisałem tak. na dobrą sprawę żaden odcinek nie jest tam prosty.
ale na tym dystansie nie zmęczy się tak jak na całej orlej. będzie miał jeszcze siły żeby spokojnie dojść do schroniska.
no i oczywiście kiedy będzie dobra pogoda.
to tylko sugestie.
ale na tym dystansie nie zmęczy się tak jak na całej orlej. będzie miał jeszcze siły żeby spokojnie dojść do schroniska.
no i oczywiście kiedy będzie dobra pogoda.
to tylko sugestie.
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
Pytanie podstawowe, o którym wszyscy zapomnieli - ile lat ma ten kolega? No i z kim byłeś na tym pierwszym wypadzie? Z rodzicami może? Trochę mi się nie chce uwierzyć aby Cię tak z Poznania do Zakopanego tylko z rówieśnikiem rodzice wypuścili. Wiem - w tym wieku wydaje Ci się, że już jesteś strasznie dorosły ale tak nie jest - np. do samolotu na tanich liniach wpuszczają dopiero 16-letnich pasażerów.bodzio pisze:teraz moj kolega proponuje mi wyjazd w gory na swinice , zawrat, no tamte tereny. (zamierza rowniez na orla perc, ale mowil ze zrezygnuje bo nie chce miec mnie na sumieniu
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Swojemu synowi w tym wieku też byś podsuwał takie sugestie?kieszonkowiec pisze:na dobrą sprawę żaden odcinek nie jest tam prosty.
/-/
to tylko sugestie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Teraz to już troszkę namieszane...
Bodzio, posłuchaj wszystkich rad powyżej, oprócz kieszonkowca.
Pochódź po górach, jak je trochę poznasz (czytaj nauczysz się mniej więcej odczytywać pogodę, różne znaki, złapie Cię deszcz, pójdziesz w silnym wietrze), to ruszaj na trudniejsze szlaki. Tatry Zachodnie też są ładne.
Poza tym świetne szlaki, to te na Szpiglasową Przełęcz i przez Świstówkę. Piękne widoki.
Ten Twój kolega też mnie interesuje (oczywiście w sensie wieku i znajomości Tatr).
Bodzio, posłuchaj wszystkich rad powyżej, oprócz kieszonkowca.
Pochódź po górach, jak je trochę poznasz (czytaj nauczysz się mniej więcej odczytywać pogodę, różne znaki, złapie Cię deszcz, pójdziesz w silnym wietrze), to ruszaj na trudniejsze szlaki. Tatry Zachodnie też są ładne.
Poza tym świetne szlaki, to te na Szpiglasową Przełęcz i przez Świstówkę. Piękne widoki.
Ten Twój kolega też mnie interesuje (oczywiście w sensie wieku i znajomości Tatr).
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- kieszonkowiec
-

- Posty: 46
- Rejestracja: czw 26 lip, 2007
- Lokalizacja: Kraków
cholera. ja nie namawiam, tylko coś zasugerowałem.
nie napisałem przecież - wal tam młody śmiało. napewno dasz rade.
nie kwestionuje waszego doświadczenia.
ale jestem zdania, że jak się ma dwie sprawne nogi i ręce to można naprawdę wiele!
mefisto... nie napisałem łatwy aładny
poza tym nie musisz współczuć moim żołnierzom. ja tam akurat najmniej jestem, jak to nazwałeś, oderwany od rzeczywistości.
a swojego syna sam bym tam zabrał.
poza tym bodzio nie musisz się co do tych sugestii stosować ani teraz, ani za kilka lat jak już nabierzesz doświadczenia i szanowne forumowe grono uzna cię za zdolnego do pokonania OP.
masz 15 lat. pamiętam co ja robiłem w tym wieku (jaskinie, groty, wszystko co ciemne i pod ziemią to był mój żywioł). i wiem też że 3 lata później skończyło się to dla mnie niemal tragicznie.
ale żyję i nie żałuję niczego.
zacznij od zawratu i zoabcz jak się czujesz na łańcuchach. a później wal do doliny i to co napisała agaar: Szpiglasowa i Swistakówka. Widoki genialne. jak nie ma mgły.
nie napisałem przecież - wal tam młody śmiało. napewno dasz rade.
nie kwestionuje waszego doświadczenia.
ale jestem zdania, że jak się ma dwie sprawne nogi i ręce to można naprawdę wiele!
mefisto... nie napisałem łatwy aładny
poza tym nie musisz współczuć moim żołnierzom. ja tam akurat najmniej jestem, jak to nazwałeś, oderwany od rzeczywistości.
