Coś knują

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:Murowaniec zeszedł by do roli restauracji po drodze nad Czarny Staw.
Janek pisze:Ferrata albo likwidacji szlaku bez demontażu ułatwień to jedyna metoda na uratowanie Hali Gąsienicowej i Pięciu Stawów - za mało mamy Tatr aby tolerować dalej co to jest.
Chyba Janku jesteś nadmiernym optymistą - obojętne czy będzie OP czy nie, w tych miejscach zawsze będą dzikie hordy turystów. Z tego prostego względu, że już obecnie amatorzy Orlej Perci nie stanowią zbyt istotnej części ludzi docierających do Murowańca czy nad Przedni Staw. Większość to tzw. stonka i jedynym sposobem na zmniejszenie jej ilości jest nie likwidacja OP, lecz likwidacja w/w schronisk. To właśnie schroniska niestety są głównymi wzmacniaczami ruchu turystycznego. W dolinach gdzie schronisk nie ma, ruch zazwyczaj jest sporo mniejszy, czego są liczne przykłady w Tatrach.
Dlatego likwidacja większości schronisk byłaby bardzo wskazana, nawet jeśli miałoby to utrudnić planowanie wycieczek itp.
A w Murowańcu nawet gdyby nie było Orlej Perci i tak pewnie ciężko by było w sezonie o miejsce... sporo osób śpi w schroniskach dla samej zasady (nie mam pojęcia czemu), a poza tym nadal byłyby możliwości licznych tras, np. przez Krzyżne, Zawrat, na Świnicę, Kościelec itp.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Rafał pisze:schronisk. To właśnie schroniska niestety są głównymi wzmacniaczami ruchu turystycznego. W dolinach gdzie schronisk nie ma, ruch zazwyczaj jest sporo mniejszy, czego są liczne przykłady w Tatrach.
Dlatego likwidacja większości schronisk byłaby bardzo wskazana, nawet jeśli miałoby to utrudnić planowanie wycieczek
idąc tym tropem - można zrobić rezerwat ścisły wszędzie. Niepodajmy w skrajności - te schroniska nadają pewnego uroku Tatrom.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

a propo orlej perci
miał być ruch jedno kierunkowy od zawratu do krzyznego
i jak jest juz :?
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

lukas_12 pisze:idąc tym tropem - można zrobić rezerwat ścisły wszędzie. Niepodajmy w skrajności - te schroniska nadają pewnego uroku Tatrom.
Nie przeszkadzają mi schroniska jako takie, wiele przydaje się szczególnie w zimie. To co mnie najbardziej razi, to fakt, że prawie wszystkie stały się obecnie całkowicie komercyjne i pełnią rolę typowego bufetu z piwkiem dla rzesz "turystów".
Zresztą sam powiedz, po co komu schronisko na Kalatówkach? Albo pod Hrebienkiem i cały wielki hotel na Hrebienku czy nad Popradzkim Stawem?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Rafał pisze:Nie przeszkadzają mi schroniska jako takie, wiele przydaje się szczególnie w zimie. To co mnie najbardziej razi, to fakt, że prawie wszystkie stały się obecnie całkowicie komercyjne i pełnią rolę typowego bufetu z piwkiem dla rzesz "turystów".
Zresztą sam powiedz, po co komu schronisko na Kalatówkach? Albo pod Hrebienkiem i cały wielki hotel na Hrebienku czy nad Popradzkim Stawem?
zgadza się, idea schroniska trochę się zdewaluowała - ale to może warto pomyśleć nad zmianąich statusu, już nieraz poruszaliśmy ten wątek może warto interweniować w PTTK. Hrebeniok czy Popradzki Staw - to na szczęscie dosyć nisko i ci turyści tam szkód nienarobią - zresztąpo słowackiej stronie jednak bardziej pusto niż u nas.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Niestety, trudno być w tym względzie optymistą, bo dla PTTK idzie z takich usług spora kasa, dużo większa niż za noclegi.
A schroniska w Tatrach nie są niezbędne, wychodząc rano na szlak da się spokojnie dotrzeć w każdy, nawet najbardziej oddalony zakątek i zdążyć wrócić przed wieczorem bez najmniejszego pośpiechu. Trzeba tylko odpowiednio wcześnie wyruszyć. Mowa oczywiście o lecie, zima to czasami zupełnie inna sprawa.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Rafał pisze:A schroniska w Tatrach nie są niezbędne, wychodząc rano na szlak da się spokojnie dotrzeć w każdy, nawet najbardziej oddalony zakątek i zdążyć wrócić przed wieczorem bez najmniejszego pośpiechu.
tak ale jak ktoś ma problem z kolanami ( jak np moja żona ) to szkoda tych podejść i zejść w kółko do samego dołu.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

To jest dość sensowny argument, ale i tak połowę obecnie istniejących schronisk można by zlikwidować - bo są albo nisko i blisko podtatrzańskich miejscowości, albo istnieje możliwość dojazdu (kolejka linowa). Druga sprawa - niektóre schroniska mają zbyt wielką kubaturę. Po co takie gigantyczne schronisko w Chochołowskiej? Albo ten przerażająco brzydki wielki hotel nad Wielickim Stawem?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Rafał pisze: Po co takie gigantyczne schronisko w Chochołowskiej? Albo ten przerażająco brzydki wielki hotel nad Wielickim Stawem?
bo to jest teraz lans na schroniska i tu się zgodzę, że to lipa - ale wiesz nóż służy do krojenia chleba a także zabijania wnioski wyciągnij sam. A ten Śląski Dom to rzeczywiście straszydło a i miejsce strategicznie kiepskie ale to już problem Słowaków.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

1. Kalatówki to nie schronisko tylko hotel
2. dla mnie w pewnych wypadkach schroniska są niezbędne
nie zawsze wszystko da się zrobić tak aby zdążyć wrócić do Zakopanego
a z tego co sie orientuje jest zakaz spania w TPN poza schroniskami i dwoma taborami PZA
3. Murowaniec i Piątka nie czerpią swojej egzystencji tylko i wyłącznie z istnienia OP,
4. schroniska są dla rzeszy turystów dlatego, że są łatwo dostępne a nie dlatego, że są komercyjnie nastawione, w Alpach schroniska też są komercyjnie nastawione i nic w tym dziwnego, na 3500 też sobie w schronisku kupisz browar, ludzi też tam sporo tylko ze względu na trudniejszy dostęp, ludzi innego pokroju

Schroniska były, są i będą. Jest regulamin schroniska PTTK, jak będzie egzekwowany nie będzie większych problemów.

Poza tym jak dla mnie w większości ludzie nie idzą tam bo są tam schroniska, ale idą tam bo te schroniska są położone w pięknych miejscach, w które warto pójść. Schronisko jest celem drugorzędnym

Co do ferrat to widziałem ostatnio Słoweńców na OP z lonżami i kaskami.
Niektórych noszenie czegoś takiego w górach nie dziwi. A u nas niektórzy na słowo "ferrata" sięgają po wodę święconą.
Jak TOPR wytłumaczy dziennikarzom co to jest Orla Perć i z czym to się je to tylko im to wyjdzie na dobre. Może trochę mniej bzdur będzie potem w takim onecie
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

tomek.l pisze:Poza tym jak dla mnie w większości ludzie nie idą tam bo są tam schroniska, ale idą tam bo te schroniska są położone w pięknych miejscach, w które warto pójść. Schronisko jest celem drugorzędnym
To jest złożony problem. Wydaje mi się, że pewne miejsca stają się szczególnie popularne właśnie dzięki obecności tam schroniska. I może faktycznie schronisko nie jest zazwyczaj celem, ale w pewien sposób promuje miejsce, w którym się znajduje. Wystarczy porównać np. Morskie Oko i okolice ze znajdującą się w tym samym systemie dolinnym Doliną Kaczą. Dojście niewiele dłuższe, sama dolina przepiękna, jak dla mnie wcale nie ustępująca otoczeniu Morskiego Oka, a turystów chyba 100-krotnie mniej.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Do Morskiego Oka raczej nic nie da się porównać. To są dziesiątki lat tradycji wycieczek w tamto miejsce. Każdy to kojarzy z Tatrami. Schronisko jest tylko dodatkiem. W którym można zjeść i wypić, ale jednak dodatkiem.
Kacza Dolina raz na Słowacji, dwa - dalej, trzy - mniej wygodniej, cztery - mało znana. Schronisko zapewne zwiększyło by ruch, ale bez porównania z Morskim Okiem. Nad Morskie Oko jak się przyjeżdża do Zakopanego to tak jak z Giewontem, po prostu trzeba iść. I zrobić fotkę "z Rysami" w tle pod schroniskiem ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Schroniska IMHO niepotrzebne w polskich Tatrach to Chochołowska, Kondratowa i Piątka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

lukas_12 pisze:ale to już problem Słowaków.
Po słowackiej stronie Tatr bywam częściej niż po naszej, więc tamtejsze problemy i niedociągnięcia równie mnie smucą. Zresztą Tatry są jedne a granica to fizycznie tylko trochę słupków porozstawianych co kilkadziesiąt metrów.
lukas_12 pisze:zresztąpo słowackiej stronie jednak bardziej pusto niż u nas.
Niestety pustość słowackich szlaków jest częściowo mitem. W dolinach położonych w bezpośrednim sąsiedztwie T. Łomnicy, Smokowca czy Szczyrbskiego Jeziora potrafi być bardzo tłoczno, może nie tak jak przy Morskim Oku (to zadziwiający mnie wciąż ewenement), ale już porównywalnie do wielu miejsc po polskiej stronie.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Mef - herezje jakieś wypisujesz.
wiem :)

Napisałem tylko które sa niepotrzebne z punktu widzenia wycieczkowego, tzn trudno je sensownie wczepić w jakąś kilkudniową trasę.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Kalatówki to nie schronisko tylko hotel
Nie Tomku. To jest ni pies ni wydra. Obiekty hotelarskie są dokładnie scharakteryzowane w odpowiednich przepisach - do hotelu powinien być powszechnie dostępny dojazd a pod hotelem parking. Dojazd jest, choć fatalny, ale nie dla każdego, parking stanowczo za mały (aby było jasne - nie domagam się wyasfaltowania i udostępnienia drogi - chodzi tylko o uświadomienie sobie, że część schronisk powstała w Tatrach na wariackich papierach; w tym konkretnym przypadku był to pomysł zięcia prezydenta Mościckiego, wiceministra komunikacji p. Aleksandra Bobkowskiego - jak widać inwestycje typu "peron w Włoszczowej" mają dawne tradycje a Gosiewski licznych poprzedników.

Większość schronisk powstawała w całkowicie innych realiach. Po pierwsze było znacznie więcej taterników, którzy aktualnie skoncentrowali się w Tatrach na kilku ścianach. Podejrzewam, że co najmniej 95% dróg opisanych w Tatrach Wysokich WHP jest praktycznie martwe. Po drugie przed wojną nie było żadnych ograniczeń w dostępie - każdy chodził gdzie chciał. Schronisko nad Stawem Popradzkim dziś stoi diabli wiedzą po co bo przecież nie dla turystów wchodzących na Rysy (jest zaledwie o ok. 40 min. od stacji elektriczki) jednak przed wojną, gdy nikt nikomu nie bronił wstępu do doliny Złomisk i na otaczające ją szczyty sprawa wyglądała jakby inaczej; w dodatku przedwojenne schronisko było mniejsze.

Identycznie jest z Ślieskim Domem - to już trzecie schronisko o tej nazwie. Owszem brzydkie. Ale czy brzydsze od Kalatówek. Po co stoi? Do wejść na Polski Grzebień i Małą Wysoką jest zbędne, taterników tam też tyle co kot napłakał.

Hrebienok to trochę inna sprawa. Tam duże obiekty stały od niepamiętnych czasów, nie zapomnijmy też o urządzeniach narciarskich, też od dawna tam istniejących.

Lokalizacja schronisk to złożona sprawa. Nie można ich stawiać w miejscach narażonych na lawiny - np. w Morskim Oku morena to chyba jedyne miejsce, wszędzie trochę niżej schodzą lawiny. Po drugie względy praktyczne nakazują aby w miarę możliwości była droga jezdna, szczególnie wobec "restauracyjnej" funkcji schronisk. Przed wojną nikt nie chodził do Terinki na przekąskę. Dziś ta przekąska to chyba 90% pracy nosiczy. Jaki jest sens schroniska Zamkowskich (noclegowy) - toż to teraz typowa knajpa przydrożna.

Tak Bogiem a prawdą gdyby wszystkie schroniska w jednym dniu się spaliły to dla tego "porządnego" ruchu turystycznego nie byłoby z tego powodu żadnej krzywdy. Najlepszym dowodem jest Krywań - kawał drogi, najliczniej uczęszczany szczyt w Tatrach Wysokich, dla Słowaków wręcz kultowy i obywa się bez żadnego schroniska. Czyli można!

PS.
Na ten jednoczesny pożar bym nie liczył. Ale rozsądnej polityki dyrekcji parków to by można oczekiwać ale to chyba wołanie na puszczy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Rafał pisze:Niestety pustość słowackich szlaków jest częściowo mitem.
też preferuję tamtą stronę - wydaje mi się że pustość wynika z tego, że mają większy kawałek Taterek ;), ale te miejsca co wyminiłeś a szczególnie ok Łomnicy dzięki lanovce są full, ale jest sporo innych fajnych miejsc.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Iwona pisze:
Jeśli chodzi o Orlą to mam tylko nadzieję,że nie wymyślą opcji z przewodnikiem.
Właśnie do tego zmierzają - pozazdrościli słowackim "przewodnikom" dochodów z Gerlacha i tyle. Tyle się luda pcha na OP to trzeba coś tego wyciągnąć dla siebie.

Szczerze mówiąc wk...ją mnie te kombinacje - powinni zostawić tak jak jest.
Chcą łatwo zarabiać na prowadzeniu turystów "ferratą" to niech ją zrobią na Mięguszach.
Ostatnio zmieniony pt 29 cze, 2007 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Schronisko w D5SP ani w Chochołowskiej w żaden sposób nie genrują - obecnie - zwiększenia lub zmniejszenia ruchu turystycznego w ich rejonach.
Podobnie Kondratowa - wyobraź sobie co i gdzie będą robiły tłumy wycieczek oraz turystów wszelkiej maści - gdy tego schroniska nie będzie. Postawisz na Hali tuzin straźników pilnujących by nie stała się polem piknikowo-odpoczynkowym? Ogrodzisz ścieżkę drutem kolczastym zakazując zatrzymywania się?
Ale to jest leczenie syfilisu przy pomocy zarażania malarią. I trzeba mieć tego świadomość.

A schronisko w Pięciu Stawach jest potrzebne jak dziura w moście
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Nad Morskie Oko jak się przyjeżdża do Zakopanego to tak jak z Giewontem, po prostu trzeba iść. I zrobić fotkę "z Rysami" w tle pod schroniskiem wink
I gdyby to ode mnie zależało to bym to maksymalnie utrudnił. Przy pomocy instrumentów finansowych.

PS.
Co ten Balcer narobił. To przecież mogła dziś być Słowacja i byłaby tam cisza i spokój jak w Białej Wodzie i Jaworowej.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