Alpy - jakie to proste! Sławek zaprasza!

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Ci, którzy mają wiedzę i doświadczenie na pewno nie skorzystają
- a szkoda! Mogliby sie poświęcić. Taka mała prowokacja. A potem opisaliby co i jak było tak od wnętrza - no wiecie tak po dziennikarsku wzięliby to pod lupę.
Chyba jeszcze czegoś takiego nie było, a ci "specjaliści "aż się o to proszą.
Fajnie byłoby poczytać.
Ci, którzy mają wiedzę i doświadczenie
- szkoda,że nie dysponuje, wzięłabym tą robotę

@Janek, no nie mogę! :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:W Zermatt stawiasz autko na parkingu (jak znajdziesz miejsce)
pudło! Problem nie z miejscem na parkingu a z samym dojazdem :P Do Zermatt jedynie busem lub "piechty" :)) a po samej mieścinie meleksem lub końskim karawanem.
Janek pisze:Następnie w pizzerii kup z dwie pice
Janek, no bój się Boga! Wysłałbyś Rudą na jakieś regionalne fondue, nich dziewczyna pozna smaki Europy :)

:)) :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:pudło! Problem nie z miejscem na parkingu a z samym dojazdem
Eee tam, jak mawiają inżynierowie - pomyłka konstrukcyjna a poeci "licentia poetica". Gdzieś zresztą Ruda musi to auto postawić. A na znalezienie miejsca jak nie ma to jest piękny patent - jeździsz sobie po parkingu i niby szukasz tej nieistniejącej luki, przy czym podjeżdżasz niebezpiecznie blisko do co ładniejszych bryk. Szwajcary czy inne Italiance wyrastają jak z pod ziemi (nawet z Matterhornu zeskoczą) aby tą swoją limuzynę uratować od stłuczki i na wszelki wypadek zmykają z parkingu i miejsce już jest - sprawdzone, działa bezbłędnie, tylko trzeba mieć dziewczynę aby powoziła, na chłopa nie reagują.

Iwona pisze:Wysłałbyś Rudą na jakieś regionalne fondue
Nie, nie - wyda majątek a się nie naje jak człowiek. A pizza pożywna, kaloryczna i jak się nie będzie lenić po drodze to jeszcze trochę ciepłą na szczyt doniesie.
Iwona pisze:nich dziewczyna pozna smaki Europy
Kolejne pudło. Na poznanie smaków Europy to ja znam kilka milszych miejsc, przede wszystkim cieplejszych i z największą przyjemnością mogę Ciebie i Rudą tam zaprosić.

:)
Jestem gorszego sortu...
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

Iwona pisze:Janek, no bój się Boga! Wysłałbyś Rudą na jakieś regionalne fondue, nich dziewczyna pozna smaki Europy :)
Fondue, nawet serowe zalatuje jednak Francją :-) (co prawda Valais jest w połowie francuskie a w połowie niemeickie więc mogłoby to być uzasadnione zwłaszcza, że Zermatt już bardziej niemieckie). W Szwajcarii bardziej pasuje raclette (ale z połówki sera a nie pedalskie na tackach) z ziemniakami w mundurkach.

Pozdrówka,

Kuba
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Ten gość od Extreka to musi mieć jakiegoś pecha że mu się tak "partnerzy" zabijają. Bo pseudoprzewodników na rynku jak widać nie brakuje. Nie trzeba niczego by wejść na Blanca. Co tam Matterhorn. W sumie każdy ma prawo się zabić w dowolny sposób ale dopomaganie jest już karalne.
Moja babcia to chuligan.
ODPOWIEDZ