a swojego syna sam bym tam zabrał.
poza tym bodzio nie musisz się co do tych sugestii stosować ani teraz, ani za kilka lat jak już nabierzesz doświadczenia i szanowne forumowe grono uzna cię za zdolnego do pokonania OP.
masz 15 lat. pamiętam co ja robiłem w tym wieku (jaskinie, groty, wszystko co ciemne i pod ziemią to był mój żywioł). i wiem też że 3 lata później skończyło się to dla mnie niemal tragicznie.
ale żyję i nie żałuję niczego.
zacznij od zawratu i zoabcz jak się czujesz na łańcuchach. a później wal do doliny i to co napisała agaar: Szpiglasowa i Swistakówka. Widoki genialne. jak nie ma mgły.
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
- Violinistka
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pn 06 sie, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Masz fantazję koleś!!!kieszonkowiec pisze:a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej (pod warunkiem że daleko nie zaszedłeś). widziałem w tą sobotę na zawarcie chłopaka z dziewczyną. dziewczyna po prostu usiadła, skuliła się i powiedziała, że nie zrobi kroku dalej, bo się boi. miała śmierć w oczach, zresztą jak wielu tego dnia nieświadomych turystów idących z doliny 5 na hale gąsiennicową, schodząc przez zawrat. masakra. większość nie miała pojęcia co ich czeka. spanikowani schodzili w dół jak zombi (głupie określenie, ale tak to wyglądało). nieprzyjemny widok. a co do tej dziewczyny, to z nią było dopiero cięzko. z kolegą z 15 minut tłumaczyliśmy jej jak ma schodzić, już mieliśmy ją asekurować liną, ale wkońcu się przełamała. dała radę. nie wiem jak było dalej.
PS. Zawsze wiedziałem, że ludzie w wojsku mają koślawe mózgi.
A na koniec taka rada - spierda......aj stąd albo wylecz się i wróć
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Nie napisałeś?kieszonkowiec pisze:nie napisałem przecież - wal tam młody śmiało. napewno dasz rade.
A co to jest?
A jak się na nich poczuje skrajnie źle?kieszonkowiec pisze:zacznij od zawratu i zoabcz jak się czujesz na łańcuchach.
On ma tam być nie z doświadczonym dorosłym, a z kolegą o niewiele pewnie wyższych niż jego doświadczenia!
A widzisz, cwaniaczku!kieszonkowiec pisze:a swojego syna sam bym tam zabrał.
Poszedłbyś z synem, tak?
A on ma tam jechać z kolegą.
Nie kumasz różnicy?
Ale do dawania rad przydałby sie jeszcze w miarę sprawny mózg.kieszonkowiec pisze:jestem zdania, że jak się ma dwie sprawne nogi i ręce to można naprawdę wiele!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
"Cholera", zasugerowałeś! Czy Ty naprawdę, stary koniu, nie zdajesz sobie sprawy jak takie sugestie mogą być niebezpieczne dla 15-latka?kieszonkowiec pisze:cholera. ja nie namawiam, tylko coś zasugerowałem.
Szczególnie coś takiego:
Ale chyba mózg uszkodziło, co?kieszonkowiec pisze:masz 15 lat. pamiętam co ja robiłem w tym wieku (jaskinie, groty, wszystko co ciemne i pod ziemią to był mój żywioł). i wiem też że 3 lata później skończyło się to dla mnie niemal tragicznie.
ale żyję i nie żałuję niczego.
Wiem stary, ty już w wieku 15 lat pewnie zap...łeś robić kieszony łojantom na Zamarłej Turni.
@Horolezec! Masz jeszcze tę dziabę co ostatnio na avatarze? Jeśli tak, to wbij mu w garba jak jeszcze raz coś takiego dowali
Tak akurat sam szedlem na swoj drugi raz....pierwszy raz wycieczka szkolna, drugi raz sam....ale mialem 20 latek....no i bez problemu wszedlem z plecakiem...ale wrzesien i piekna pogoda :dkieszonkowiec pisze:jeżli chcesz zobaczyć jej namiastkę to polecam zawrat. a stamtąd dolina 5 stawów
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Nie rozumiesz, a piszesz, że pamiętasz jak to było mieć 15 latkieszonkowiec pisze:nie musisz się co do tych sugestii stosować ani teraz, ani za kilka lat jak już nabierzesz doświadczenia i szanowne forumowe grono uzna cię za zdolnego do pokonania OP.
Chodzi o dobro pytającego.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151

