Iwona! Rumienię się!uszba pisze:Odlatują laughing
Ranking miejsc trudnych
Jak już pisałem, mój "strach" związany jest z odpowiedzialnościa za drugą osobę.Chris pisze:Tak, zaraz za szczelinką, między Pośrednim, a Skrajnym. Ale dasz rade! To tylko z góry tak wygląda. Jak zejdziesz już na te półkę, nogi same cie poniosą, a strach odejdzie precz!A jaka radość z widoków!
W sumie to niepotrzebnie tu śmiecę, bo jest temat o szlaku na Granaty. Ktos tam napisał, że zazwyczaj, jak nie wie sie o tych miejscach przed wycieczką, to potem sie nie pamięta tych "straszności". I tego będę się trzymał
Dzięki za wszystkie rady.
Pozdro
No właśnie. Chyba troszke przesadzam z tym niepokojem. Wszystko wyjdzie w praniu. Będzie za ciężko - odwrót. W końcu to nie jest szlak jednokierunkowy.dawid91 pisze: Prawie zawsze możecie się cofnąć
Jak szliśmy na Kościelec pytałem po drodze ludzi o szlak - opinie zawierały się w przedzale od "każdy wejdzie" do "w kilku miejscach jest tragicznie".
Jak dotąd była to nasza najfaniejsza tatrzańska "wyprawa", ale też spotkaliśmy osoby nie potrafiące sie przełamać już przy pierwszym zacięciu.
Jeszcze tylko 10 dni...
Fakt, lepiej nie wiedzieć. Swojego czasu widziałem zdjęcie ze szlaku na Rysy. Był na nim zuch w pozie zdobywcy, stojący na szczycie skały. Kadrowanie i perspektywa zdjęcia sprawiały, że widok budził grozę. Kiedy wreszcie szedłem tym szlakiem i rozpoznałem skałkę z fotografii, nie mogłem ochłonąć ze zdumienia. Był to przylepiony do zbocza góry głaz, na który nawet dziecko by się wdrapało, a przepaść pod nim sięgała dwóch metrów może... 
To może jeszcze jedno zdjęcie ci pokaże, gdzie jest naprawde "ostro". Ok 15 metrowa, pionowa rynna między Źlebem Kulczyńskiego, a Zadnim Granatem. Spory kawałek przed szczytem kończą się łańcuchy. Specjalnie wstawiam ogromne zdjęcie, żeby można się lepiej przyjrzeć.
http://img337.imageshack.us/img337/2482/img47092rp3.jpg
wybacz, ale musiałem /mefisto
http://img337.imageshack.us/img337/2482/img47092rp3.jpg
wybacz, ale musiałem /mefisto
no to sie zaczalem zastanawiac czy OP,albo chociaz ten fragment na razie sobie nie darowac.Zdjecia bardzo przemawia do wyobrazniChris pisze:To może jeszcze jedno zdjęcie ci pokaże, gdzie jest naprawde "ostro". Ok 15 metrowa, pionowa rynna między Źlebem Kulczyńskiego, a Zadnim Granatem. Spory kawałek przed szczytem kończą się łańcuchy. Specjalnie wstawiam ogromne zdjęcie, żeby można się lepiej przyjrzeć.
http://img337.imageshack.us/img337/2482/img47092rp3.jpg
wybacz, ale musiałem /mefisto
To tylko dowodzi, jak subiektywne są opinie ludzi na temat stopnia trudności szlaków.stachu982 pisze:
Moja koleżnka (wspinała sie w Tatrach poza szlakami, także zimą) powiedziała mi, że dla niej najgorszy w Tatrach był szlak ze Świnicy na Zawrat - i co Wy na to ?
Dobrym przykładem była opowieść Janka, gdzie przeszedł miejsce, przez innych uwazane za bardzo trudne, a on nawet nie zwrócił na nie uwagi.
Chris napisał
Pozdrawiam
Izabela
- właśnie, dlatego szczerze mówiąc nie lubię tzw. doradztwa w tej materii. Choć temat wywołują sami pytający. Czy w ogóle takiego typu pytania są zasadne? A odpowiedzi? Bo chociaż każdy podejmuje decyzję sam, ale jak bym się czuła, gdybym sugerowała zbagateilzowanie komus trudności i doszłoby do wypadku? Tak moralnie jak bym się czuła?To tylko dowodzi, jak subiektywne są opinie ludzi na temat stopnia trudności szlaków.
Pozdrawiam
Izabela
O właśnie.
Kiedyś się nie mogłam wdrapać na szczyt Świnicy (ileś tam mi brakło cm w jednym miejscu) i panika trochę... Bałam się iść na nią... ale poszłam rok temu i nie zauważyłam tego baaardzo trudnego miejsca! Po naradzie moja ekipa ustaliła jedno takie, ale jak dla mnie - żadne trudności.
Kiedyś się nie mogłam wdrapać na szczyt Świnicy (ileś tam mi brakło cm w jednym miejscu) i panika trochę... Bałam się iść na nią... ale poszłam rok temu i nie zauważyłam tego baaardzo trudnego miejsca! Po naradzie moja ekipa ustaliła jedno takie, ale jak dla mnie - żadne trudności.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
To jest dylemat. Ja jednak nie namawiam nikogo, co więcej, wskazuje na zdjęciach trudne miejsca, licząc na zdrowy rozsądek. A tego, widać, nie brakuje Stachowi, bo jak piszeIzabela pisze: (...) jak bym się czuła, gdybym sugerowała zbagateilzowanie komus trudności i doszłoby do wypadku? Tak moralnie jak bym się czuła?
Będzie za ciężko - odwrót
tomek.l pisze:dla mnie trudnym miejscem jest bufet w Murowańcu, a dokładniej rejon nalewaka
tez tak uwazam
co wiecej, tak jak na wiekszosci bardziej eksponowanych odcinkow szlakow, tak i tutaj tlok (np w lipcu w szczytowych godzinach) poteguje trudnosci - zachodzi obawa wytracenia przez kogos naszej szklanki z cenna zawartoscia
dlatego browar wlewa się do camelbagaAlien pisze:tez tak uwazam
co wiecej, tak jak na wiekszosci bardziej eksponowanych odcinkow szlakow, tak i tutaj tlok (np w lipcu w szczytowych godzinach) poteguje trudnosci - zachodzi obawa wytracenia przez kogos naszej szklanki z cenna zawartoscia
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu





