wywołałem wilka z lasu.... dębowego
dobrze, że oprócz Jadzi, Iw i gb pokazali też te rogalińskie cuda bo żyłbym w przekonaniu , że niedosyć ze one szupułkowe to jeszcze bezlistne
ps Janek czy Tobie też trzeba założyć temat do wrzucenia fotek czy sam sobie poradzisz
andy67 pisze:Janek - wywołałeś temat to teraz nie wycofuj się rakiem
Andy, po pierwsze filmy są w strasznym stanie. Po drugie, tutejsza młodzież żeńska by się posikała ze śmiechu widząc tamtejsze kreacje. Po trzecie to są dzisiaj szacowne matrony z dorosłymi i podstarzałymi dziećmi, wnukami i może nawet prawnukami. I co - ja mam teraz ujawniać jak to w OdNowie czy Arizonie (patrz Hyde Park - "jest nieźle") jak to im spódnice fruwały w koło szyi podczas boogie woogie. O nie!
Izabela pisze:Chcesz powiedzieć,że zdjęcia zostały tak podrasowane, że oryginały się chowaja?
Tak.
Choć sama nie wiem w jakim świetle widziałabym je dziś. Byłam kiedyś (dobrych kilka lat temu, może w podstawówce ) i nawet dość szczególnie nie wbiły mi się w pamięć.
Fotografia jest sztuką polegającą na wyszukaniu fragmentu. Podrasowanie to sekrety kuchni!
- wiem o tym. Oczywiście szczerze gratuluję Jadzi i gb i Iwonie wyszukanych fragmentów i efektów "sekretów kuchni". Po prostu zastanowiła mnie wypowiedż Agaar. Przy kolejnym wyjeżdzie do Poznania muszę sama to sprawdzić . Do gustu , szczególnie, przypadło mi kilka w tym jedno ze zdjęć gb.
Nie pokażę Ci języka , tylko ładnie się do Ciebie uśmiechnę
Pozdrawiam
Izabela